• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Prof. Kübler: sepsa nie jest chorobą, to zespół objawów będący jednym z powikłań m.in. COVID-19

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 21 kwietnia 2020 15:42

- Sepsa to jedno z najczęstszych powikłań zakażenia SARS-CoV-2. Sepsa sama w sobie nie jest chorobą, ale zespołem objawów będącym reakcją na zakażenie, w tym koronawirusem. Stwierdzenie, że pacjent nie zmarł na koronawirusa, tylko na sepsę jest niezgodne z podstawowymi pojęciami medycyny zakażeń - wyjaśnia prof. Andrzej Kübler, prezes Stowarzyszenia na rzecz Badania i Leczenia Sepsy „Pokonać Sepsę”.

prof. Andrzej Kübler, prezes Stowarzyszenia na rzecz Badania i Leczenia Sepsy „Pokonać Sepsę”. Fot. Archiwum

Prof. Kübler podkreśla, że w czasach, kiedy cały świat gromadzi i podsumowuje statystyki dot. zapadalności i śmiertelności na COVID-19, w przestrzeni publicznej coraz częściej słyszy się o chorobach współistniejących, jako przyczynie zgonu pacjenta. Wśród wskazywanych chorób pojawia się sepsa. Tymczasem takie informowanie jest błędne.

- Nie można przeciwstawiać dwu różnych określeń - pochodzenia infekcji - zakażenie wirusowe i następstw klinicznych tego zakażenia - sepsa. Stwierdzenie, że pacjent nie zmarł na koronawirusa, tylko na sepsę jest niezgodne z podstawowymi pojęciami medycyny zakażeń, których od lat uczymy studentów zawodów medycznych. Ważne jest zrozumienie, że sepsa nie jest chorobą a zespołem objawów  - mówi prof. Kübler.  

I dodaje. Problem związany z błędnym rozumieniem związku między sepsą a COVID-19 obserwuje się na całym świecie. Stanowisko w tej sprawie przedstawiła także niedawno międzynarodowa organizacja Globalny Sojusz ds. Sepsy (Global Sepsis Alliance-GSA), przypominając o podstawowych definicjach związanych z zakażeniami i sepsą.

Zgodnie z nią, sepsa jest zespołem zagrażających życiu objawów niewydolności narządów wywołanym rozregulowaną reakcją organizmu na zakażenie; na każde zakażenie, także wirusowe, w tym wywołane wirusem SARS-CoV-2. Jest trudna do rozpoznania, a to właśnie szybka diagnoza jest kluczowa dla skutecznego leczenia.

Liczba odnotowanych przypadków sepsy w Polsce, jaki i na świecie systematycznie rośnie, szczególnie w dobie pandemii. Pacjenci leczeni na Oddziale Intensywnej Terapii (OIT) z zagrażającą życiu niewydolnością narządową z powodu koronawirusa mają objawy sepsy i umierają wśród tych objawów. Ponieważ obecnie nie ma sprawdzonych, skutecznych terapii przeciwko samemu wirusowi, oczywiste jest, że optymalna opieka nad pacjentami z COVID-19 obejmuje także objawowe leczenie sepsy.

Skąd więc rozbieżności i błędne przekazy? Problem tkwi w kodowaniu i braku odpowiednich rejestrów. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny na początku kwietnia opublikował wytyczne dotyczące kodowania zgonów związanych z epidemią COVID-19, które uwzględniają trójstopniową kwalifikację przyczyn zgonu, określając przyczynę wyjściową, wtórną i bezpośrednią. Działanie to pozwala także na rejestrowanie przypadków wystąpienia sepsy, jako wtórnej przyczyny zgonu. Ministerstwo Zdrowia opracowało także Krajowy Rejestr Pacjentów z koronawirusem. Eksperci od długiego czasu postulują także utworzenie rejestru przypadków sepsy.

- Wprowadzenie takiego rejestru jest krokiem w dobrym kierunku. Jako Stowarzyszenie Pokonać Sepsę od lat mówimy, że aby zmniejszyć śmiertelność z powodu sepsy musimy mieć narzędzia do kontroli jakości, wdrożyć zespoły szybkiego reagowania, monitorować i oceniać skuteczność działań profilaktycznych i leczniczych. Do tego niewątpliwie potrzeby jest rejestr sepsy i dalsze działania strategiczne, w postaci np. Narodowego Programu Zwalczania Sepsy, a także utworzenie kodu dla sepsy, w polskim tłumaczeniu klasyfikacji chorób ICD-11, co ułatwiłoby odpowiednie raportowanie - podsumowuje prof. Kübler.

Rozpoznanie wirusowej sepsy w przebiegu zakażenia COVID-19 jest uzasadnione w celu umożliwienia pacjentom optymalnego leczenia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum