• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Barcelona: kilka nowości z zakresu farmakoterapii cukrzycy

Autor: Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia • • 18 października 2019 08:39

Na tym kongresie nie ma raczej doniesień o wielkich przełomowych terapiach. Ale pojawiło się kilka ciekawych informacji - komentuje prof. Grzegorz Dzida doniesienia w obszaru farmakologii ogłoszone podczas 55 Zjazdu Naukowego Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą (EASD) w Barcelonie (16–20 września 2019 r.).

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

- Nowinką na tym kongresie jest profilaktyka cukrzycy typu 1. Wykazano jej skuteczność poprzez podawanie przeciwciał przeciwko pewnym limfocytom niszczącym komórki beta produkującym insulinę. Taka interwencja zapobiega wystąpieniu cukrzycy u najbliższych krewnych chorego z cukrzycą. Jeśli zatem chory ma rodzeństwo zagrożone cukrzycą i zaingerujemy w ten sposób, wytwarzając u nich tolerancję immunologiczną, możemy zapobiec cukrzycy. To ogromny skok do przodu - opisał prof. Dzida, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Leki hybrydowe i doustne leki peptydowe
Po drugie - przedstawiono nową grupę leków działającą na mitochondria, które regulują metabolizm komórki - „podkręcają” ją tak, żeby „zjadła” więcej glukozy i mocniej przekształcała ją w energię, a nie w ciepło.

Profesor mówił też o doniesieniach dotyczących połączonej modulacji receptorów hormonów peptydowych, które niosą wiele korzyści jednocześnie: poprawę tolerancji glukozy, zmniejszanie poziomu hemoglobiny glikowanej i spadek wagi.

- Multi-tabletki, czyli tzw. leki hybrydowe to bardzo ciekawy kierunek rozwojowy. Do tej pory, jeśli mówimy o inkretynach, to głównie o GLP-1, zapominając, że inkretyną jest też GIP. Dlatego taki lek hybrydowy łączący analog GLP-1 i GIP ma o wiele silniejsze działanie, szczególnie ukierunkowane na walkę z otyłością. Tak samo jak leki podwójne: glukagon i GLP-1. Te leki są już w fazie zaawansowanych badań klinicznych i budzą pewne nadzieje.

Inne doniesienia mówią o potrójnym łączeniu peptydów – w badaniach jest lek działający na receptor GLP-1, GIP i receptor glukagonu.

Kolejny przełom - po raz pierwszy przedstawiono lek o charakterze peptydowym, w postaci tabletek, podawany doustnie. - Przełomem jest to, że lek białkowy może być podawany doustnie. Normalnie byłby strawiony w żołądku. Tymczasem omawiany semaglutyd zawiera substancję, która chroni cząsteczkę aktywną przed „zżarciem” przez kwas solny w żołądku - opowiadał prof. Dzida.

Modyfikacje strukturalne
Wspomniany semaglutyd, to obok wcześniejszego liraglutydu, długo działający analog GLP-1, który w znacznym stopniu przyczynił się do zarządzania cukrzycą typu 2 pod względem poprawy kontroli glikemii, masy ciała, ciśnienia krwi, gospodarki lipidowej.

Oba leki działają jak ludzki glukagonopodobny peptyd-1 (GLP-1), dzięki czemu zwiększają wydzielanie insuliny, obniżając w ten sposób poziom glukozy we krwi i zmniejszają masę ciała.

GLP-1 jest 30-aminokwasowym hormonem peptydowym o krótkim okresie półtrwania. Te właściwości stanowiły wyzwanie, jak przedłużyć okres półtrwania GLP-1 i opracować odpowiedni związek do zastosowania terapeutycznego, przedłużenia jego okresu półtrwania i uczynienia go terapeutycznie skutecznym u osób z cukrzycą typu 2.

- Wykorzystano do tego m.in. właściwości albuminy surowicy ludzkiej i jej zdolność do wiązania się z różnymi składnikami w osoczu, ułatwiając w ten sposób rozpuszczalność i transport substratów nierozpuszczalnych, takich jak kwasy tłuszczowe i steroidy – wyjaśniała Lotte Bjerre Knudsen, wiceprezes Novo Nordisk ds. naukowych.

W pracach nad lekiem zastosowano modyfikacje strukturalne. W przypadku liraglutydu, substancja aminokwasowa lizyna została zastąpiona argininą, a do glutaminy dołączono 16-węglowy kwas tłuszczowy (tzw. ogonek tłuszczowy). Zamiana zapobiega rozkładowi enzymatycznemu dipeptydylopeptydazy IV, dzięki czemu GLP-1 staje się oporny na inaktywację przez DPP-IV; zwiększa też wiązanie leku z albuminą, co umożliwia dłuższą obecność w krążeniu krwi i długi czas działania. Okres półtrwania we krwi wynosi około 13 godzin po podaniu podskórnym. Liraglutyd zatwierdzono w Europie i w USA w 2009 roku.

Codzienna tabletka czy iniekcja raz na tydzień
Kolejnym krokiem było zmodyfikowanie leku tak, by wydłużyć okres półtrwania. Semaglutyd jest zmodyfikowany w sposób podobny do liraglutydu przez substytucję lizyny przez argininę i dodanie większego niż w liraglutydzie łącznikowego fragmentu zmodyfikowanego kwasu glutamowego, 18-węglowego łańcucha kwasu tłuszczowego. Dodatkowo glicyna jest zastąpiona resztą kwasu aminoizomasłowego (AiB), co zwiększa siłę wiązania leku z albuminami. Dlatego okres półtrwania wynosi około 7 dni, co pozwala na podawanie leku podskórnie raz na tydzień.

W dalszej kolejności Novo Nordisk podjęła wyzwanie opracowania doustnego preparatu. W opinii Lotte Bjerre Knudsen, semaglutyd w tabletkach może zapewnić dodatkowe korzyści w odniesieniu do przestrzegania leczenia. Jej zdaniem, doustne przyjmowanie leku zapewnia kontrolę glikemii na podobnym poziomie jak iniekcje tego leku u chorych na cukrzycę typu 2. W kwietniu br. Novo Nordisk poinformowała o złożeniu do EMA, dokumentacji na dopuszczenie do obrotu doustnego semaglutydu do stosowania 1 raz na dobę do leczenia dorosłych pacjentów z cukrzycą typu 2.

Można się zastanawiać, która forma podania jest bardziej optymalna dla pacjenta: raz na dzień tabletka czy raz w tygodniu podskórny zastrzyk.

- Stosowanie leku doustnie wymaga pewnego reżimu. Pacjent musi rano wstać, przyjąć lek na czczo, wypić 120 mililitrów wody i czekać godzinę ze śniadaniem. Alternatywą jest wstrzyknięcie raz na tydzień, niezależnie od pory dnia - komentuje prof. Dzida.

Zwraca też uwagę na ewentualne interakcje z innymi lekami. - Zastanawiamy się na tym. Lek wchodzi w interakcję z lekami zmniejszającymi kwasowość soku żołądkowego - tyle wiemy na dzisiaj. Czekamy na rejestrację przez FDA, a potem EMA.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum