• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Wzrost zakażeń koronawirusem. Nasilają się także inne infekcje u dzieci

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP06 października 2021 13:30

Dyrektor szpitala im. Żeromskiego w Krakowie, dr Jerzy Friediger stwierdził, że wzrost zakażeń koronawirusem był do przewidzenia. Ekspert wskazuje także na inny niepokojący czynnik.

Każdego dnia odnotowuje się znaczy wzrost zakażeń. Fot. Shutterstock
  • W środę, 6 października, odnotowano rekordowy tej jesieni wynik zakażeń koronawirusem - 2085 przypadków
  • - Takiego wzrostu można było się spodziewać. To nie jest niespodzianka - stwierdził dr n. med. Jerzy Friediger, dyrektor szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie
  • Ekspert wskazał także, że obok COVID-19 znacząco wzrosły przypadki także innych infekcji, szczególnie wśród dzieci

"To nie jest niespodzianka"

Zgodnie z środowymi danymi Ministerstwa Zdrowia minionej doby testy potwierdziły 2085 nowych zakażeń SARS-CoV-2 (wykonano 43,6 tys. testów), zmarły 33 osoby. Dobę wcześniej potwierdzono 1325 (wykonano ponad 44,6 tys. testów), zmarło 46 osób. Miesiąc temu o tej porze testy (21,3 tys. testów) dały pozytywne wyniki u 183 osób, nie było przypadków śmiertelnych. Eksperci sygnalizowali, że jesienią nastąpi wzrost zakażeń.

- Takiego wzrostu można było się spodziewać. To nie jest niespodzianka - powiedział w środę PAP dr n. med. Jerzy Friediger, dyrektor szpitala Żeromskiego w Krakowie i były doradca prezydenta Krakowa ds. ochrony zdrowia.

Jego zdaniem rosnąca liczba nowych przypadków SARS-CoV-2 jest spowodowana przede wszystkim niską wyszczepialnością.

Przypomnijmy, że wciąż ok. 50 proc. Polaków nie jest w pełni zaszczepionych - zwrócił uwagę.

Poinformował, że chorują przede wszystkim niezaszczepieni.

- Także w naszym szpitalu ponad 90 proc. pacjentów z covid to osoby niezaszczepione - powiedział i dodał, że hospitalizowani zaszczepieni to przede wszystkim pacjenci z obniżoną odpornością, cierpiący na inne schorzenia.

Do krakowskiego szpitala Żeromskiego trafiają m.in. zaszczepione osoby z problemami nerek z sąsiadującego ośrodka dializ.

- Na szczęście nie brakuje łóżek, teraz nie ma bardzo poważnych przypadków, wymagających wsparcia respiratora, jednak sytuacja jest dynamiczna i to się może zmienić z godziny na godzinę - powiedział Friediger.

Czytaj: Nowe zakażenia. Kolejny próg przekroczony. Kraska: bardzo szybko migająca czerwona lampka

Niepokojąca tendencja wśród dzieci

Jego zdaniem w szpitalu sytuacja jest "opanowana i do opanowania". Placówka i personel mają doświadczenia z minionych fal pandemii i wiedzą, jak przygotować się na nowe wzrosty liczby pacjentów.

- Ostatecznie trudno prognozować, jak sytuacja się rozwinie. Ale w Małopolsce, pod okiem wojewody, staramy się sprostać trudnościom - powiedział Friediger, który w środę brał udział w spotkaniu wojewody z przedstawicielami szpitali, które mają oddziały dziecięce. Kolejne spotkanie planowane jest za tydzień.

Dyrektor szpitala Żeromskiego zwrócił uwagę na sytuację dziecięcy oddziałów.

- Rośnie liczba zakażeń zwłaszcza u dzieci. Ale nie chodzi tu tylko o infekcje koronawirusem. Niepokojący jest wzrost liczby tzw. "normalnych infekcji" dziecięcych. Tych infekcji jest więcej niż rok temu - zauważył Friediger i ocenił, że skumulowała się u dzieci fala różnych zakażeń.

Zapytany o to, jak pójście dzieci do szkół wpłynęło na wzrost liczby zakażeń koronawirusem i innymi wirusami, odpowiedział, że szkoły są wśród przyczyn takiej sytuacji, ale trudno też - jego zdaniem - trzymać przez kolejne miesiące dzieci w domach na nauce zdalnej.

- Na pewno trzeba się szczepić i przestrzegać zasad, o których już powszechnie wiadomo - dystans, dezynfekcja, maseczka - powiedział Jerzy Friediger.

Czytaj: Koronawirus. 6 października. Coraz więcej nowych zakażeń. Na Lubelszczyźnie blisko 400 przypadków

Prof. Gut: Osoby niezaszczepione wciąż ryzykują utratą zdrowia, a nawet życia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum