• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Zielona Góra: oddział z pacjentem z koronawirusem wstrzymuje planowe przyjęcia

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 04 marca 2020 10:49

Dr Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Gorze, gdzie przebywa pacjent z koronawirusem, zapewnia, że placówka jest dobrze przygotowana na przyjęcie kolejnych pacjentów z takim zakażeniem. Apeluje jednak o zwrot środków, które szpital straci w związku ze koniecznością wstrzymania normalnego trybu pracy.

FOT. Shutterstock

Prezes Działoszyński na specjalnej konferencji 4 marca zwrócił uwagę, że oddział jest w obecnej chwili całkowicie odcięty, nie ma więc zagrożenia, że wirus będzie się rozprzestrzeniał.  - Mieliśmy potrzebne rezerwy materiałów potrzebnych do zabezpieczenia personelu w środki ochrony indywidualnej i sprzęt jednorazowy. Zgłosiliśmy też zapotrzebowanie na te środki do władz województwa i czekamy na ich przekazanie - wyjaśniał.

Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, przyznała, że procedury, które obecnie działają w związku z zagrożeniem koronawirusem wdrożono i przećwiczono już w ubiegłym roku w związku z  wzrostem zachorowań w szpitalu wywołanych bakterią New Delhi.

- Dzięki temu, że wtedy podjęliśmy pewne kroki wspierające zabezpieczenie naszych placówek na wypadek epidemii chorób zakaźnych - zakupiono odpowiedni sprzęt i środki dezynfekujące - w obecnej sytuacji możemy stwierdzić, że jesteśmy gotowi na wzrost zachorowalności - zaznaczyła.

- Podjęliśmy w ubiegłym tygodni decyzję o przeznaczeniu pilnie środków na sprzęt ratujący życie. Te pieniądze zostały szpitalowi przekazane w wysokości 350 tys. Podjęliśmy decyzje w celu wsparcia w inne urządzenia np. myjka do dezynfekcji za 125 tys. Właśnie dzisiaj taka umowa jest do dzisiaj podpisania - wyjaśniła.

Dodała: tydzień temu - 24 (lutego - PAP), gdy zarząd uzyskał informacje od naszych szpitali co do wdrożonych procedur, stanu przygotowania i podjął decyzje dotyczące współfinansowania wydatków, takie zarządzanie kryzysowe, niestety pan premier poinformował Polskę, że przeznacza 100 mln zł na walkę z koronawirusem, tych pieniędzy wciąż nie mamy. Wystąpiliśmy z takimi wnioskami. Tydzień czekamy na odpowiedź. Nie mamy żadnego wsparcia jak do tej pory

Dr Jacek Smykał, kierownik Klinicznego Oddziału Chorób Zakaźnych zielonogórskiego szpitala zaznaczył, że plusem lecznicy jest fakt, że oddział zakaźny jest w osobnym budynku. - Staramy się jak najbardziej odizolować ten oddział, tak, aby był samowystarczalny także pod względem diagnostyki. Na większości oddziałów ograniczono odwiedziny, a na zakaźnym jest ich całkowity zakaz.  Jesteśmy chyba najlepiej wyposażonym w oddziałem zakaźnym zachodniej Polsce, mamy "najbogatszą" kadrę specjalistów. Trwają szkolenia dla personelu związane z zaistniałą sytuacją, dlatego nie obawiamy się tej sytuacji - podkreślał. 

Doktor zwrócił uwagę, że chory przyjechał do Polski z Niemiec autobusem, więc możliwe, że przez to ten wirus się rozsiał po województwie. - Obecnie po stronie służb santarno-epidemiologicznych jest dotarcie do osób, które mogły mieć styczność z chorym - podkreślił Smykał. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum