• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Ekspertka o masowych testach COVID od 5 tys. hospitalizacji: nie rozumiem skąd taka granica

Autor: oprac. IB • Źródło: PAP09 lipca 2022 09:02

Nie rozumiem w ogóle tej deklaracji. Nie wiem, skąd akurat ta granica 5 tys. hospitalizowanych - tak wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska odniosła się do słów ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, że "dopóki obłożenie szpitali nie przekroczy około 5 tys. hospitalizacji, nie będzie powrotu do masowego testowania".

Ekspertka o masowych testach COVID od 5 tys. hospitalizacji: nie rozumiem skąd taka granica
Masowe tesotowanie jest absolutnie konieczne - uważa ekspertka Fot. Shutterstock
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział powrót do masowego testowania w kierunku COVID dopiero po przekroczeniu liczby 5 tys. hospitalizacji
  • Nie rozumiem w ogóle tej deklaracji. Nie wiem, skąd akurat ta granica 5 tys. hospitalizowanych - mówi wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska
  • Szerokie testowanie jest absolutnie konieczne. Tylko masowe testy umożliwiłyby identyfikację zakażonych, ich samoizolację i przerywanie łańcucha transmisji - wskazuje
  • Teraz zupełnie nie wiemy, jak wygląda przebieg epidemii w Polsce, nie wiemy, które subwarianty u nas dominują - zaznacza
  • Odsetek dodatnich wyników testów wynosi w tej chwili 18 proc. To dużo w sytuacji, gdy WHO mówi, że tych pozytywnych wyników spośród wszystkich testowanych nie powinno być więcej, niż 5 proc. - dodaje


- Nie rozumiem w ogóle tej deklaracji. Nie wiem, skąd akurat ta granica 5 tys. hospitalizowanych. Jeśli chodzi o nowoczesną epidemiologię, to im więcej będziemy wiedzieli o rozprzestrzenianiu się wirusa, tym lepiej dla nas i systemu opieki zdrowotnej. Szerokie testowanie jest absolutnie konieczne, przecież pandemii nikt nie odwołał, wirus nie zniknął. Tylko masowe testy umożliwiłyby identyfikację zakażonych, ich samoizolację i przerywanie łańcucha transmisji - podkreśliła w rozmowie z PAP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie.

"Teraz nie wiemy, jak epidemia przebiega w Polsce"

Zwróciła uwagę, że w krajach Europy Zachodniej np. Wielkiej Brytanii i Niemczech, wzrasta zarówno liczba zakażonych koronawirusem, jak i hospitalizacji. Dodała, że teraz zupełnie nie wiemy, jak wygląda przebieg epidemii w Polsce, nie wiemy, które subwarianty u nas dominują.

Podkreśliła, że nikt nie chciałby, aby zwiększona liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 była zaskoczeniem dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

- Tym bardziej, że odsetek dodatnich wyników testów wynosi w tej chwili 18 proc. To dużo w sytuacji, gdy WHO mówi, że tych pozytywnych wyników spośród wszystkich testowanych nie powinno być więcej, niż 5 proc., bo wtedy możemy mówić o kontroli epidemii - zaznaczyła ekspertka.

Odnosząc się do wyszczepienia społeczeństwa w Polsce przeciwko COVID-19 przekazała, że ten wskaźnik stoi w miejscu od dłuższego czasu na poziomie 58,8 proc. W tym kontekście zwróciła uwagę, że nowe subwarianty koronawirusa bardzo dobrze uciekają przed odpowiedzią poszczepienną i poinfekcyjną, a wiele osób jest już kilka miesięcy po dawce przypominającej.

Trzecia dawka szczepionki. Teraz czy na jesieni?

Co natomiast w sytuacji, gdy ktoś jeszcze nie przyjął trzeciej dawki? Czy lepiej zdecydować się na nią teraz, czy może poczekać do jesieni na aktualizowaną wersję szczepionki?

- Do września zostały dwa miesiące. Wiele zależy od wieku, stylu pracy, ogólnego stanu zdrowia, liczby kontaktów. Z jednej strony warto podać teraz dawkę przypominającą ze względu na to, że nie wiadomo, co nas czeka jeszcze w okresie wakacyjnym. Z drugiej strony - może warto poczekać na szczepionkę aktualizowaną, bo podana we wrześniu zabezpieczy nas w lepszym stopniu na jesień. Mimo wszystko skłaniałabym się do doradzenia, aby jeszcze teraz przyjąć dawkę przypominającą - wyjaśniła wirusolog.

Podkreśliła jednocześnie, że epidemia się nie zakończyła, a w Polsce mamy cały czas stan zagrożenia epidemicznego. - Stąd apel o zakładanie maseczek podczas wakacji w miejscach publicznych: sklepach, urzędach, hotelach. To pozwoli na obniżenie ryzyka zakażenia, gdyż sytuacja - szczególnie właśnie w takich miejscach - sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa - oceniła profesor.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum