• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Polskim uczniom przybywa kilogramów. "Czekamy na cyfrowy bilans szkolny i poradnie leczenia otyłości"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia22 czerwca 2022 15:45

Jeszcze nigdy w historii przyrost masy ciała wśród polskich dzieci i nastolatków nie był tak dramatycznie duży jak obecnie - wynika z raportu międzynarodowego programu Cities Changing Diabetes (CCD). Jakie działania rekomendują eksperci?

Polskim uczniom przybywa kilogramów. "Czekamy na cyfrowy bilans szkolny i poradnie leczenia otyłości"
Narasta problem otyłości wśród polskich dzieci i młodzieży Fot. AdobeStock
  • W środę zaprezentowany został raport międzynarodowego programu Cities Changing Diabetes (CCD), dotyczący otyłości i cukrzycy wśród polskich dzieci i młodzieży w wieku szkolnym
  • Wynika z niego, że jeszcze nigdy w historii przyrost masy ciała wśród dzieci i nastolatków nie był tak dramatycznie duży. Nadmierna masa ciała dotyczy 1/3 polskich ośmiolatków. Tylko pomiędzy rokiem 2014 a 2018 odsetek uczniów z nadwagą i otyłością wzrósł aż o 2 punkty procentowe
  • Raport pokazuje, że polscy uczniowie nie spożywają śniadania, jedzą zbyt mało warzyw, za mało śpią i zbyt mało się ruszają
  • Potrzebne jest ucyfrowienie medycyny szkolnej i sieć poradni profilaktyki i leczenia otyłości dla dzieci i młodzieży - wymieniała wśród rekomendacji dr Małgorzata Gałązka-Sobotka
  • Kończą się prace nad bilansami elektronicznymi, którą przyniosą ogromne zmiany, jeśli chodzi o wiedzę na temat populacji. Możliwe będzie również porównywanie szkół i sprawdzenie, która z nich ma większą lub mniejszą „nadwagę” - mówił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski

Jan przypomniała podczas konferencji prasowej Magdalena Paradzińska, dyrektor generalna Novo Nordisk Polska, nasz kraj jako pierwsze państwo w tej części Europy, przystąpił do międzynarodowego programu Cities Changing Diabetes (CCD) już w 2019 r. Przez ostatnie dwa lata trwały prace nad raportem CCD, a jego dzisiejsza prezentacja inauguruje działania związane z programem.

"Otyłość i cukrzyca są największym problemem w dużych miastach"

- Inicjatywa objęła dotychczas ogółem ponad 130 mln osób mieszkających w 41 krajach. Cele programu zakładają, że do 2045 r. zmniejszymy skalę zachorowań na cukrzycę o 10 proc. poprzez zmniejszenie skali otyłości o 25 proc. CCD obejmuje swoimi działaniami przede wszystkim aglomeracje miejskie, ponieważ ich specyfika powoduje, że to właśnie tam najszybciej rozwijają się choroby cywilizacyjne, a tym głównie otyłość i cukrzyca. Już dziś w miastach mieszka ponad 50 proc. ludzi na świecie, a do 2050 r. odsetek ten wzrośnie o 70 proc. Jest zatem o co walczyć - wyjaśniała.

- To, co istotne, to fakt, iż inicjatywy wdrażane w każdym z miast są dostosowane do jego potrzeb. Np. w Belgradzie wprowadzono program badań profilaktycznych połączony z zajęciami sportowymi. Z kolei w Buenos Aires wprowadzono aktywizację dzieci w szkołach do większego udziału w zajęciach sportowych. Z kolei w Leicester zaangażowano pracowników miejscowego klubu piłkarskiego do edukowania mieszkańców na temat cukrzycy. W Polsce koncentrujemy się na interwencjach skierowanych do dzieci, młodzieży i nauczycieli - dodała dyrektor generalna Novo Nordisk Polska (firma jest partnerem programu).

Jak jedzą polskie dzieci?

Jaki obraz stylu życia polskich uczniów w kontekście otyłości i zapadalności na cukrzycę typu 2. wyłania się z raportu CCD? Wynika z niego, że jeszcze nigdy w historii przyrost masy ciała wśród dzieci i nastolatków nie był tak dramatycznie duży. Nadmierna masa ciała, według standardów WHO, dotyczy 1/3 polskich ośmiolatków. Tylko pomiędzy rokiem 2014 a 2018 odsetek uczniów z nadwagą i otyłością wzrósł aż o 2 punkty procentowe - to jeden z najwyższych wyników wzrostu w historii w tak krótkim okresie.

Co 5. nastolatek w wieku 11-15 lat podejmował już działania zmierzające do redukcji masy ciała. Znacznie częściej odchudzają się dziewczęta i tendencja do odchudzania rośnie wraz z wiekiem.

Jak wyglądają zachowania żywieniowe polskich uczniów? Co 5. ośmiolatek (II klasa) nie spożywa codziennie śniadania, a co 5. VII-klasista nie zjada niczego przed wyjściem do szkoły. Tylko 1/4 ośmiolatków spożywa codziennie warzywa - większość tylko kilka razy w tygodniu. Zaledwie 1/3 nastolatków w wieku 11-15 lat spożywa warzywa na zalecanym poziomie pięciu porcji dziennie, za to aż 40 proc. używa cukru do słodzenia napojów lub potraw, nawet kilka razy dziennie. Ponadto aż 30 proc. kilka razy w tygodniu sięga po słodkie napoje gazowane.

Aktywność fizyczna i sen. Te wyniki niepokoją

Aktywność fizyczna polskich uczniów także pozostawia wiele do życzenia. W grupie uczniów klas II i VII ponad 18 proc. w ogóle nie jest aktywnych fizycznie w ciągu całego tygodnia. Ponad 50 proc. ośmiolatków dociera do szkoły w sposób bierny, a jednocześnie ich aktywność fizyczna jest nie większa niż 2-3 godziny w tygodniu. Wśród młodzieży 11-15 lat tylko 17 proc. spełnia kryteria umiarkowanej aktywności fizycznej według WHO.

Jak długo śpią polscy uczniowie? 30 proc. z nich ma problemy ze snem. Tylko 20 proc. uczennic klas VII śpi właściwą liczbę godzin. Wśród chłopców jest to 40 proc. Tymczasem zbyt mała liczba godzin snu może być czynnikiem prowadzącym do otyłości.

Polscy uczniowie spędzają też zbyt wiele czasu biernie przed monitorem, a tę negatywną tendencję jeszcze bardziej pogłębiła pandemia. W 2020 r. polski nastolatek wpatrywał się w ekran komputera lub smartfona ok. 12 godzin na dobę, z tego 7 godzin z powodu lekcji online. 17 proc. nastolatków intensywnie korzysta z internetu nocą, kosztem swojego snu. Towarzyszy temu niestety rosnące spożycie produktów z dużą zawartością cukru.

"Nie możemy skupić się wyłącznie na profilaktyce"

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, kierownik projektu CCD w Polsce przedstawiła podczas konferencji rekomendacje zawarte w raporcie.

- Po pierwsze nie można skupić się wyłącznie na profilaktyce, bo musimy odpowiedzieć na potrzeby tych wszystkich, którzy już zgłaszają konieczność interwencji medycznej. A jeśli jej nie zgłaszają, system powinien się nimi zaopiekować stosując profilaktykę wtórną i chroniąc przez rozwojem powikłań i kolejnych chorób - wskazywała ekspertka.

- Na pewno należy się także skoncentrować na poprawie diagnostyki tych chorób, bo wielu chorych na cukrzycę nie ma świadomości swojego problemu. Konieczny jest także dostęp do skutecznych terapii, bo zmniejszy to obciążenie systemu opieki zdrowotnej i opieki społecznej m.in. poprzez ograniczenie kosztów - dodała.

Jak mówiła dr Gałązka-Sobotka, rekomendacje odnoszą się także do drugiego kluczowego wniosku: interwencje muszą się przenikać na trzech najważniejszych poziomach:

  • całego systemu ochrony zdrowia, ale również systemu edukacji, stąd konieczność integracji tych działań,
  • na poziomie samorządowym
  • i na poziomie szkolnym, przy czym powinno to dotyczyć każdej polskiej szkoły.

"Bilans szkolny jest dziś piętą achillesową"

- Zasadniczo w obszarze interwencji systemowych apelujemy o pochylenie się nad bilansem szkolnym, który jest dziś piętą achillesową szkolnej ochrony zdrowia. Ma on długą tradycję, ale w którymś miejscu przestał przystawać do współczesnego świata. Tymczasem potrzebujemy w szkołach radaru na zjawiska związane z ryzykiem, ale i wczesną interwencją - chodzi o ucyfrowienie i unowocześnienie instytucji medycyny szkolnej - zaznaczyła dr Gałązka-Sobotka.

- Upodmiotowienie pielęgniarki szkolnej poprzez danie jej nowoczesnych narzędzi bilansu cyfrowego, który byłby automatycznie integrowany z gabinetem lekarza rodzinnego, podniosłoby skuteczność monitorowania czynników ryzyka i wczesnej interwencji - oceniła.

Sieć poradni profilaktyki i leczenia otyłości u dzieci i młodzieży

- Musimy także stworzyć sieć poradni profilaktyki i leczenia otyłości u dzieci i młodzieży. Takich poradni nie mamy, a poradnie metaboliczne nie zaspokajają wszystkich potrzeb, jakie istnieją w tym zakresie. Wpisuje się to rekomendację dla dorosłych - stworzenia trzypoziomowej sieci referencyjnej leczenia otyłości. To ważne, bo dzieci będąc jeszcze w systemie szkolnym stają się dorosłymi, a praktyka pokazuje, że największym problemem jest zwykle punkt przejścia ze stanu chory nastolatek do stanu chory dorosły - podkreślała ekspertka.

- Istotne są także rekomendacje dotyczące przebudowy systemu wsparcia szkół, które mają pod opieką dzieci przewlekle chore. Apelujemy o zmianę przepisów wielu ustaw, w tym tej o opiece zdrowotnej nad uczniami z 2019 r., które dałyby takim szkołom dodatkowe wsparcie, np. w postaci możliwości zatrudnienia asystenta dzieci chorych. Mogłyby to być dotacje dla szkół, uzależnione od liczby chorych uczniów - zauważyła.

"Nie chcemy przynosić do szkół konkretnych rozwiązań. Muszą być szyte na miarę"

- Ważne są także interwencje szkolne. Sukces osiągniemy wtedy, gdy pobudzimy aktywność i inicjatywę w społecznościach, które te szkoły tworzą. Nie chcemy przynosić do szkół konkretnych rozwiązań, bo choć problem jest globalny, to jego rozwiązanie musi być lokalne. Będzie skuteczne, jeśli zostanie uszyte na miarę konkretnej szkoły - przekonywała dr Gałązka-Sobotka.

- Dlatego chcemy przedstawić know-how warsztatów, które mogłyby być prowadzone w szkole - szyte na miarę interwencje w zakresie profilaktyki i edukacji nie tylko dla dzieci, ale także nauczycieli, rodziców i generalnie lokalnego środowiska. Nie ma bowiem wątpliwości, że na decyzje dotyczące odżywiania dzieci ogromny wpływ mają rodzice. Edukacja musi dotyczyć także ich - wskazywała.

Bilanse elektroniczne. "Możliwe będzie porównywanie szkół pod kątem nadwagi uczniów"

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślał, że resort zdrowia gorąco wspiera tę inicjatywę.

- Jeśli chodzi o bilanse dzieci, kończą się prace nad bilansami elektronicznymi, którą przyniosą ogromne zmiany, jeśli chodzi o wiedzę na temat populacji. Możliwe będzie również porównywanie szkół i sprawdzenie, która z nich ma większą lub mniejszą „nadwagę”. Ten kierunek będziemy się starali upowszechniać. Myślimy też o poradach dietetycznych, ważnych w wielu jednostkach chorobowych - wymieniał Maciej Miłkowski.

- Jeśli natomiast chodzi o ustawę o medycynie szkolnej, mamy świadomość, że jest ona do poprawy, choć należy pamiętać, że i tak była ona prawdziwym kamieniem milowym - ocenił.

- Poparcie resortu zdrowia mają również poradnie leczenia otyłości, ale nie mogę obiecać, że uda się nam je wdrożyć już w przyszłym roku - mówił wiceminister.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum