CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Wyniki badania leku wskazują, że redukuje ryzyko nawrotu raka płuca aż o 80 proc.

IB • Źródło: RYNEK ZDROWIA

Wyniki badania leku wskazują, że redukuje ryzyko nawrotu raka płuca aż o 80 proc.
Wyniki badania leku wskazują, że redukuje ryzyko nawrotu raka płuca aż o 80 proc. Fot. Shutterstock

- Wyniki badania rejestracyjnego pokazują, że zastosowanie tego leku redukuje ryzyko nawrotu aż o 80 proc. Jest wynik, jakiego się nie spotyka w leczeniu uzupełniającym żadnego nowotworu - raka piersi, nerki, czy czerniaka - choć terapie adjuwantowe są dla tych pacjentów finansowane. Leczenie trwa trzy lata i jest dobrze tolerowane przez chorych - mówi dr Katarzyna Stencel.

Dodano: 17 listopada 2022, 13:14 Aktualizacja: 17 listopada 2022, 13:14

 

Wyniki badania wskazują, że ten lek redukuje ryzyko nawrotu raka płuca aż o 80 proc.

Dr Katarzyna Stencel z Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu podczas Forum Rynku Zdrowia mówiła o leczeniu pacjentów z rakiem płuca. Przypomniała, że u chorych leczonych operacyjnie od dawna stosuje się chemioterapię uzupełniającą opartą na pochodnych platyny.

- Jest to leczenie obciążające, a jednocześnie korzyści, jakie dzięki niemu uzyskujemy, nie przekraczają 9 punktów procentowych w zakresie zwiększenia odsetka przeżyć 5-letnich. Pomimo stosowania tego leczenia u bardzo wielu chorych leczonych operacyjnie dochodzi do nawrotu choroby. Odnotowujemy od 35 proc. aż do 75 proc. wznów, zależnie od wyjściowego stopnia zaawansowania nowotworu - wskazywała dr Stencel.

Obecnie, jak wyjaśniała, w leczeniu uzupełniającym dostępny jest ozymertynib - drobnocząsteczkowy inhibitor kinazy tyrozynowej, przeznaczony dla niewielkiej części populacji pacjentów z mutacją aktywującą w genie EGFR. To 10-15 proc. chorych na niedrobnokomorkowego raka płuca (NDRP).

- Wyniki badania rejestracyjnego pokazują, że zastosowanie tego leku redukuje ryzyko nawrotu aż o 80 proc. Jest wynik, jakiego się nie spotyka w leczeniu uzupełniającym żadnego nowotworu - raka piersi, nerki, czy czerniaka - choć terapie adjuwantowe są dla tych pacjentów finansowane. Leczenie trwa trzy lata i jest dobrze tolerowane przez chorych. Poza redukcją ryzyka nawrotu daje też redukcję wznów w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Ponadto, jeśli nawet dochodzi do wznowy, ozymertynib zmienia model tej progresji: więcej jest nawrotów miejscowych, dających potencjalnie szansę kolejnego leczenia radykalnego, niż przerzutów odległych - zaznaczyła ekspertka.

- Korzystamy z tego leczenia w ramach programu pomostowego, ale najlepszym kierunkiem wydaje się jednak refundacja i obowiązkowe badanie w kierunku mutacji w genie EGFR - aby można było zaproponować chorym ten lek, trzeba ich najpierw zdiagnozować. Tymczasem odsetek pacjentów, którzy mają wykonywane badania molekularne po zabiegu operacyjnym, jest u nas niewielki - to zaledwie ok. jedna trzecia - podkreśliła dr Stencel.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU