• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Zapalenie płuc. Chorzy 2 dni czekają na podanie leku. "Taki system zabija pacjentów"

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia08 listopada 2021 15:59

Z powodu zapalenia płuc i gruźlicy łącznie umiera w Polsce więcej osób niż na zawał serca. Tymczasem organizacja leczenia zapalenia płuc w naszym kraju odbiega od międzynarodowych standardów - zaznacza dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka.

Chorzy z respiratorowym zapaleniem płuc często umierają na OIOM-ach FOT. Shutterstock
  • Standardy niemieckie przewidują, że pacjentowi z zapaleniem płuc lek ma być podany w ciągu godziny od pojawienia się w komputerze wyniku badania radiologicznego. To ratuje życie - podkreśla dr hab. Tadeusz Zielonka
  • Jak jest w Polsce? - Znam przypadki, kiedy na podanie leku pacjenci z zapaleniem płuc czekali aż 2 dni od pojawienia się w szpitalnym oddziale ratunkowym - podaje ekspert
  • Dodaje: - Wskutek zapalenia płuc rozwijającego się w szpitalu umiera aż ok. 30 proc. pacjentów w wieku powyżej 75. roku życia. Z kolei na oddziałach intensywnej terapii umiera 44 proc. pacjentów z tzw. respiratorowym zapaleniem płuc - podaje specjalista

Zapalenie płuc. Choroba nie mniej groźna na niż rak

- Rzadko uświadamiamy sobie, że wskutek raka płuca - stanowiącego 30 proc. zgonów nowotworowych na świecie - notuje się rocznie ok. 1,3 mln zgonów rocznie, podczas gdy z powodu tylko pneumokokowego zapalenia płuc w ciągu roku umiera około 1,6 mln osób - mówił dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej WUM podczas poniedziałkowej (8 listopada) konferencji prasowej poprzedzającej Światowy Dzień Zapalenia Płuc (przypada 12 listopada).

Ekspert podkreślał, że zapalenie płuc jest najpoważniejszym powikłaniem pogrypowym. - Niestety, zarówno w społeczeństwie, jak i po stronie świata medycznego nie zauważa się, jak bardzo poważny problem zdrowotny stanowi zapalenie płuc - powiedział specjalista.

Eksperci przypominają, że ze względu na miejsce infekcji, zapalenie płuc dzielone jest, m.in. na pozaszpitalne (środowiskowe, domowe); szpitalne (np. respiratorowe) i inne związane z ochroną zdrowia.

- Zapalenie płuc może być wywołane wirusami, bakteriami, ale w 41 proc. przypadków tej choroby nie wykrywa się wywołującego ją patogenu. Standaryzowany współczynnik zgonów (3-letnia średnia) zgonów spowodowanych zapaleniem płuc w Unii Europejskiej wyniósł w 2016 roku 26 przypadków śmiertelnych na 100 tysięcy mieszkańców - informowała dr n. med. Iwona Skrzekowska-Baran ze Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.

- Natomiast w Polsce najwyższe wskaźniki zgonów spowodowanych zapaleniem płuc notuje się w województwach: mazowieckim (71 na 100 tys. mieszkańców) oraz pomorskim i łódzkim – po 63 zgony na 100 tys. mieszkańców) - podała ekspertka.

Z kolei dr hab. Tadeusz Zielonka zwracał uwagę, że wskutek zapalenia płuc rozwijającego się w warunkach domowych umiera co 10. chory. - Natomiast z powodu zapalenia płuc rozwijającego się w szpitalu umiera ok. 30 proc. pacjentów w wieku powyżej 75. roku życia. Z kolei na oddziałach intensywnej terapii umiera aż 44 proc. pacjentów z tzw. respiratorowym zapaleniem płuc - zaznacza ekspert.

Zapalenie płuc. Problemy z właściwym diagnozowaniem

Podkreśla, że wprawdzie objawy zapalenia płuc są dość dobrze znane (m.in. kaszel z ropną plwociną, gorączka powyżej 38 stopni C, tachykardia, a rzadziej duszność, ból klatki piersiowej, krwioplucie), to trzeba pamiętać, że te typowe objawy wcale nie muszą występować, między innymi u osób starszych z zapaleniem płuc.

- U nich kaszel lub gorączka pojawiają się bardzo rzadko, natomiast objawem zapaleniem płuc nierzadko jest tzw. splątanie i zaburzenia psychiczne, bełkotliwa mowa. Zazwyczaj nie zwracamy uwagi na te symptomy, dlatego często osoby w podeszłym z zapaleniem płuc umierają, bo zbyt późno trafiły do szpitala - tłumaczył dr hab. Tadeusz Zielonka.

Podkreślał, że w Polsce realia związane z diagnozowaniem i leczeniem odbiegają od EBM (evidence-based medicine - medycyny opartej na faktach). - Międzynarodowe rekomendacje mówią, że zapalenie płuc nie może być rozpoznawane tylko na podstawie badania klinicznego, ponieważ objawy przedmiotowe i podmiotowe nie są wystarczająco swoiste ani - w przypadku osób po 75. roku życia - czułe - podkreśla specjalista.

Dodaje: - Dlatego rozpoznawanie zapalenia płuc i wdrażanie leczenia antybiotykiem bez wykonania badania radiologicznego naraża pacjenta na wystąpienie działań niepożądanych stosowanych leków i przyczynia się do narastania lekooporności. U chorych zgłaszających się w Polsce do lekarza rodzinnego z objawami ostrego kaszlu, zapalenie płuc stwierdzono tylko u 3-6 proc. pacjentów - wyjaśnia Tadeusz Zielonka.

Zapalenie płuc. Kluczowe jest szybkie podanie leku

Wskazuje, że „decyzję o hospitalizacji chorych z prawidłowo rozpoznanym zapaleniem płuc trzeba opierać na medycznych faktach, a nie na liczbie wolnych łóżek czy widzimisię lekarza”.

- W tym kontekście bardzo ważne, wręcz kluczowe jest możliwie jak najszybsze podanie odpowiedniego leku, zależnego do patogenu, który wywołał zapalenie płuc. Standardy niemieckie przewidują, że taki lek ma być podany w ciągu godziny od postawienia diagnozy - pojawienia się w komputerze wyniku badania radiologicznego. W Wielkiej Brytanii ten czas wynosi maksymalnie 4 godziny. To ratuje życie! - zaznacza specjalista.

- Doświadczenie oraz nauka wyraźnie dowodzą, że szybkość zastosowanego leku determinuje skuteczność terapii i ratuje życie osobom z zapaleniem płuc. A jak to wygląda w Polsce? Znam przypadki, kiedy na podanie pierwszej dawki leku pacjenci z zapaleniem płuc czekali aż 2 dni od pojawienia się w szpitalnym oddziale ratunkowym - powiedział ekspert.

- Coś, co nazywamy u nas systemem ratunkowym, przez wydłużenie czasu podania leku w rzeczywistości staje się systemem, który zabija - alarmuje dr hab. Tadeusz Zielonka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum