• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Światowy Dzień Cukrzycy: w walce z tą chorobą jesteśmy dinozaurami

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 14 listopada 2012 06:14

Leczenie cukrzycy w Polsce ma bardzo długą historię - mówił podczas konferencji inaugurującej Światowy Dzień Cukrzycy (obchodzony 14 listopada) prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Nasze chlubne, przedwojenne tradycje w produkcji insuliny to powód do dumy. Gorzej, że dziś cukrzycę typu 2 nadal zbyt często leczy się w naszym kraju lekami stosowanymi nawet 60 lat temu.

Światowy Dzień Cukrzycy: w walce z tą chorobą jesteśmy dinozaurami

Według Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego na cukrzycę choruje w Polsce 2,67 mln osób, co stanowi ponad 7 proc. społeczeństwa w wieku 20-79 lat i 20 proc. osób w wieku powyżej 60 lat.

- Od stycznia 1924 r. w Polsce produkowano insulinę pod kierownictwem dr. Kazimierza Funka. O 1935 r. byliśmy już eksporterem insuliny dla połowy Europy - mówił prof.  Leszek Czupryniak podczas wtorkowej (13 listopada) konferencji prasowej inaugurującej tegoroczny Światowy Dzień Cukrzycy w naszym kraju.

Cukrzyca dyscyplinuje, ale i dyskryminuje

Ponieważ na cukrzycę cierpi wielu Polaków można wśród nich znaleźć także celebrytów czy znanych polityków. Na cukrzycę choruje m.in. były prezydent Lech Wałęsa, który był obecny podczas inauguracji Światowego Dnia Cukrzycy. - Politykiem nie chciałem, a musiałem być, podobnie jest z moją chorobą. Chciałbym - mówił Wałęsa do lekarzy - abyście moim wzorem zrobili rewolucję, żebyśmy mogli z tą chorobą się pożegnać.

Lech Wałęsa przyznał, że na cukrzycę choruje od 20 lat: - Wszystko osiągnąłem już wtedy, kiedy byłem chory. Ta choroba dyscyplinuje człowieka. Właściwie dla mnie najgorsze w niej jest to, że nie mogę jeść tego co lubię.

Prezydent Wałęsa razem z prof. Czupryniakiem podpisali się pod stworzoną przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne „Kartą Praw i Obowiązków Pracodawcy i Pracownika. Pracuj z Cukrzycą”. Karta mówi m.in. o tym, że pracownik w miejscu pracy, tak samo jak w domu, powinien efektywnie kontrolować cukrzycę oraz, że powinien poinformować pracodawcę i swoich współpracowników o chorobie.

Według Karty pracodawca powinien z kolei umożliwić choremu kontrolę cukrzycy w miejscu zatrudnienia i nie dyskwalifikować go ze względu na chorobę. Zdaniem prof. Leszka Czupryniaka, dyskryminacja chorych na cukrzycę w pracy to nadal problem: - Z badań wynika, że w przypadku jednego na czterech chorych na cukrzycę, w miejscu pracy pacjenta nikt nie wie, że jest on chory - tłumaczył profesor.

Milion dni absencji
Jak twierdzi profesor, w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych chory z cukrzycą postrzegany jest jako lepszy pracownik niż osoba zdrowy, gdyż jeśli chory ma już pracę, to chce ją utrzymać i wywiązuje się jak najlepiej ze swoich obowiązków.

O tym jak ważne jest, aby diabetyk kontrolował cukrzycę i w domu, i w pracy, świadczą choćby dane ZUS, wskazujące na poważne koszty społeczne związane z tą chorobą.

Dr Joanna Królak z departamentu orzecznictwa lekarskiego ZUS podała, iż w 2009 r. z powodu cukrzycy odnotowano 1 mln dni absencji chorobowych, co stanowiło 0,5% wszystkich dni absencji chorobowych w ciągu roku. W 2009 r. lekarze wystawili 72 tys. zwolnień lekarskich z powodu cukrzycy, a w 2011 r. - 63 tys. W 2010 r. na świadczenia rentowe związane z cukrzycą ZUS wydał ponad 375,7 mln zł.

Aby koszty społeczne były jak najmniejsze, należy wcześnie wykryć cukrzycę, odpowiednio ją leczyć i wyedukować pacjenta. Dlatego stworzono Narodowy Program Profilaktyki i Edukacji Diabetologicznej, który w ramach badań przesiewowych ma „wychwycić” tych, którzy nie wiedzą, że chorują. Ma też za zadanie wyedukować chorych i środowisko, w którym funkcjonują.

Jak tłumaczył prof. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie koordynowany jest program, pacjenci mają wykonywane badania specjalistyczne i mogą skorzystać bez skierowania z porady diabetologa.

Więcej mówi się o cukrzycy typu 2, jednak należy pamiętać, że ta typu 1 dotyczy pacjenta szczególnego, czyli dziecka. Jak wyjaśniała prof. Małgorzata Myśliwiec, ordynator Oddziału Diabetologii Dziecięcej UCK w Gdańsku, w ciągu 25 lat nastąpił 4-krotny wzrost zachorowalności na cukrzycę typu 1. - Dodatkowo u 80-90% dzieci z nadwagą i otyłością rozwinie się w ciągu kilku lat cukrzyca typu 2.

Zob. także: Prof. Wojciech Młynarski o występowaniu cukrzycy typu 2 u dzieci

Niestety, często leczymy jak za dawnych lat
O leczeniu tej choroby rozmawiali także eksperci podczas niedawnego VIII Forum Rynku Zdrowia (24-25 października 2012). Już teraz opieka nad pacjentem z cukrzycą generuje ok. 15% kosztów opieki zdrowotnej w Polsce, więc jest to problem i społeczny, i ekonomiczny - zaznaczali w trakcie sesji "Skuteczne leczenie cukrzycy w Polsce - wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia".

Niepokojące dane epidemiologiczne mogą wynikać, zdaniem specjalistów, z przestarzałego leczenia cukrzycy w Polsce. - Nie ma gorszego kraju jeśli chodzi o leczenie cukrzycy typu 2 niż Polska. Leki, które teraz są u nas dostępne - metformina i pochodne sulfonylomocznika, stosuje się nawet od 60 lat - alarmował prof. Władysław Grzeszczak, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Diabetologii, Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 im. Prof. Stanisława Szyszko w Zabrzu.

- Żadne nowe terapie nie wchodzą w grę. DPP-4 blokery kosztują ok. 200 zł na miesiąc terapii. Analogi GLP1 - te nowe leki przyjmuje tylko pięciu moich pacjentów. Chorzy nie zapłacą 200 zł za DPP4 czy 600 zł za analogi GLP1 - wyjaśniał prof. Grzeszczak.

I dodawał: – Byłem ostatnio na międzynarodowym zjeździe i powiedziano mi, że jeśli chodzi o leczenie to jesteśmy dinozaurami Europy. Nigdzie nie ma tak drastycznych ograniczeń jeśli chodzi o leki stosowane w leczeniu cukrzycy. Nawet w Rumunii, Bułgarii wszystkie te leki są refundowane.

Diabetolodzy przypominają, iż wprowadzenie nowoczesnego leczenia spowodowałoby, że ilość hipoglikemii spadłaby drastycznie: - Nowoczesne leki powodują, że ci chorzy, którzy zwykle mają nadmierną masę ciała, tracą na wadze i potrzebują mniejszej dawki leków - zaznacza prof. Grzeszczak.

- Jednak ze względów finansowych zastosowanie tych leków nie jest możliwe. Wierzę, że resort zdrowia zajmie w końcu odpowiednie stanowisko w tej sprawie. W zeszłym roku, w grudniu już się cieszyliśmy, częściowo refundowane miały być blokery DPP-4. Niestety, zapis wykreślono - stwierdził prof. Grzeszczak.

Zob. także: O nowych lekach w diabetologii

Co to znaczy drogo?
Doc. Grzegorz Dzida z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii przypomniał, że ekonomia w diabetologii obecna jest codziennie:

- Możliwości finansowe pacjenta decydują o tym, jaką terapię mogę zastosować. Tak naprawdę lepiej zaproponować choremu terapię najtańszą, bo wtedy wiadomo, że wykupi leki i będzie je przyjmował. Jeśli lek będzie za drogi to pacjent może zrezygnować z jego wykupienia, a w efekcie - z leczenia, co spowoduje, że powoli zaczną rozwijać się u niego powikłania - zaznaczył.

Jak podał doc. Dzida, przyjmuje się, że w Polsce ok. 15% wydatków na ochronę zdrowia to wydatki związane z cukrzycą. Na 100% tych wydatków połowa to tzw. koszty pośrednie, których nie liczy się w naszej ochronie zdrowia. Są to wspomniane wydatki publiczne na renty, zasiłki oraz koszty absencji chorobowych.

- Następna połowa to koszty klasyfikowane jako koszty ochrony zdrowia, z których połowę pochłaniają powikłania cukrzycy - leczone na nefrologii, neurologii, czy kardiologii. Refundacja leków to tylko 12% kosztów leczenia cukrzycy. Dlatego należy zastanowić się, czy może leczenie droższymi, ale lepszymi lekami tak naprawdę nie przyniosłoby oszczędności - stwierdził Grzegorz Dzida.

Obszerna relacja z sesji „Skuteczne leczenie cukrzycy w Polsce - wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia” - już w listopadowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 11/2012).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum