• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Wirusolog: teraz pozostają klęski indywidualne. Przechorowanie jedyną szansą na odporność

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP02 września 2021 17:00

Prof. Włodzimierz Gut uważa, że osoby niezaszczepione dokonały już wyboru, co może wiązać się ze śmiercią części z nich na przełomie jesieni i zimy. Choć nie grozi nam klęska społeczna, pozostaną klęski indywidualne.

Zdaniem eksperta osoby niezaszczepione dokonały wyboru. Fot. Shutterstock
  • Jak zauważa prof. Włodzimierz Gut, zjawisko wzrostu zakażeń jest normalne w przypadku wyszczepienia 50 proc. populacji. Teraz pozostaje nabycie odporności zbiorowej poprzez przechorowanie
  • Wirusolog skłania się ku wprowadzeniu w Polsce modelu francuskiego. W przypadku dalszego wzrostu infekcji, niezaszczepionych obejmą obostrzenia
  • Przechorowanie Covid-19 jednak może doprowadzić do tragicznych skutków - dojdzie do kilkudziesięciu tysięcy zgonów

Prof. Gut nie ma dobrych wiadomości

Ministerstwo Zdrowia podało w czwartek, że badania potwierdziły 390 nowych zakażeń koronawirusem. Zmarło 7 osób z COVID-19

Tydzień temu, 26 sierpnia, resort informował o 251 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 19 sierpnia - o 197. 2 sierpnia dane MZ mówiły o 91 nowych przypadkach koronawirusa.

- Co tydzień - patrząc na średnią zakażeń - rośnie nam o 100 przypadków. To normalne w kraju, w którym zaszczepiono 50 procent populacji. Jeżeli reszta nie chce już skorzystać z tego środka prewencji, to jedyną drogą nabycia odporności populacyjnej będzie przechorowanie. Ono niesie za sobą koszt w postaci kilkudziesięciu tysięcy zgonów, ale widać te osoby dokonały takiego wyboru - ocenił ekspert.

Przy takim poziomie wyszczepienia i wcześniejszym przechorowaniu COVID-19 przez część społeczeństwa w Polsce nie ma już, jego zdaniem, ryzyka "zatkania służby zdrowia". Dodał, że przy poprzednich falach działania państwa musiały zapobiegać klęsce społecznej. Teraz pozostają klęski indywidualne. Paradoksem jest to, że odporność populacyjna w Polsce zbuduje się szybciej przez masowe przechorowanie COVID-19 przez kolejne osoby jesienią. Niesie to jednak za sobą olbrzymi koszt zdrowotny.

Wielu, nawet młodych ludzi, może umrzeć

- Nawet jeżeli będą chorowali młodsi, to 1 procent z nich umrze. Łatwo sobie policzyć, ile będzie to osób, jeżeli w sezonie jesienno-zimowym zachoruje milion bądź dwa czy trzy miliony obywateli - wskazał.

Jego zdaniem państwo ma do wyboru model zastosowany przez Anglię bądź Francję.

- Na model angielski w mojej ocenie u nas za wcześnie, bo brakuje nam jeszcze ok. 20 procent zaszczepionych osób. Dlatego skłaniałbym się do tego, co zrobiono we Francji. Jeżeli współczynniki zakażeń będą rosnąć, a tak się nieuchronnie stanie, to niezaszczepieni powinni dostać "szlaban" na możliwość wchodzenia w różne miejsca. Na pewno restrykcje nie powinny natomiast obejmować zaszczepionych, bo to byłoby demoralizujące.

- Mam tylko jeden apel do tych, którzy nie chcą się szczepić. Jeżeli ryzykowalibyście tylko swoim życiem i zdrowiem, to wasza sprawa. Pomyślcie jednak przez chwilę, że jest grupa ok. 0,5 miliona osób z niedoborami odporności. Ich nie da się zapewne skutecznie zaszczepić albo ich odpowiedź immunologiczna będzie słabsza. Czy chcecie ryzykować także ich życiem i zdrowiem?" - podsumował prof. Gut. 

Czwarta fala pandemii w Polsce. Znaczny wzrost zakażeń

Wiceminister Waldemar Kraska był pytany w czwartek (2 września) w Polsat News o najnowsze dane z resortu zdrowia. Wiadomość nie napawa optymizmem.

- Jak porównamy tydzień do tygodnia to dzisiaj (2 września) będziemy mieli wzrost zakażeń o ponad 55 proc. - przyznał wiceminister.

Zdaniem wiceministra liczba nowych przypadków koronawirusa w Polsce rośnie powoli, ale systematycznie. Przybywa również osób, które muszą - z uwagi na stan zdrowia - trafić do szpitala.

Czytaj: Czwarta fala w Polsce rozpędza się. Dziś o ponad 55 proc. zakażeń więcej

W listopadzie nawet 30 tysięcy zakażeń dziennie. Polscy naukowcy opracowali model MOCOS

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum