• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Przez brak pielęgniarek kryzys w szpitalu covidowym. "Część personelu rezygnuje z pracy"

Autor: oprac. JPP • Źródło: Rynek Zdrowia, OZZPiP30 listopada 2021 20:30

Sytuacja kryzysowa w Lublinie – alarmuje OZZPiP ZOZ przy SPSK nr 1. I wyjaśnia: w szpitalu tymczasowym brakuje pielęgniarek. „Część personelu rezygnuje z pracy z powodu przede wszystkich bardzo niskich wynagrodzeń”.

Nie ma pielęgniarek. W szpitalu tymczasowym sytuacja kryzysowa Zdj. ilustracyjne Fot. Shutterstock
  • Sytuacja kryzysowa w Lublinie – alarmuje OZZPiP ZOZ przy SPSK nr 1. I wyjaśnia: w szpitalu tymczasowym brakuje pielęgniarek
  • „Część personelu rezygnuje z pracy z powodu przede wszystkich bardzo niskich wynagrodzeń”
  • Jak informuje związek pojawiły się zapowiedzi o pomyśle delegowania pielęgniarek ze szpitala do tymczasowej lecznicy. To może sparaliżować pracę lecznicy

Sprawdź: Pielęgniarki z Prokocimia bez dachu nad głową. Muszą opuścić hotel pracowniczy

Paraliż SOR w SPSK4. Lekarze, ratownicy i pielęgniarki na zwolnieniach

Dodatek COVID dla nowych grup. Wiceminister zdrowia ujawnił szczegóły

Sytuacja kryzysowa. W szpitalu tymczasowym brakuje pielęgniarek

O problemach kadrowych w szpitalu tymczasowym w Lublinie poinformował OZZPiP ZOZ przy SPSK nr 1 w sobotę, 27 listopada, w mediach społecznościowych. 

- Z informacji uzyskanych od personelu pielęgniarskiego wynika, że w Szpitalu Tymczasowym jest zbyt mała ilość pielęgniarek, część personelu rezygnuje z pracy z powodu przede wszystkich bardzo niskich wynagrodzeń (w porównaniu do innych jednostek zajmujących się pacjentami z COVID-19) - alarmuje OZZPiP ZOZ przy SPSK nr 1.

Jak informuje związek pojawiły się zapowiedzi o pomyśle delegowania pielęgniarek ze szpitala do tymczasowej lecznicy. To natomiast może sparaliżować pracę "zwykłych" oddziałów w SPSK nr 1. 

 

 Czytaj także: Szpital od 1 grudnia będzie przyjmował z COVID-19 na internie, chirurgii i intensywnej terapii

Paraliż SOR w Lublinie

Związkowcy przypominają również, że właśnie z powodu braku personelu, w tym pielęgniarek, doszło do paraliżu pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.

SOR przestał przyjmować pacjentów w piątek, a karetki odsyłano w inne miejsca. Powodem był brak lekarzy, ratowników i pielęgniarek. Większość personelu przebywała na zwolnieniu lekarskim, pozostali w pracy nie mogli - jak donosiły media - zejść z nocnego dyżuru. 

W sprawie nadzwyczajne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zwołał wojewoda lubelski, oświadczenie wydała również dyrekcja szpitala. 

- Potwierdzamy, iż część pielęgniarek i ratowników medycznych oraz kilkoro lekarzy okazało zwolnienia lekarskie - jest to grupa stanowiąca znaczącą część całego personelu SOR w naszym szpitalu. Nikt nie złożył wypowiedzenia - wyjaśniała  Alina Pospischil, rzecznik prasowy SPSK Nr 4 w Lublinie.

Wiadomo, że personel negocjował z dyrekcją sprawę dodatków za pracę przy pacjentach covidowych, lecz nie osiągnięto kompromisu. 

- Nie mamy uprawnień, by weryfikować zasadność zwolnień, jednak przypuszczalnym motywem może być brak zakwalifikowania SOR do II poziomu zabezpieczenia covidowego przez Ministerstwo Zdrowia, co wiąże się z brakiem tzw. “dodatku covidowego” dla pracowników - dodaje rzeczniczka.

Czytaj więcej: Paraliż SOR w SPSK4. Lekarze, ratownicy i pielęgniarki na zwolnieniach

Szpital covidowy pilnie zatrudni medyków. Potrzeba pielęgniarek, ratowników i opiekunów medycznych

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum