• GINEKOLOGIA I POŁOŻNICTWO

  • Start

Eksperci ds. bioetycznych KEP: projekty tzw. sztucznych macic budzą poważne zastrzeżenia moralne

Autor: oprac. KM • Źródło: PAP16 grudnia 2022 15:47

Projekty tzw. sztucznych macic budzą poważne zastrzeżenia moralne – wskazali członkowie zespołu ds. bioetycznych KEP bp Józef Wróbel i prof. dr hab. Piotr Rieske. Ocenili, że bez analizy projektów przez etyków i prawników "dojdzie do podważenia podstawowych norm społecznych" i "podważenia człowieczeństwa wielu istot ludzkich".

Eksperci ds. bioetycznych KEP: projekty tzw. sztucznych macic budzą poważne zastrzeżenia moralne
- "Sztuczne macice", a formalnie bioreaktory, zaprojektowane przez naukowców, nie są w stanie doprowadzić do powstania organizmów ludzkich zdolnych do kontynuowania samodzielnego życia po ich wyjęciu z takiego urządzenia. Nie pozwolą więc na otrzymanie noworodków, a nawet najtrudniejszych do utrzymania przy życiu tzw. skrajnych wcześniaków - podkreślają eksperci KEP. Fot. Shutterstock

 

"Sztuczne macice" a kontynuacja samodzielnego życia poza urządzeniem

W komentarzu przekazanym w piątek PAP przewodniczący Zespołu ds. Bioetycznych KEP bp Józef Wróbel i prof. dr hab. Piotr Rieske odnieśli się do pojawiających się w mediach informacji na temat "tworzenia sztucznych macic" czy ogólniej "osiągania coraz bardziej zaawansowanych etapów rozwoju zarodkowego poza organizmem matki".

Eksperci zastrzegli, że nie chodzi im o nowoczesne inkubatory umożliwiające ratowanie dzieci przedwcześnie urodzonych, ale "o systemy, które umożliwiają rozwój człowieka od początku kształtowania się jego organizmu do jakiegoś określonego etapu rozwojowego, nie wykluczając też - przynajmniej w marzycielskich wizjach - osiągnięcia przez niego dojrzałości bytowej".

Odnieśli się do naukowców publikujących wyniki badań w tym zakresie w najbardziej prestiżowych czasopismach takich jak "Cell", "Nature" i "MIT Technology Review".

- "Sztuczne macice", a formalnie bioreaktory, zaprojektowane przez naukowców, nie są w stanie doprowadzić do powstania organizmów ludzkich zdolnych do kontynuowania samodzielnego życia po ich wyjęciu z takiego urządzenia. Nie pozwolą więc na otrzymanie noworodków, a nawet najtrudniejszych do utrzymania przy życiu tzw. skrajnych wcześniaków - wskazali w komentarzu eksperci.

Poinformowali, że "z pomocą bioreaktorów można natomiast doprowadzić do etapu powstania organizmów ludzkich zawierających bijące serca i zalążki OUN (Ośrodkowego Układu Nerwowego) czy płodowych gruczołów dokrewnych".

- Osiągnięcie takiego etapu w naturalnym rozwoju ludzkiego płodu jest zależne od jego zagnieżdżenia (implantacji) w macicy matki. Jednak w przypadku skorzystania z bioreaktora zagnieżdżenie nie jest konieczne" - wyjaśnia bp Wróbel.

Zagrożenie dla dziecka, a szerzej - gatunku ludzkiego

W ocenie ekspertów "z takimi eksperymentami związane jest bardzo duże zagrożenie egzystencjalne dla rozwijającego się dziecka i w szerszym znaczeniu całego gatunku ludzkiego". Wyjaśniają oni, że w bioreaktorach możliwe jest "osiągnięcie zaawansowanego etapu rozwoju, po którym transfer płodu ludzkiego do macicy kobiety jest już niemożliwy", co - ich zdaniem - może przypominać ciążę ektopową (pozamaciczną)", która w normalnych warunkach jest nieplanowana".

- W przypadku sztucznej macicy dochodziłoby natomiast do tworzenia w sposób cyniczny i wyrachowany czegoś, co by ją przypominało - zwracają uwagę eksperci.

Wyjaśniają, że zamiar pomysłodawców sztucznej macicy jest "przekroczyć etap rozwoju, kiedy implantacja w macicy ludzkiej jest możliwa". Jak tłumaczą, "organizm ma wejść w etap, w którym już jej nie dokona". - Jest więc skazany na zagładę - ostrzegają eksperci.

Wskazują, że pomysłodawcy sztucznej macicy unikają pytania, "jakim prawem nowy człowiek został w ten sposób powołany do życia, które z góry skazane jest na szybką śmierć".

- W istocie postępowanie takie przypomina w pewnym sensie koncepcję z filmowego "Łowcy androidów". Tam brak praw człowieka dla tzw. androidów (replikantów) wynikał z tego, że rodziły się one jako osobniki dojrzałe i nie miały wspomnień. Tutaj domniemany android/replikant zarodkowy, w rzeczywistości człowiek na wczesnym etapie rozwoju, ma utracić prawa nadane mu nawet przez TSUE (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej), bo jest skazany na zagładę. Nie uda się go uratować, a więc z punktu widzenia prawa można go dowolnie wykorzystać - wskazują eksperci KEP ds. bioetycznych.

Zwracają również uwagę, że zgodnie z założeniami autorów projektu ludzki organizm ma utracić status istoty chronionej przez TSUE, ponieważ powstał bez użycia komórki jajowej.

- Jest to określenie nieprecyzyjne, a nawet dochodzi tu do manipulacji - wskazują eksperci. Dodają, że "komórki, które ulegają samoorganizacji (umożliwiającej utworzenie przez nie zarodka) są pobierane z wcześniejszego zarodka, który powstał w wyniku zapłodnienia in vitro komórki jajowej".

Poważne zastrzeżenia moralne

W ocenie ekspertów ds. bioetycznych "spór o to, czy zarodek powstał z komórki jajowej, jest bardzo ważny, gdyż TSUE chroni ludzkie zarodki powstałe z komórki jajowej".

- W przypadku omawianej biotechnologii rozwijanej przez wspomnianą firmę możliwe jest jeszcze odwołanie się do definicji TSUE. Należy natomiast obawiać się, że jest kwestią czasu otrzymywanie zarodków ludzkich od podstaw bez użycia komórki jajowej (np. z indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych, z komórek iPS, otrzymanych np. z komórek skóry w wyniku cofnięcia ich specyfikacji na drodze wymuszenia ekspresji odpowiednich ich genów).

Zdaniem ekspertów tego rodzaju projekty "budzą poważne zastrzeżenia moralne" i - jak zaznaczają - "muszą one zostać poddane bardzo skrupulatnej analizie przez etyków i prawników".

- Projektów, które muszą być dyskutowane w jak najszerszym gronie, jest więcej. Bez takiej dyskusji dojdzie do podważenia podstawowych norm społecznych i najpewniej do podważenia człowieczeństwa wielu istot ludzkich - ostrzegają eksperci KEP ds. bioetycznych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum