• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

Czy COVID-19 powróci jesienią? Dr Grzesiowski: odporność wygasa, będą spełnione warunki kolejnej fali

Autor: KM • Źródło: Radio Zet, Rynek Zdrowia18 marca 2022 08:34

Kolejna fala pandemii już tej jesieni? To scenariusz, którego nie chcemy doświadczać, ale ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej dr Paweł Grzesiowski informuje:  jesień będzie naturalnym okresem wzrostu zachorowań.

Czy COVID-19 powróci jesienią? Dr Grzesiowski: odporność wygasa, będą spełnione warunki kolejnej fali
Odporność po przechorowaniu COVID-19 wygasa. Czy będzie kolejna fala pandemii? Fot. Shutterstock
  • Dr Paweł Grzesiowski na antenie Radia ZET był pytany o ryzyko powrotu COVID-19 jesienią
  • Ekspert NRL powiedział, że "nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się za pół roku"
  • W ocenie Grzesiowskiego może stać się tak, że wirus zmieni swoje właściwości biologiczne: będzie łagodny i ryzyko zgonu będzie niższe

Jesień będzie naturalnym okresem wzrostu zachorowań na COVID-19

Co dalej z koronawirusem? Czy powróci jesienią? Dr Paweł Grzesiowski przyznał, że "nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się za pół roku".

- Bardzo chciałbym wiedzieć, jak zmieni się wirus, jak zmieni się sytuacja na świecie. Dziś wiemy to już na pewno, że COVID z nami zostanie - przyznał ekspert.

W ocenie Grzesiowskiego "można przewidywać, że jesień będzie naturalnym okresem wzrostu zachorowań".

- Nasza odporność po przechorowaniu COVID-u nie utrzymuje się dłużej niż pół roku, również powoli wygasa odporność poszczepienna, czyli będą spełnione warunki kolejnej fali pandemicznej. Ale czy ona wystąpi? Nie mogę tego w stu procentach przewidzieć - podsumował lekarz.

100 tysięcy to niedoszacowana liczba zgonów

Grzesiowski przywołał również swoje przewidywania z końcówki ubiegłego roku.

- Jeśli nie zostaną podjęte działania prewencyjne, jeżeli nie zostaną wprowadzone ograniczenia, to kolejne fale zabiją 10 proc. osób w wieku 50+. Podtrzymuję to dlatego, że po pierwsze, 100 tys. zgonów jest niedoszacowane co najmniej dwukrotnie. Widzimy, jaka jest skala zgonów nadmiarowych w Polsce, a więc w rzeczywistości w Polsce na COVID-19 zmarło nie 100 tys. osób, tylko 200 tys. osób - powiedział lekarz.

- Po drugie, zostały wprowadzone działania prewencyjne i one powstrzymały falę - zaznaczył. - Dodatkowym elementem, który pomógł nam, żeby zapobiec temu armaggedonowi, były przecież szczepienia - dodał.

- Nie wycofuję się z tych słów, raczej skorygowałbym je dzisiaj o to, że, jeśli wirus jeszcze zmieni się w taki sposób, że będzie łagodny i ryzyko zgonu będzie niższe ze względu na jego zmiany właściwości biologicznych - tak, jak omikron rzadziej uszkadza płuca - to zagrożenie będzie mniejsze dla osób zaszczepionych. Natomiast obawiam się, że wciąż mamy w Polsce sporą grupę osób, które są podatne na zachorowanie i to objawowe, ciężkie. W dalszym ciągu jest wiele do zrobienia, bo wiele osób się jednak nie zaszczepiło, mimo przynależności do grupy ryzyka - przyznał Grzesiowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum