• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Eksperci: wirus grypy szalejący na Ukrainie nie jest zaskoczeniem

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 stycznia 2016 13:09

Wirus grypy H1N1, który powoduje ostatnio zgony w Rosji i na Ukrainie, nie jest żadnym zaskoczeniem, krąży już od kilku lat - uważa prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy.

Na Ukrainie przeciwko grypie zaszczepiło się dotąd jedynie 0,3 proc. społeczeństwa. Trudno zatem dziwić się tylu zachorowaniom i zgonom - wskazuje prof. Lidia Brydak. Fot. Archiwum

Specjalistka podkreśliła, że przed tym podtypem wirusa chroni szczepionka przeciwko grypie rekomendowana na obecny sezon 2015/2016 przez Światową Organizację Zdrowia. W jej składzie jest antygen wywołujący reakcję odpornościową przeciwko wirusowi świńskiej grypy H1N1.

- Najlepsze, co możemy zatem zrobić, żeby się uchronić przed zachorowaniem na grypę, to poddać się szczepieniu. Jest jeszcze na to czas, oczekiwany szczyt zachorowań w naszym kraju jest dopiero przed nami - powiedziała prof. Brydak.

Wirus świńskiej grypy H1N1 wywołał pandemię grypy w czerwcu 2009 r. Pojawił się najpierw Meksyku i Stanach Zjednoczonych, a potem przeniósł się m.in. do Europy. Zmarło wtedy ponad 18,5 tys. osób w 214 krajach. Od tego czasu krąży po całym świecie.

Prof. Brydak powiedziała w rozmowie z dziennikarzem PAP, że od 2010 r. WHO rekomenduje, żeby w składzie szczepionki sezonowej przeciwko grypie był antygen związany z podtypem wirusa H1N1.

Według ukraińskiego ministerstwa zdrowia w tym sezonie grypowym zachorowało na Ukrainie 2,6 mln osób, a na powikłania wywołane grypą zmarło 83 chorych. Poinformowano również, że podobnie jak w Rosji dominuje tam podtyp wirusa H1N1. Próg epidemiologiczny został przekroczony w 18 obwodach, przy czym w 11 z nich jest on przekroczony o 50 proc.

- Jednak na Ukrainie przeciwko grypie zaszczepiło się dotąd jedynie 0,3 proc. społeczeństwa. Trudno zatem dziwić się tylu zachorowaniom i zgonom. Wszędzie tam, gdzie mało osób się szczepi przeciwko grypie, należy liczyć się ze wzrostem zakażeń - podkreśliła prof. Brydak.

W Polsce pod względem szczepień jest niewiele lepiej. Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie wynika, że od 2011 r. w każdym sezonie przeciwko grypie szczepi się u nas jedynie 3,7 proc. populacji. Również odsetek szczepiących się pracowników służby zdrowia od wielu lat jest wyjątkowo niski i nie przekracza 5-6 proc.

Rodzice bardzo rzadko przeciwko grypie szczepią małe dzieci. Od wielu lat szczepionych jest w naszym kraju zaledwie 0,5 proc. dzieci do 4. roku życia, choć zakażenie grypą może mieć u nich szczególnie groźny przebieg. Z danych NIZP-PZH wynika, że w latach 2011-2014 na dzieci do 14. roku życia przypadało od 43 do 48 proc. wszystkich infekcji grypowych i grypopodobnych.

Drugą najbardziej narażoną grupą są emeryci. Niestety, również oni rzadko szczepią się przeciwko grypie. Z danych prof. Brydak wynika, że z tej najlepszej ochrony przed grypą, jaka jest szczepionka, korzysta w naszym kraju niewiele ponad 7 proc. osób po 65. roku życia.

Dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii ostrzega, że grypa jest wyjątkowo zaraźliwa. Wraz z jednym kichnięciem rozprzestrzenianych jest 3 tys. kropelek z wirusami grypy poruszających się z prędkością 167 km/h. Według prof. Brydak wystarczy, że samolotem leci jedna osoba z grypą, żeby zostało zakażonych aż 70 proc. przebywających w nim pasażerów.

Na świecie co roku z powodu grypy choruje od 330 mln do ponad 1,5 mld ludzi, a od 500 tys. do 1 mln umiera na skutek wywołanych przez nią powikłań. W Polsce w latach 2013-2014 odnotowywano rocznie ponad 3,1 mln tego rodzaju zakażeń.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum