• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

COVID-19 przeszło, a zaburzenie węchu zostało. Ansomia może trwać wiele miesięcy

Autor: oprac. JKB • Źródło: USK we Wrocławiu, Rynek Zdrowia28 lutego 2022 07:00

Ansomia to schorzenie, które oznacza utratę węchu. Dochodzi do tego w wyniku infekcji wirusowej czy też urazu głowy albo ze względu na działania substancji toksycznych. Utrata węchu i smaku stanowiły charakterystyczny objaw zakażenia koronawirusem w pierwszej fali pandemii.

COVID-19 przeszło, a zaburzenie węchu zostało. Ansomia może trwać wiele miesięcy
Ansomia może dotyczyć nawet 5 proc. populacji. Fot. AdobeStock
  • Ansomia to schorzenie, które oznacza utratę węchu. Dochodzi do tego w wyniku infekcji wirusowej czy też urazu głowy albo ze względu na działania substancji toksycznych
  • Choć sam problem jest dość znany, to dopiero w dobie pandemii wiele osób zaczęło zwracać uwagę na zaburzenia powonienia
  • USK we Wrocławiu wyjaśnia, że ansomia niestety wpływa na jakość życia, szczególnie wtedy, gdy pojawia się niespodziewanie i nie ma przejściowego charakteru
  • Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala przyznają, że odzyskiwanie utraconego węchu może trwać wiele miesięcy

Ansomia. Co to jest?

Jak zauważa dr Katarzyna Resler z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, zaburzenia węchu nie są traktowane zbyt poważnie, przez co problem bywa niekiedy lekceważony.

- Dopiero pandemia zwróciła uwagę na tę dolegliwość. Utrata węchu i smaku (które często razem występują) w I fali pandemii stanowiły charakterystyczny objaw zakażenia koronawirusem. Co więcej, okazało się, że anosmia często utrzymuje się długo po przechorowaniu COVID-19 i nie cofa się tak, jak to jest w przypadku innych infekcji grypowych i grypopodobnych, gdy zaburzenie powonienia – jeśli do niego dojdzie – jest krótkotrwałe. Po COVID-19 można nie czuć zapachów przez kilkanaście dni, pół roku, a nawet dłużej – podkreśla laryngolog.

Co ważne, ekspertka przypomina także, że po przejściu zakażenia koronawirusem pacjenci odczuwają czasami zaburzenia węchu:

  • parosmia – niewłaściwy odbiór zapachów,
  • fantosmia – odczuwanie nieistniejących zapachów.

Jak leczy się ansomię?

Jak podaje USK we Wrocławiu,wrażenia węchowe są przyjmowane za regenerację nabłonka węchowego, choć nie doszło jeszcze co całkowitej odbudowy. To dzięki zdolności nabłonka do regeneracji leczy się pocovidową ansomię.

- Jeśli brak węchu trwa dłużej niż dwa tygodnie, zalecamy trening węchowy (dostarczający silnych bodźców zapachowych) i suplementację kwasów Omega 3. Trening polega na wąchaniu dwa razy dziennie czterech zapachów z różnych grup (pomarańcza, róża, goździk i eukaliptus) i jednoczesnym wyobrażaniu ich sobie. Trzeba to robić regularnie i nie zniechęcać się, bo na efekt można czekać tygodniami – dodaje dr Resler.

Eksperci jeszcze nie wiedzą wszystkiego na temat koronawirusa, ani tego, dlaczego upośledza węch w większym stopniu. Dr Resler wyjaśnia, że badania w tym kierunku cały czas trwają. Jak podaje USK we Wrocławiu, ansomia nie jest uznawana za stan niepełnosprawności, ale niestety odbija się negatywnie na jakości życia.

- Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważnym zmysłem jest nasz. Pozwala nam m.in. uniknąć niebezpieczeństwa (np. pożaru, zjedzenia zepsutego jedzenia), poczuć całą feerię zapachów wiosny, lata, perfum, wpływa na bliskie relacje między ludźmi (np. więź noworodka z matką opiera się w dużej mierze na zapachu). […] Szacuje się, że anosmia, czyli całkowita utrata węchu, występuje u 5 proc. populacji – podsumowała dr Resler.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum