• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Psy tropiące wykryją zakażenie koronawirusem? Zdaniem naukowców to możliwe

Autor: oprac. KM • Źródło: Reuters, Rynek Zdrowia24 maja 2021 13:37

Już niedługo wykrycie zakażenia COVID-19 stanie się łatwiejsze dzięki specjalnie szkolonym psom tropiącym. Zwierzęta wyczują zapach chorego na podstawie... jego skarpetek.

Psy tropiące wykryją zakażenie koronawirusem? Zdaniem naukowców to możliwe
Psy wykrywały zakażenia lepiej, niż niejeden test. Fot. Shutterstock
  • Brytyjscy naukowcy zaangażowali psy tropiące do wykrywania zakażenia koronawirusem. Zadaniem zwierząt była ocena zapachu koszulek i skarpet - podał Reuters
  • Psy wykrywały nawet bezobjawowe zakażenia z dokładnością przekraczającą 90 procent
  • Teraz badania będą musiały być przeprowadzone w prawdziwych sytuacjach, by potwierdzić ich faktyczną skuteczność

Zaledwie pół godziny - tyle wystarczy, by odpowiednio wytresowane psy tropiące mogły niczym testy screeningowe przeskanować pod kątem aktywnego zakażenia koronawirusem nawet kilkaset osób wysiadających z samolotu. W ostatnim eksperymencie badawczym zwierzęta osiągnęły wykrywalność na poziomie 94,3 procent. Poinformowali o tym brytyjscy naukowcy, którzy przeprowadzili to niezwykłe badanie.

Znajdą COVID dzięki używanej koszulce lub skarpecie

Naukowcy poddali badaniu prawie 3,5 tys. niewypranych koszulek i skarpetek pobranych m.in. od pracowników służby zdrowia. Na podstawie takich artefaktów psy były w stanie wyczuć zarówno łagodne, jak i bezobjawowe przypadki zakażenia koronawirusem. Co więcej, zwierzęta wykryły także zakażenia brytyjską mutacją patogenu.

- Wykorzystanie psów mogłoby być świetnym sposobem na szybką weryfikację zakażonych, pomogłoby także zapobiec powrotowi COVID-19 do Wielkiej Brytanii - powiedział Steve Lindsay, profesor z Durham University, który brał udział w pracach badawczych.

James Logan, specjalista ds. kontroli chorób w London School of Hygiene & Tropical Medicine, który kierował projektem, powiedział, że główną zaletą wykorzystania psów tropiących w porównaniu z innymi metodami przesiewowymi, jest "niesamowita szybkość i dobra dokładność wśród dużych grup ludzi". 

Projekty pilotażowe, do których zaangażowano psy tropiące, były przeprowadzone również w Finlandii, Niemczech, Chile i kilku innych krajach.

Zapach koronawirusa

Psy zostały przeszkolone w ciągu kilku tygodni. Ich zadaniem było zapoznanie się z 200 próbkami zapachów osób, które miały pozytywny wynik testu na COVID-19. Zwierzęta oceniały również 200 próbek kontrolnych pobranych od osób, które miały negatywny wynik na obecność koronawirusa.

Psy wykryły "zapach koronawirusa" w badanych próbkach z czułością do 94,3 proc., co oznacza niskie ryzyko fałszywie ujemnych wyników i ze swoistością do 92 proc., a to z kolei oznacza niskie ryzyko fałszywie dodatnich wyników.

Dokładność osiągnięta przez psy jest wyższa nawet niż ta zalecana przez Światową Organizację Zdrowia jeśli chodzi o diagnostykę COVID-19. Psy były lepsze nawet od testów wykorzystujących tzw. metodę przepływu bocznego, które mają ogólną czułość między 58 a 77 procent.

Teraz eksperyment trzeba powtórzyć w prawdziwym życiu

Niezależni eksperci przestrzegają, że wyniki badania powinny teraz zostać potwierdzone w rzeczywistych sytuacjach.

- Wyniki sugerują, że psy mogą być wykorzystywane do wykrywania zakażeń w miejscach takich jak lotniska, stadiony - powiedział Lawrence Young, wirusolog i profesor onkologii molekularnej na Uniwersytecie Warwick. - Najważniejsze pytanie brzmi, czy ta metoda zadziała w prawdziwym życiu w przypadku ludzi, a nie próbek skarpet i koszulek? - podsumował specjalista.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum