• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Zakażeni odwlekają testy. Naczelny epidemiolog USK alarmuje: wtedy leczenie jest trudniejsze

Autor: oprac. MP • Źródło: PAP09 grudnia 2021 08:01

- Chorzy odwlekają wykonanie testu. Wielu z nich późno trafia do szpitala, gdy już w ich płucach rozwija się zapalenie. Wtedy ich rokowanie jest gorsze i samo leczenie trudniejsze - mówi prof. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Zdaniem prof. Jarosława Drobnika chorzy na COVID-19 zbyt późno przechodzą test co pogarsza ich rokowania Fot. AdobeStock
  • Zgodnie z przewidywaniami prof. Jarosława Drobnika liczby zakażeń sięgające 30 tys. jeszcze będą notowane, a czwarta fala pandemii jeszcze nie opada
  • Profesor uważa, że o skokowym wzroście zgonów możemy mówić w przypadku, gdy liczba w ciągu doby wyniesie tysiąc
  • Zdaniem epidemiologa powodem ciężkich przypadków COVID-19 i zgonów jest brak dyscypliny społecznej

Sprawdź: Koronawirus. 9 grudnia. Kraska ujawnił nowe dane o zakażenia i zgonach

Wracają paszporty covidowe i maseczki w zamkniętych pomieszczeniach

"Wzrostu z 500 do 600 zgonów z dnia na dzień nie można nazwać wzrostem skokowym"

Zdaniem epidemiologa prof. Jarosława Drobnika niektórzy chorzy na COVID-19 opóźniają moment wykonania testu potwierdzającego zakażenie.

- Niektórzy trafiają do szpitala o wiele za późno i tym samym ich rokowanie na wyleczenie jest gorsze - przyznał profesor.

Naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu prof. Jarosław Drobnik podkreślił, że wzrost liczby zgonów wśród osób chorych na COVID-19 ma złożone podłoże.

- Wzrostu z 500 do 600 przypadków z dnia na dzień nie można jednak nazwać wzrostem skokowym. Taki skokowy wzrost to musiałoby być np. tysiąc zgonów w ciągu doby. Ten wzrost to skutek tego, że przed tygodniem mieliśmy duże liczby zakażonych dochodzące do 30 tys. osób dziennie - powiedział lekarz.

Czytaj: Ministerstwo zdrowia wprowadza ograniczenie dotyczące amantadyny

Trzecia dawka szczepionki przeciwko COVID-19 chroni przed Omikronem

"Chorzy odwlekają testy na koronawirusa. Wtedy rokowania są gorsze"

Jego zdaniem, takie liczby zakażeń sięgające 30 tys. jeszcze w Polsce będą notowane, co oznacza, że czwarta fala pandemii jeszcze nie opada.

- Chorzy często próbują odwlekać, opóźniają moment wykonania testu. A jak potwierdza się zakażenie wielu z nich również późno trafia do szpitala, gdy już w ich płucach rozwija się zapalenie - mówił lekarz.

- Wtedy ich rokowanie jest gorsze i samo leczenie również trudniejsze. Słyszę od specjalistów, że wielu chorych, gdy jeszcze jest przytomnych odwleka moment, decyzję, by wejść pod respirator - dodał.

Czytaj: Odszkodowania za NOP-y. Projekt Funduszu Kompensacyjnego trafił do Sejmu

Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła projekt ustawy o Funduszu Kompensacyjnym

Brak dyscypliny społecznej powodem ciężkich przypadków COVID-19 i zgonów

Drobnik ocenił, że wzrosty zakażeń oraz cięższych przypadków i zgonów to skutek braku społecznej dyscypliny.

- Nie szanujemy osób obciążonych chorobami, skoro osoby niezaszczepione odwiedzają takie osoby. Niestety, nie zachowujemy dystansu i to też jest problem. Wiele osób wciąż jest niezaszczepionych, czym też narażają innych - podsumował lekarz.

Czytaj: Chorobowe w "na żądanie". Płacisz 60 złotych i masz zwolnienie lekarskie. ZUS bezradny

Zwolnienie lekarskie na cenzurowanym. Od 2022 na L4 można zostać bez zasiłku chorobowego

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum