MSX/Rynek Zdrowia | 06-02-2020 11:33

Kiła w ataku. W Polsce chorują głównie młodzi mężczyźni

Eksperci ostrzegają przed powrotem jednej z chorób wenerycznych - kiły. W Europie w ciągu minionej dekady odnotowano aż 70 procentowy wzrost zachorowań na to schorzenie. W Polsce liczba chorych na kiłę wzrosła w 2019 r. o 13, 6 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Prof. Grażyna Cholewińska-Szymańska. FOT. PTWP

"Zgodnie z danymi Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, w 2019 roku w Polsce stwierdzono 1642 przypadki kiły, podczas gdy w 2018 r. było ich 1445. Najmniej chorują mieszkańcy Podlasia i Podkarpackiego. Najwięcej przypadków kiły notuje się Mazowszu i w Wielkopolsce" - przypomina Nowa Trybuna Opolska.

Zdaniem ekspertów dane te nie są wiarygodne. - W całej Polsce zakażonych jest zdecydowanie więcej niż wynika z danych epidemiologicznych. W Polsce jest bowiem spore grono osób, które zarażają i o tym nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć - mówiła Rynkowi Zdrowia dr Grażyna Cholewińska, ordynator oddziału HIV w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie.

Specjalistka podkreśliła, że kilka lat temu pojawiały się pojedyncze przypadki pacjentów chorych na kiłę. Obecnie zdarza się bardzo wiele zachorowań.  Bardzo często jest to kiła drugo- i trzeciorzędowa. Nie są to więc tylko zmiany pierwotne.

- Kiłę widzimy na policzkach czy w okolicach jamy ustnej. Ta zmiana typowych obszarów, jakimi dotąd były narządy płciowe, to efekt nowych zachowań seksualnych z jakimi mamy dzisiaj do czynienia - mówiła dr Cholewińska.

Z danych GUS wynika, że w Polsce chorują głównie młodzi mężczyźni w wieku 20-44 lata, mieszkańcy miast, mający kontakty seksualne z innymi mężczyznami. Największy odsetek zachorowań jest w grupie 25-29 lat, przy czym w ciągu ostatnich kilku lat liczba zachorowań w tej grupie się podwoiła. Rośnie też liczba zachorowań wśród nastolatków, chłopców pomiędzy 15 a 19 rokiem życia. W 2009 roku zapadalność na kiłę w tej grupie wynosiła 1,4 na 100 tysięcy mieszkańców, a w ostatnich latach jest to już 3 na 100 tys.

Odsetek zachorowań wśród kobiet jest znacznie mniejszy. Panie jednak również narażone są na zachorowania podczas stosunku seksualnego z partnerem lub partnerką.