Echo wydarzeń w Pszczynie. Zdaniem eksperta to mógł być efekt błędnej interpretacji prawa

Autor: oprac. JKB • Źródło: Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia05 listopada 2021 11:55

Media regularnie przywołują tragiczną sprawę zmarłej 30-letniej pacjentki w 22. tygodniu ciąży. Wiele osób uważa kobietę za ofiarę wyroku TK. Jak stwierdza prof. Krzysztof Preis w rozmowie z "Gazetą Wyborczą": -  Czujemy ciepły oddech prokuratury na plecach. A to wymusza nadmierną ostrożność.

Sprawa śmierci pacjentki z Pszczyny wciąż wzbudza emocje. Fot. Shutterstock
  • Śmierć 30-letniej pacjentki w Pszczynie na skutek piorunującego przebiegu sepsy, wywołał zażartą dyskusję na temat kontrowersyjnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakazującego aborcji
  • W sprawie głos zabrało wiele osób związanych ze światem polityki i nie tylko. Zainteresowani sprawą zwracają uwagę na to, że niektóre podejmowane przez lekarzy decyzje zależą od interpretacji obowiązującego prawa
  • Jak przyznał prof. Krzysztof Preis w rozmowie z "Gazetą Wyborczą": z punktu widzenia medycznego nie rozumiałbym oczekiwania na obumarcie płodu, bo w sytuacji zagrożenia infekcją zupełnie nie ma znaczenia, czy płód żyje, czy nie

Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Preis, koordynator Kliniki Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu, a także kierownik kliniki położnictwa w Katedrze Perinatologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" poruszył ostatnie wydarzenia z Pszczyny, gdzie na sepsę zmarła kobieta w 22 tygodniu ciąży.

Tragiczna śmierć ciężarnej pacjentki

W rozmowie prof. Preis zaznaczył, że kluczem do zrozumienia tragicznych wydarzeń jest piorunujący przebieg sepsy. Jak zaznaczył ekspert, zawsze ważna była procedura położnicza, która nadal obowiązuje. "Jeśli wiemy, że następstwem pęknięcia czy zrobienia się dziury w błonach jest infekcja, to nie możemy kontynuować ciąży. Niezależnie od tego, czy dziecko miało wady, czy nie" – podkreślił.

W kontekście zdarzenia związanego ze śmiercią 30-latki, lekarz stwierdził, że mogło dojść do błędnego zrozumienia wyroku TK, ale na razie nie ma dokładnych i szczegółowych informacji z Pszczyny.

- Z punktu widzenia medycznego nie rozumiałbym oczekiwania na obumarcie płodu, bo w sytuacji zagrożenia infekcją zupełnie nie ma znaczenia, czy płód żyje, czy nie. Natomiast rozumiem, że wszyscy się boją – wyjaśnił w "GW".

Konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest ciągły strach lekarzy, gdy podejmują poszczególne decyzje. "Czujemy ciepły oddech prokuratury na plecach. A to wymusza nadmierną ostrożność, żeby nie popełnić czynu zabronionego" – wskazał prof. Preis.

Opisując swoje doświadczenie w pracy zawodowej, prof. Preis przypomniał, że polscy lekarze nie decydowali się na przerwanie ciąży bez powodu. Natomiast wyrok TK doprowadził do tego, że została zakwestionowana medyczna racjonalność w przypadku aborcji albo odmowy. "Przestrzegano ustawy z 1993 roku" – przypomniał.

Czytaj: Śmierć ciężarnej. Wraca gorąca dyskusja o wyroku TK w sprawie aborcji

Dyskusja o wyroku TK wciąż trwa

Przypomnijmy, inny ginekolog dr Maciej Socha odniósł się do ostatnich tragicznych wydarzeń związanych ze śmiercią pacjentki na sepsę, której odmówiono aborcji. Jak zaznaczył rozmówca, echo tego wydarzenia jeszcze długo będzie się odbijać zarówno na pacjentkach, jak i na lekarzach.

- Jestem przekonany, że to się mogło wydarzyć wszędzie i wydarzyło, niestety. Takie sytuacje dalej będą się zdarzały. Te wydarzenia z Pszczyny są trochę jak skupienie w soczewce restrykcyjnego prawa. Lekarze będą się bali pomagać pacjentom przez to prawo - zaznaczył dr Socha.

Na pytanie o to, czy jako lekarz boi się pomagać swoim pacjentkom, odpowiedział, że może działać na tyle, na ile pozwala mu prawo. W konsekwencji zaś oznacza to, że musi odmawiać dokonania aborcji.

- Jako lekarz mogę działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. To co ja mogę zrobić, to jest to, na co pozwala mi mój rząd, płatnik, szpital, w którym pracuję. Podejmując decyzję, godzimy się na pewne ryzyko. W aktualnej sytuacji, musimy podejmować decyzje, aby chronić siebie, chronić zespół, żeby nie narazić się na odpowiedzialność karną - dodał lekarz.

 Czytaj: Lekarz o śmierci ciężarnej w Pszczynie: "Te przepisy to jest propozycja tortur"

Zmarła, bo zwlekano z aborcją? 1 listopada manifest pod Trybunałem Konstytucyjnym

Co to jest sepsa? Ciężarna z Pszczyny zmarła z powodu wstrząsu septycznego

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum