• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Lekarze ze szpitala covidowego apelują: Nie warto czekać do momentu, gdy czujemy, że umieramy

Autor: oprac. JKB • Źródło: USK we Wrocławiu, Rynek Zdrowia07 stycznia 2022 08:47

Do szpitala tymczasowego we Wrocławiu przyjmowani są pacjenci w bardzo zaawansowanym stadium COVID-19. W związku z tym lekarze apelują oraz proszą chorych, by szukali pomocy znacznie wcześniej.

Lekarze ze szpitala covidowego apelują: Nie warto czekać do momentu, gdy czujemy, że umieramy . Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • Jak zauważa dr Janusz Sokołowski, koordynujący pracą szpitala tymczasowego we Wrocławiu (placówkę prowadzi Uniwersytecki Szpital Kliniczny), w większości do placówki zgłaszają się pacjenci pomiędzy 7 a 10 dobą od pierwszych objawów
  • Niestety późne zgłoszenie się do szpitala oznacza, że leki przeciwwirusowe nie mają praktycznie żadnej skuteczności
  • - Nie warto czekać w domu do momentu, kiedy poczujemy, że umieramy – podkreśliła Barbara Korzeniowska, dyrektor ds. lecznictwa otwartego USK

Czytaj: Psy przeszkolono do wykrywania koronawirusa. Teraz trafiły do niektórych szkół

Szpital wojewódzki zamknął internę przez koronawirusa

Pacjenci z COVID-19 za długo zwlekają 

W oficjalnym komunikacie od USK we Wrocławiu przekazano, że do tamtejszego tymczasowego szpitala coraz częściej zgłaszają się i są przyjmowani pacjenci w coraz bardziej zaawansowanym stanie po zakażeniu COVID-19. Lekarze próbują przekonać chorych, by szukali pomocy medycznej wcześniej.

Jak podkreślił dr Janusz Sokołowski, który koordynuje pracę wrocławskiego szpitala tymczasowego, najczęściej zgłaszają się osoby pomiędzy 7 a 10 dobą od wystąpienia pierwszych objawów zakażenia. W takim przypadku niestety leki przeciwwirusowe nie działają tak, jak powinny.

Zgodnie z obserwacjami dokonanymi przez lekarzy, już po kilku dniach od zakażenia następuje znaczne pogorszenie stanu zdrowia, a to z kolei prowadzi do poważnego zapalenia płuc.

 - Nie warto czekać w domu do momentu, kiedy poczujemy, że umieramy. Pomocy lekarskiej trzeba szukać wcześniej, bo wówczas lekarze mają większe możliwości leczenia. To nie musi być od razu szpital, może być kontakt z lekarzem POZ lub nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej – zaapelowała do chorych Barbara Korzeniowska, dyrektor ds. lecznictwa otwartego USK.

COVID-19 odpowiedzialny za wzmożenie innych chorób

Medycy wskazują że wirus SARS-CoV-2 odpowiada także za zaostrzenie stanów chorobowych, a jednocześnie zwiększa ryzyko ciężkich powikłań chirurgicznych.

Specjalnie dla pacjentów zabiegowych i cierpiących na COVID-19, utworzono osobny oddział na USK we Wrocławiu. Dzięki temu – jak czytamy w komunikacie – covidowi pacjenci wymagający opieki zabiegowej są odizolowani od innych, aby pozostali pacjenci byli bezpiecznie przyjmowani.

- Pamiętajmy, że jeszcze nie wygasła IV fala, a już zbliża się fala V, związana z nowym wariantem koronawirusa. W dodatku będzie ona szła z wysokiego poziomu, bo wciąż notujemy dużo zakażeń, więc sytuacja może szybko stać się trudna – przestrzegł naczelny epidemiolog USK prof. Jarosław Drobnik.

Jedynym rozwiązaniem pozostają szczepienia, dlatego też lekarze z wrocławskiego szpitala tymczasowego zachęcają osoby niezdecydowane do jak najszybszego przyjęcia szczepienia. Jak podaje USK, w tej placówce przebywa obecnie jedynie 20 proc. zaszczepionych pacjentów z chorobami współistniejącymi i nie wymagają one leczenia zaawansowanego.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum