• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Szpital psychiatryczny zmaga się z COVID-19. Brakuje laboratorium, rentgena i tomografu

Autor: oprac. KM • Źródło: oko press, Rynek Zdrowia16 listopada 2021 11:48

Szpital psychiatryczny walczy z pandemią, ale nie ma zasobów. Pracująca tam rezydentka przyznała w wywiadzie dla OKO press, że choroba psychiczna pogarsza przebieg COVID-19. Sytuację pogarsza skasowanie pobliskich oddziałów covidowych w Przasnyszu i Siedlcach.

Niedofinansowanie to jeden z problemów trapiących polską psychiatrię. Zdj. ilustracyjne Fot. Shutterstock
  • Rezydentka psychiatrii ze szpitala Nowowiejskiego w Warszawie na łamach OKO press opowiedziała o problemach placówki
  • Pacjenci psychiatryczni trafiają tam z COVID-19, ale szpital nie jest dostatecznie przygotowany na ich leczenie
  • Pracownica szpitala zwraca uwagę również na problemy z komunikacją między dyrekcją a personelem

Pacjenci psychiatryczni gorzej przechodzą COVID-19

Lekarka przyznała, że większość pacjentów szpitala Nowowiejskiego to osoby z COVID-19. Jednak okres wylęgania wirusa to dwa tygodnie, więc nawet testowani negatywni pacjenci mogą być zakażeni. Problem potęguje fakt, że skasowane zostały pobliskie psychiatryczne oddziały dla pacjentów covidowych w dwóch innych miastach woj. mazowieckiego, więc nie ma opcji na przekierowanie pacjentów.

Ponadto "sama obecność choroby psychiatrycznej zwiększa prawdopodobieństwo zakażenia się tym wirusem".

- A po drugie choroba psychiatryczna pogarsza przebieg COVID-u. Ci chorzy gorzej się leczą, wymagają większej pomocy przy wszystkich czynnościach - powiedziała na łamach portalu rezydentka, dodając, że ciężej od pacjentów psychiatrycznych wyegzekwować przestrzeganie reżimu sanitarnego.

Czytaj: Instrumentariuszka dokończyła operację? Szpital wydał oświadczenie: "Stanowczo dementujemy"

Szpital wstrzyma przyjęcia pacjentów z COVID-19. "Kadra już nie wytrzymuje"

Szpital nie ma laboratorium, ale ma środki ochrony osobistej

Jak poinformowała lekarka, pacjenci trafiają do tego szpitala zwykle bez skierowania, przywożeni przez rodzinę lub zespoły ratownictwa medycznego. Szpital nie dysponuje własnym laboratorium, więc wysyła pobrane próbki dalej. Brakuje również tlenu, tomografu i lekarza specjalisty chorób wewnętrznych.

Pracownicy mogą podłączyć pod tlen pacjenta wymagającego takiej pomocy, jednak musieliby go najpierw odizolować. Dysponują środkami ochrony osobistej, jednak w szpitalu nie ma śluzy, w której mogliby się przebrać i zdezynfekować odzież. Brakuje leków dla pacjentów covidowych, a lekarze nie otrzymali dodatków.

W ocenie rezydentki obecna sytuacja szpitala to skutek "systemowego upadku polskiej psychiatrii i niedofinansowania od wielu, wielu lat". Dodała, że "pandemia jest tylko testem, który uwydatnia wszystkie niedociągnięcia".

Zobacz też: Warszawa "Najbardziej Odporną Gminą" w Polsce w kategorii dużych gmin. Będzie nagroda od rządu

Niedzielski: reforma psychiatrii dziecięcej nabiera rozpędu. Podstawą jest opieka środowiskowa

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum