• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Specjalista: koronawirus z Chin nie zagraża Polsce, ale niepokój budzi

Autor: Dziennik Bałtycki/Rynek Zdrowia • • 22 stycznia 2020 17:18

Nie ukrywam, że na doniesienia z Chin patrzymy z pewnym niepokojem. Zachorowania stwierdzono w Japonii, Korei Południowej, Tajlandii - mówi Tomasz Augustyniak, wojewódzki inspektor sanitarny w Gdańsku.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Jak zaznacza specjalista, w Chinach mamy do czynienia z koronawirusem pochodzenia zwierzęcego, który bardzo szybko się rozprzestrzenia. Zauważa, że wirus nie był wcześniej spotykany, co może oznaczać ziszczenie się zapowiedzi WHO, która wśród najważniejszych zagrożeń na nadchodzące lata wymieniała pojawienie się epidemii X, czyli choroby jeszcze nieznanej.

Zapytany przez Dziennik Bałtycki o to, czy w Polsce mamy czego się bać, przyznaje, że na doniesienia z Chin eksperci patrzą z pewnym niepokojem. "Mamy procedury kryzysowe (...). Odświeżaliśmy je przy okazji ostatniego podejrzenia eboli w 2014 r. Jeśli chodzi o szpitale, to zgodnie z rekomendacją WHO należy stosować ogólne procedury zapobiegania infekcji przenoszonych drogą kropelkową. Czyli takie, jak w przypadku grypy" - czytamy.

Dodaje, że powinna być stosowana rygorystyczna ochrona górnych dróg oddechowych przed zakażeniem, m.in. w postaci maseczek oraz "specyficzna metoda pobierania materiału".

Tomasz Augustyniak przyznaje, że należy także wskazać ośrodki przygotowane do potwierdzenia laboratoryjnego obecności wirusa. Na razie takich nie znamy, ale Państwowy Instytut Higieny podjął już przygotowania w tym celu.

Więcej: dziennikbaltycki.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum