• PARTNER SERWISUpartner serwisu

To może być klucz do wyprzedzenia cukrzycy. Prof. Dzida: koncentrujemy się na stłuszczeniu wątroby

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia14 listopada 2022 13:00

Cukrzyca jest chorobą postępującą przewlekle, a nasza interwencja powinna być dostosowana do jej stadium. Tylko wówczas ma szansę być skuteczna - mówi prof. Grzegorz Dzida.

To może być klucz do wyprzedzenia cukrzycy. Prof. Dzida: koncentrujemy się na stłuszczeniu wątroby
Na cukrzycę typu 2. choruje ok. 3 mln Polaków Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Na cukrzycę typu 2. choruje ok. 3 mln Polaków, jednocześnie szacuje się, że stan przedcukrzycowy ma ok. 5 mln osób w naszym kraju - mówi prof. Grzegorz Dzida
  • Moment rozpoznania cukrzycy typu 2. to zbyt późno, aby ratować komórki beta trzustki, produkujące insulinę. Proces ich utraty rozpoczyna się wiele lat wcześniej, dlatego interwencja również potrzebna jest wcześniej. W stanie przedcukrzycowym jest nią program zmiany stylu życia, obejmujący aktywność fizyczną, dietę, edukację - wyjaśnia
  • Najbardziej zagrożone rozwojem cukrzycy są osoby ze stłuszczeniem wątroby, które powoduje insulinooporność, wysokie ryzyko rozwoju cukrzycy i powikłań sercowo-naczyniowych. Dlatego obecnie koncentrujemy się na tym zagadnieniu - kto wie, czy to właśnie nie tutaj leży klucz do wyprzedzenia cukrzycy - podkreśla
  • Szczególną czujność w zakresie rozwoju cukrzycy zalecamy u osób z nadwagą i otyłością oraz z obwodem talii powyżej 80 cm u kobiet i powyżej 94 cm u mężczyzn. Takie wymiary są najprostszym wykładnikiem korelującym z otłuszczeniem wątroby - dodaje

"W chwili rozpoznania cukrzycy jest już za późno"

- Na cukrzycę typu 2. choruje ok. 3 mln Polaków, jednocześnie szacuje się, że stan przedcukrzycowy ma ok. 5 mln osób w naszym kraju - mówił prof. Grzegorz Dzida z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podczas konferencji Diabetologia 2022.

Jak wyjaśniał, w wysepkach trzustki zlokalizowanych jest kilka milionów komórek beta , produkujących insulinę. Tylko ona obniża stężenie glukozy w organizmie, w przeciwieństwie do wszystkich innych hormonów, bo te mają tendencję do jego podwyższania. Brak insuliny oznacza zatem wzrost stężenia glukozy.

- Jeżeli pacjent ważący 100 kg ma poziom cukru 102-105, co nie jest jeszcze cukrzycą, a jedynie podwyższoną glikemią, oznacza to, że już zdążył utracić ok. 40 proc. objętości komórek beta trzustki. Kiedy rozpoznajemy cukrzycę typu 2., tj. gdy cukier na czczo jest powyżej 126, a po posiłku powyżej 200, pacjent ma zachowanych już tylko 50 proc. funkcji komórek beta. Moment rozpoznania to zatem zbyt późno, aby te komórki ratować, ponieważ proces ich utraty rozpoczyna się zapewne dziesięć lat wcześniej - wskazywał ekspert.

Zmiana stylu życia. "Tak, ale odpowiednio wcześnie"

Prof. Dzida podkreślał, że cukrzyca jest chorobą postępującą przewlekle, a  interwencja powinna być dostosowana do jej stadium. Taką interwencją w stanie przedcukrzycowym jest program zmiany stylu życia - Diabetes Prevention Program. Obejmuje on ćwiczenia fizyczne, dietę, edukację, kontakt z trenerem personalnym i dietetykiem.

- Takie działania odsuwają w czasie rozpoznanie cukrzycy i prowadzą do redukcji masy ciała. Gdy jednak taką samą interwencję wprowadzono u pacjentów chorujących na cukrzycę już od 5-10 lat, okazało się, że jedynym efektem była możliwość podawania mniejszej ilości leków, co było dalekie od oczekiwań. Pacjenci umierali tak samo często jak ci, którzy nie byli poddani interwencji - zaznaczył.

Jak mówił, w związku z tym, że utrata funkcji komórek beta rozpoczyna się wcześnie, działania zapobiegające rozwojowi cukrzycy także powinny być wdrażane wcześnie. Tym bardziej, że u pacjenta w stanie przedcukrzycowym podwyższone stężenia glukozy czynią spustoszenie w naczyniach krwionośnych, a szczególnie w ich śródbłonku.

"Najlepsze efekty widzimy u osób po 65. roku życia"

Ekspert przypomniał, że liczba pacjentów w stanie przedcukrzycowym znacznie wzrosła po pandemii, a przeciętny Polak przytył o 4,5 kg. To dodatkowy powód, aby wprowadzać w życie zalecenia.

- Warto tu przywołać  3-ramienne badanie Diabetes Prevention Study, w którym pierwsze ramię obejmowało konsultacje lekarskie „od czasu do czasu”, drugie - intensywną interwencję behawioralną, kosztowaną i wymagającą od pacjenta dyscypliny i poświęceń, trzecie - zastosowanie metforminy, leku znanego nam od stu lat - wymieniał prof. Dzida.

- Po pięciu latach okazało się, że to zmiana stylu życia bardzo istotnie redukuje ryzyko cukrzycy. Metformina redukuje je o 31 proc. Po kolejnych pięciu latach, tj. w sumie po dziesięciu latach trwania badania okazało się natomiast, że w obu przypadkach ryzyko to praktycznie się zrównało. Mało kto wytrzymywał reżim związany z dietą i wysiłkiem fizycznym - mówił ekspert.

Jak dodał, okazało się jednocześnie, że behawioralna interwencja w styl życia była najbardziej skuteczna u osób po 65. roku życia, co najczęściej tłumaczy się tym, że osoby w tym wieku mają więcej czasu na zadbanie o własne zdrowie. Dla odmiany u ludzi młodych skuteczniejsza okazała się metformina. Obecne zalecenia uwzględniają ten fakt.

Stłuszczenie wątroby. "Kto wie, czy to nie tutaj leży klucz do wyprzedzenia cukrzycy"

- Czy każdy człowiek, u którego stężenie glukozy wynosi rano na czczo ok. 104-106 jest tak samo zagrożony cukrzycą? W badaniu wykazano, że najbardziej zagrożone są osoby ze stłuszczeniem wątroby, które powoduje insulinooporność, wysokie ryzyko rozwoju cukrzycy i powikłań sercowo-naczyniowych. Dlatego obecnie koncentrujemy się bardzo na tym zagadnieniu - kto wie, czy to właśnie nie tutaj leży klucz do wyprzedzenia cukrzycy - ocenił prof. Dzida.

- Na razie nie mamy jednoznacznych danych, które leki mogą odtłuścić wątrobę, ale wiemy, że na pewno można to osiągnąć poprzez wysiłek fizyczny i redukcję masy ciała. Dlatego szczególną czujność w zakresie rozwoju cukrzycy zalecamy u osób z nadwagą i otyłością oraz z obwodem talii powyżej 80 cm u kobiet i powyżej 94 cm u mężczyzn. Takie wymiary są najprostszym wykładnikiem korelującym z otłuszczeniem wątroby - wyjaśnił.

"Redukcja masy ciała daje szanse na remisję"

Jeśli natomiast - jak wskazywał - chodzi o masę ciała, ryzyko rozwoju cukrzycy zaczyna dramatycznie rosnąć przy BMI powyżej 27. W badaniu wykazano również, że redukcja masy ciała powyżej 15 kg dawała remisję cukrzycy u 86 proc. badanych, a o 10-15 kg - u połowy uczestników badania.

- Utrata masy ciała o 5-10 proc. znacznie poprawia przebieg cukrzycy, a o 10-15 proc. masy wyjściowej modyfikuje jej przebieg dając szansę na remisję. W tym drugim przypadku oznacza to jednak, że np. osoba ważąca 140 kg musi stracić ponad 20 kg. To samo dotyczy pacjentów z BMI pomiędzy 21 a 27. Jeśli zatem osoba z BMI 26, tj. z lekką nadwagą, utraci kilka kilogramów, ma 70 procentową szansę na remisję cukrzycy - podkreślał ekspert.

- Wiemy również, że lek przeciwcukrzycowy z grupy agonistów dla receptora GLP-1, liraglutyd, stosowany u pacjentów otyłych ze stanem przedcukrzycowym, zmniejsza ryzyko przejścia do cukrzycy o blisko 80 proc. Drugi lek, co do którego mamy dowody na takie działanie, semaglutyd, stosowany raz w tygodniu w postaci wstrzyknięcia lub raz dziennie w postaci doustnej, zmniejszał 10-letnie ryzyko pojawienia się cukrzycy aż o 60 proc. Warunkiem jest jednak ustawiczne leczenie - odstawienie leków powoduje powrót masy ciała do stanu wyjściowego - wyjaśnił prof. Dzida.

Jak zauważył, ważne jest natomiast, że pacjenci kardiologiczni bez cukrzycy, czy z chorobami nerek, bez cukrzycy, leczeni flozyną, mają zmniejszone ryzyko cukrzycy o 33 proc.




 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum