• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

W sieci „spiskowcy” przekonują, że Omikron był zaplanowany

Autor: oprac. RR • Źródło: dw.com/Rynek Zdrowia20 grudnia 2021 20:13

W sieci krąży zrzut ekranu z rzekomo zaplanowaną datą pojawienia się wariantu Omikron. Zdaniem części internautów te zrzuty dowodzą, że pandemia koronawirusa została „zaplanowana” przez jakieś tajne i potężne instytucje. Portal dw.com sprawdził, jak było z rzekomym planowaniem wariatów koronawirusa.

W sieci krąży zrzut ekranu z rzekomo zaplanowaną datą pojawienia się wariantu Omikron. Fot. Shutterstock
  • Jakieś potężne i tajne organizacje miały zaplanować pojawienie się kolejnych wariantów koronawirusa. Omikron zaatakował za wcześnie, bo zaplanowano go dopiero na maj przyszłego roku - tego typu dezinformacje są masowo rozpowszechniane w sieci
  • Do kategorii fake newsów należy zaliczyć i to, że ktoś zaplanował kolejność uderzeń kolejnych mutacji. W rzeczywistości to WHO 31 maja tego roku przedstawiła listę nazw odmian wirusa SARS-CoV-2, ale były to tylko nazwy i nikt nie wiedział, kiedy mogą się pojawić
  • Wirusy stale mutują i zgodnie z obecnym stanem wiedzy czynią to w sposób nieprzewidywalny. Łączna liczba wariantów koronawirusa obejmuje około półtora tysiąca jego odmian, z których pięć WHO uznała za „niepokojące”

Omikron był zaplanowany? W sieci krąży fake news

Pierwsze pogłoski w postaci zrzutu ekranu z rzekomo tajnym planem kolejnych wariantów koronawirusa pojawiły się w mediach społecznościowych już w lecie.

Według ustaleń Deutsche Welle po raz pierwszy było to 8 lipca tego roku na Twitterze. Informację uznano za dowód tego, że pandemia koronawirusa została przygotowana i z góry zaplanowana. Teraz fake newsy przybrały na sile i są masowo rozpowszechniane w sieci przez wielu internautów.

Krążący w sieci zrzut ekranu
Krążący w sieci zrzut ekranu

Nie da się zaplanować mutacji

Twierdzą oni, że nowy wariant koronawirusa pod nazwą Omikron pojawił się za wcześnie, gdyż zaplanowano go dopiero na maj przyszłego roku. Ktoś zauważa, że „już 6 sierpnia wyciekła wiadomość, że zaplanowano go na maj 2022 roku”.

Inny internauta, wyznawca spiskowych teorii, przekonuje, że „to są zaplanowane odmiany COVID-19” i apeluje: „nie bądźcie głupcami, pamiętajcie, że jesteście manipulowani.”

W rzeczywistości wirusy stale mutują i zgodnie z obecnym stanem wiedzy czynią to w sposób nieprzewidywalny. Tak też jest w przypadku wirusa SARS-CoV-2. Łączna liczba jego wariantów obejmuje około półtora tysiąca odmian, z których pięć WHO uznała za „niepokojące”.

Tylko nazwy można wcześniej ustalić

Także ich kolejność nie wymaga żadnego jasnowidzenia i nie jest tajemnicą. 31 maja tego roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła listę nazw kolejnych odmian wirusa SARS-CoV-2, które odtąd miały nosić nazwy odpowiadające kolejnym literom alfabetu greckiego. Pojawienie się wariantu Omikron było zatem od wtedy tylko kwestią czasu. WHO przeskoczyła jednak greckie litery ny i psi, tłumacząc to tym, że ny brzmi podobnie jak angielskie „new”, co może prowadzić do nieporozumień, a ksi może kojarzyć się komuś z popularnym nazwiskiem w Chinach i przez to kogoś obrażać.

DW poprosiła wszystkie cztery wymienione na tej liście organizacje o zajęcie stanowiska. Rzecznik WHO powiedział, że nie jest to „żaden dokument WHO” i że nie można przewidzieć terminu pojawienia się kolejnych wariantów jakiegoś wirusa.

Z kolei rzeczniczka Światowego Forum Ekonomicznego oświadczyła, że „nie ma żadnego związku między nami i tą zmanipulowaną listą”, natomiast fundacja Bill & Melinda Gates Foundation oceniła krótko i jednoznacznie:

- To twierdzenie jest fałszywe.

Rzeczniczka amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa też zajęła jasne stanowisko: - Uniwersytet Johnsa Hopkinsa nie ma nic wspólnego z rozpowszechnianiem takich dezinformacji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum