100 lat temu urodziła się Michalina Wisłocka. Jej "Sztuka kochania" zrewolucjonizowała polską seksualność

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP01 lipca 2021 09:35

1 lipca przypadają setne urodziny Michaliny Wisłockiej. Jej książka "Sztuka kochania" szybko stała się kultowa. Ginekolożka zrewolucjonizowała polskie myślnie o seksualności.

Michalina Wisłocka urodziła się 1 lipca 1921 roku. Fot. Domena publiczna/Mateusz Opasiński
  • Michalina Wisłocka założyła Towarzystwo Świadomego Macierzyństwa, a także była kierowniczką Poradni Świadomego Macierzyństwa w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie
  • Jako lekarka-ginekolożka zajmowała się leczeniem bezpłodności i propagowaniem antykoncepcji
  • Największy rozgłos przyniosła jej książka popularnonaukowa "Sztuka kochania", która rozeszła się w 7 mln egzemplarzy
  • Popularyzatorka polskiej seksuologii naukowej zmarła 11 lutego 2005 roku

Prof. Zbigniew Izdebski (który niedawno skończył 65 lat) przez wiele lat przyjaźnił się z Michaliną Wisłocką. Jak mówi, o ile zmarły w 2010 r. prof. Kazimierz Imieliński był twórcą polskiej seksuologii naukowej, to Michalina Wisłocka w największym stopniu przyczyniła się do jej spopularyzowania.

Rewolucjonistka seksuologii

Była ginekologiem, współzałożycielką Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa. Objęła też kierownictwo pierwszej w Polsce Poradni Świadomego Macierzyństwa w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Zajmowała się leczeniem niepłodności i antykoncepcją, ale największym jej osiągnięciem było opublikowanie w 1976 r. "Sztuki kochania".

Książka ukazała się w ponad 7 mln egzemplarzy. To absolutny rekord na polskim rynku księgarskim. Ostatnie jej wydanie opublikowano w 2016 r. Napisała też "Sztukę kochania - w 20 lat później (1988) oraz "Sztukę kochania - witamina M" (1989). A później również "Miłość na całe życie. Wspomnienia z czasów beztroski".

- "Sztuka kochania" była przełomowa nie tylko w jej życiu, ale również w myśleniu Polaków o seksualności człowieka - uważa prof. Izdebski. - Wywołała ogromne zainteresowanie. Zanim na rynku ukazało się pierwsze jej wydanie, na ówczesnych bazarach pojawiła się już piracka jej wersja, drukowana wtedy na powielaczach.

"Sztuka kochania" receptą na miłość

Niewiele brakowało, by książka się nie ukazała. Większość recenzentów wydała jej negatywną opinię. Sugerowano, że książkę należy przeredagować, z czym nie chciała się zgodzić Wisłocka. Na napisanie wstępu do pierwszego wydania zdecydował się prof. Andrzej Jaczewski, seksuolog i pediatra, który jako jeden z nielicznych recenzentów napisał pozytywną opinię.

- Wisłocka broniła się, że nie pisze o seksie, lecz o erotyzmie i miłości, szczęśliwej miłości. I to była prawda. Wprawdzie czytelników najbardziej interesowały techniki seksualne, jakie w książce opisano, ale wiele miejsca poświęciła w niej autorka relacjom w związku - zaznacza prof. Izdebski.

Dodał, że relacja między partnerami są szczególnie podkreślane w czasach współczesnych, gdy nastąpił ogromny postęp w leczeniu zaburzeń seksualnych. "Są skuteczne leki na impotencję i przedwczesny wytrysk u mężczyzn, ale nie będzie z tego wielkiego pożytku, jeśli nie będzie uczucia i więzi między partnerami" - zwrócił uwagę prof. Izdebski.

Podkreślił też, Michalina Wisłocka uzmysłowiła kobietom, że mają prawo do orgazmu. Bo w tamtych wczasach nawet te kobiet, które go przeżywały, często nie wiedziały co to jest, wstydziły się, że jest tak fascynujący i bały się go okazywać. "Niestety, do dziś Polacy wstydzą się mówić o swej przyjemności, a to jedno z naszych podstawowych praw seksualnych. Nadal też niewystarczająca jest wiedza u antykoncepcji, nad czym ubolewała już autorka "Sztuki kochania'" - dodaje prof. Izdebski.

Wisłocka przestrzegała przed zbyt pochopnym rozwodem z powodu zdrady. Przyznawała, że jest to wyjątkowo kryzysowa sytuacja w związku, ale uważała, że na rozwód zawsze będzie czas, że jest to ostateczne rozwiązanie. Przekonywała, że nie należy się od razu obrażać ani pielęgnować zranienia.

- Robiła wrażenie osoby oschłej i zasadniczej, ale była wrażliwa, odważna i oddana w przyjaźni - wspomina prof. Izdebski. Dodał, że głównym jej przesłaniem było niesienie pomocy polskiej rodzinie. I zdawała sobie sprawę, że przyczyniła się do szczęścia wielu ludzi. Była za to uwielbiana i to dawało jej wiele radości.

Wisłocka postacią kultową

Przed 10 laty, z okazji 90. rocznicy urodzin Michaliny Wisłockiej, przy ul. Piekarskiej 5 na Starym Mieście w Warszawie - gdzie mieszkała przez wiele lat - odsłonięto poświęconą jej tablicę pamiątkową.

W 2017 r. na ekranach kina ukazał się film biograficzny "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" w reżyserii Marii Sadowskiej. Ukazuje on jej życie osobiste oraz to, co skłoniło ją do napisania i opublikowania "Sztuki kochania".

Zmarła 11 lutego 2005 r. na skutek powikłań po zawale serca.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum