• SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

  • Start

3 listopada rekord czwartej fali. Ponad 10 tys. zakażeń koronawirusem

Autor: oprac. JPP • Źródło: PAP03 listopada 2021 10:01

Koronawirus w Polsce. Jest nowy rekord czwartej fali. 3 listopada Ministerstwo Zdrowia zaraportuje 10 400 nowych zakażeń. To o 24 proc. więcej niż przed tygodniem.

Szpital tymczasowy na Okęciu Fot. PAP/Mateusz Marek
  • Koronawirus w Polsce. Jest nowy rekord czwartej fali. 3 listopada Ministerstwo Zdrowia zaraportuje 10 400 nowych zakażeń. To o 24 proc. więcej niż przed tygodniem
  • Najnowsze statystyki zdradził w środę rano na antenie Radia Plus rzecznik rządu Piotr Müller
  • - Dynamika zakażeń rośnie i niestety widzimy, że ona w najbliższym czasie zwalniać nie będzie - dodał.

Koronawirus. 3 listopada ponad 10 tys. zakażeń

Zapytany w Plus Radiu czy w środę padnie kolejna psychologiczna granica - 10 tys. zakażeń koronawirusem, Müller odparł, że tak.

- Ponad 10 tys. 400 zakażeń dzisiaj, które zostały zaraportowane z ostatnich badań. To jest ponad 24 proc. więcej niż tydzień temu - powiedział rzecznik rządu.

"Dynamika zakażeń rośnie i niestety widzimy, że ona w najbliższym czasie zwalniać nie będzie" - dodał.

Sprawdź: Koronawirus. 3 listopada. Kraska: Będzie kolejny niechlubny rekord

Obostrzenia covidowe przedłużone do 30 listopada. Są dwie duże zmiany

Zobacz: Wielka rewolucja w ZUS. Zasiłek chorobowy, L4 i macierzyński po nowemu

Co z obostrzeniami? Kluczowa liczba hospitalizacji

Rzecznik rządu dopytywany o wprowadzanie ograniczeń w związku ze wzrostem liczby zakażeń zwracał uwagę, że sytuacja jest inna niż rok temu m.in. ze względu na to, że wiele osób zostało zaszczepionych przeciw Covid-19 i dlatego mniej osób jest hospitalizowanych przy takiej samej liczbie zakażeń jak przed rokiem.

- Jeżeli chodzi o potencjał wzrostu tych hospitalizacji siłą rzeczy jest mniejszy, bo 60 proc. społeczeństwa zostało zaszczepionych - powiedział Müller.

Zaznaczył jednak, że nie zmienia to faktu, że w tej chwili "czynnikiem, który będzie brany pod uwagę najbardziej jest liczba hospitalizacji na danym terenie i wydolność systemu zdrowia".

Chodzi o to - mówił - by zapewnić maksymalną możliwość funkcjonowania życia społecznego i gospodarczego, ale jest też próg wydolności służby zdrowia na danym terenie, po którego przekroczeniu ograniczenia mogą być wprowadzane.

Czytaj również: Jest plan nowych obostrzeń. Będą mniejsze limity w sklepach i gastronomii

W kopalni wrze. Zaszczepieni dostali podwyżkę, niezaszczepieni wypowiedzenia

W pierwszej kolejności ograniczenie limitów

Dopytywany co w sytuacji gdy ta wydolność się wyczerpie, rzecznik odparł, że w tym zakresie mamy doświadczenia z zeszłego roku, czyli "ograniczenie limitów osób w danych miejscach, ograniczenia w funkcjonowaniu działalności w wybranych sektorach".

- Jest to wariant, który oczywiście jest w dalszej perspektywie brany pod uwagę, ale bardzo nie chcielibyśmy go wprowadzać  - powiedział Müller pytany o zamykanie kin czy restauracji.

Wskazał też, że rząd stawia teraz na uruchamiania oddziałów covidowych i "ewentualnie w pierwszej fazie limity, które mogłyby być wprowadzane w poszczególnych obszarach".

- Natomiast jest to wariant, który odkładamy jednak na dalszy plan. Ważniejsze jest w tej chwili stawianie oddziałów covidowych, aby te wszystkie osoby, które zachorują miały odpowiednią opiekę i przede wszystkim zachęcanie do szczepień  - powiedział rzecznik rządu

Czytaj także: Szpital tymczasowy pilnie zatrudni medyków. Potrzeba lekarzy, pielęgniarek, ratowników i opiekunów medycznych

Nauka zdalna. Ogniska koronawirusa w prawie 1500 szkół i przedszkoli

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum