CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

To pierwszy i jedyny w Polsce Lung Cancer Unit - Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca

IWONA BĄCZEK • Źródło: RYNEK ZDROWIA

To pierwszy i jedyny w Polsce Lung Cancer Unit - Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca
Zabieg operacyjny - usuniecie płata płuca techniką VATS Fot. Centrum Onkologii w Bydgoszczy

Pacjenci i eksperci czekają na wdrożenie w polskim systemie opieki nad chorymi z rakiem płuca Lung Cancer Unitów, od dawna zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia. Wdrożenie się opóźnia, ale pierwszy, pionierski ośrodek już działa w Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy. W Światowym Dniu Walki z Rakiem Płuca rozmawiamy o nim z dyrektorem szpitala, prof. Januszem Kowalewskim.

Dodano: 29 lipca 2022, 11:30 Aktualizacja: 01 sierpnia 2022, 12:43
  • W Centrum Onkologii w Bydgoszczy działa pierwszy i na razie jedyny w Polsce Lung Cancer Unit - Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca
  • Ośrodkiem certyfikującym jest Niemieckie Towarzystwo Onkologiczne we współpracy z Niemieckim Towarzystwem Chirurgii Klatki Piersiowej i Niemieckim Towarzystwem Oddechowym
  • Wydaje się, że nadszedł czas, aby również inne centra onkologiczne szły tą drogą, ponieważ taka jest obecnie potrzeba i takie są oczekiwania pacjentów - mówi prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy
  • Z rakiem płuca mamy potężny problem, dlatego należy zajmować się nim systemowo. Stąd wynikają nasze dążenia, aby temu nowotworowi stawić czoło w sposób zorganizowany i maksymalnie skuteczny. - wskazuje
  • Polscy pacjenci nadal czekają na wdrożenie w polskim systemie opieki nad chorymi z rakiem płuca Lung Cancer Unitów, od dawna zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia

Rynek Zdrowia: - W Centrum Onkologii w Bydgoszczy działa od niedawna Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca - jedyny Lung Cancer Unit w Polsce. Co skłoniło Państwa do podjęcia się tego zadania?

Prof. Janusz Kowalewski: - Centrum Onkologii samo w sobie jest miejscem systemowego leczenia nowotworów. Kierunek, w którym zmierza obecnie świat, polega na tym, aby w jednej placówce, pod jednym dachem, pacjent miał możliwość kompleksowej diagnostyki i wielokierunkowej, skojarzonej terapii danego nowotworu.

W przypadku raka piersi udokumentowano, że pacjentki leczone w takich ośrodkach - Breast Cancer Unitach - żyją o 20 proc. dłużej w porównaniu z pacjentkami diagnozowanymi i leczonymi w procesie rozproszonym, tj. w różnych ośrodkach. Jest zatem naturalnym trendem, aby diagnostykę i leczenie skupiać w określonych jednostkach. Ten trend dotyczy również raka płuca. Pacjenci z tym nowotworem powinni mieć od początku do końca, w jednym miejscu, przeprowadzone wszystkie procesy diagnostyczne, lecznicze, rehabilitacyjne i obserwację po leczeniu.

Nasze Centrum Onkologii jest wręcz dedykowane do tworzenia takich ośrodków narządowych. Mamy kompleksową diagnostykę obrazową, począwszy od tomografii komputerowej, poprzez rezonans magnetyczny po pozytonową tomografię emisyjną. Dysponujemy dokładną diagnostyką mikroskopową, wzbogaconą ostatnio o diagnostykę molekularną, co sprzyja planowaniu nowoczesnego leczenia, opartego na terapiach personalizowanych.

Oferujemy kompleksową możliwość realizowania wszelkich terapii, łącznie z operacyjnym leczeniem raka płuca, przy czym 80 proc. operacji wykonujemy obecnie techniką małoinwazyjną. Mamy młody, prężny, dobrze wyszkolony zespół, rozbudowaną radioterapię z ośmioma stanowiskami do napromieniania, brachyterapię, potężne ambulatorium chemioterapii. Nasi lekarze są zaangażowani w realizację nowoczesnych programów lekowych.

Pozostawało przekonać się, czy niezależna instytucja (Europejski Instytut Certyfikujący) uzna, że spełniamy wszystkie normy decydujące o najwyższej jakości opieki nad pacjentem z rakiem płuca. W tym wszystkim ważny jest też czas i synchronizacja działania i to ten właśnie zakres był najuważniej oceniany przez niemieckich audytorów - ośrodkiem certyfikującym jest Niemieckie Towarzystwo Onkologiczne we współpracy z Niemieckim Towarzystwem Chirurgii Klatki Piersiowej i Niemieckim Towarzystwem Oddechowym.

Rynek Zdrowia: - Z jaką oceną audytorów spotkał się Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Raka płuca w Bydgoszczy?

Prof. Janusz Kowalewski: - Audytorzy przyjechali do Bydgoszczy dwukrotnie - w lutym, a następnie w maju. Usłyszeliśmy, że jesteśmy w gronie najlepszych szpitali w Europie, jakie kiedykolwiek były przez nich wizytowane. Nie ukrywam, że byłem bardzo dumny z załogi i z naszego ośrodka.

Wydaje się, że nadszedł czas, aby również inne centra onkologiczne szły tą drogą, ponieważ taka jest obecnie potrzeba i takie są oczekiwania pacjentów. Dzięki temu nasi chorzy nie muszą sami przebijać się przez system, „załatwiać” badań, umawiać się na kolejne procedury, wyjeżdżać do innych miast na operację, czy na radioterapię.

Polscy pacjenci często słyszą w swoich szpitalach, że dany etap leczenia został już zakończony, a miejsce, w którym będzie realizowany następny, muszą sobie znaleźć sami. Znajdują, ale muszą się zarejestrować i czekać na swoją kolej. W ten sposób upływa cenny czas, a choremu, który i tak żyje w potężnym stresie, dokładane są kolejne problemy.

Rynek Zdrowia: - Jak to wygląda w przypadku Lung Cancer Unit?

Prof. Janusz Kowalewski: - Jeśli przychodzi pacjent z podejrzeniem zmiany nowotworowej, ma przeprowadzoną dokładną diagnostykę obrazową, która pokazuje jak choroba jest rozprzestrzeniona w organizmie, oraz mikroskopową, molekularną, która daje odpowiedź na pytanie, z jakim nowotworem mamy do czynienia.

To ustalenie jest kluczowe, ponieważ różnych, często rzadkich odmian raka płuca, jest wiele, a określone mutacje poszczególnych genów wymagają w późniejszych fazach zupełnie innego leczenia. Jest to zatem wiedza, którą musimy zdobyć na samym początku, przed rozpoczęciem terapii, ponieważ umożliwia ona ustalenie optymalnej ścieżki postępowania.

Podam przykład takiej ścieżki: zaczynamy od chemioterapii indukcyjnej, a następnym krokiem jest ocena obrazowa. Po ocenie PET mamy jasność, czy możliwe jest leczenie operacyjne: jeśli tak, pacjent ma datę przyjęcia do oddziału chirurgii klatki piersiowej, jeśli nie - wyznacza się datę rozpoczęcia napromieniania w zakładzie radioterapii. Wszystko jest zsynchronizowane, a chory przechodzi z jednego etapu do następnego prowadzony jak przez GPS.

Tylko taka droga jest właściwa w leczeniu onkologicznym, a w raku płuca szczególnie, bo jest on nowotworem bardzo częstym i cechującym się bardzo wysoką śmiertelnością. Rocznie mamy 23 tys. zachorowań i niemal tyle samo zgonów. Dlatego ta kwestia jest bardzo istotna z punktu widzenia społecznego i populacyjnego. Z rakiem płuca mamy potężny problem, dlatego należy zajmować się nim systemowo. Stąd wynikają nasze dążenia, aby temu nowotworowi stawić czoło w sposób zorganizowany i maksymalnie skuteczny.

Rynek Zdrowia: - W jakim stopniu leczenie w Lung Cancer Unitach wpływa na wyniki terapii?

Prof. Janusz Kowalewski: - W Polsce nie ma jeszcze takich jednostek, poza naszą. Ponadto wiarygodność danych może być podważona przez pandemię COVID-19, ponieważ widzimy teraz zdecydowanie większą liczbę pacjentów z bardzo zaawansowanymi nowotworami, co będzie się przekładało na wyniki leczenia. Dlatego okres 2020-22 trudno porównywać z jakimkolwiek innym. Niemniej takie badania będziemy prowadzić i wszystko wskazuje na to, że - analogicznie do raka piersi - poprawa wyników leczenia będzie zauważalna.

Tym bardziej, że jednym z wymogów uzyskania przez nas certyfikatu były działania w zakresie profilaktyki. Uzyskaliśmy punkty z tytułu posiadania Zakładu Profilaktyki i Promocji Zdrowia i prowadzonej przez niego działalności w obszarze edukacji i promocji badań profilaktycznych. Jesteśmy również uczestnikami wojewódzkiego programu profilaktycznego wczesnego wykrywania raka płuca niskodawkową tomografią komputerową.

Dotychczas wykonaliśmy ponad 4 tys. tych badań, co również zostało wysoko ocenione. U ponad 30 osób z tej grupy wykryto raka płuca we wczesnej fazie i wszyscy ci pacjenci są już po operacji. Należy dodać, że z amerykańskich badań wynika niezbicie, iż pacjenci, u których rak płuca został wykryty w programach przesiewowych, gdy nie dawał jeszcze objawów, żyją o 20 proc. dłużej od chorych, którzy również zostali zoperowani, ale zgłosili się do diagnostyki i leczenia ze względu na występujące objawy.

Jeśli zatem Lung Cancer Unit jest zobowiązany do zajmowania się również profilaktyką i skriningiem, już sam ten fakt świadczy o tym, że wzrośnie liczba chorych na raka płuca „złapanych” we wczesnej fazie. To musi przełożyć się na wyniki leczenia.

Rynek Zdrowia: - Czy uruchomienie ośrodka kompleksowej diagnostyki i leczenia raka płuca wymagało od Centrum Onkologii w Bydgoszczy dodatkowych inwestycji i dodatkowych kosztów?

Prof. Janusz Kowalewski: - Jeśli chodzi o stronę kosztową uruchomienia Lung Cancer Unitu, wydatki nie były duże. Mieliśmy przygotowaną infrastrukturę i kadrę, więc po prostu robiliśmy swoje.

Jedynym obszarem, z którymi musieliśmy się zmierzyć, była przebudowa systemu informatycznego szpitala. Chodziło o dodanie pewnych elementów bazowych do określonych badań i wyników w zakresie raka płuca. Rzecz w tym, że jeśli wykonujemy np. biopsję cienkoigłową, wynik powinien być następnego dnia, a jeśli gruboigłową - w ciągu trzech dni. Szpitalny system informatyczny powinien tym zawiadywać - sygnalizować odpowiednim okienkiem, że mamy do czynienia z pacjentem z rakiem płuca, w przypadku którego obowiązuje określona ścieżka i terminy. Nie może być bowiem żadnych wątpliwości, że wymagania czasowe zostały spełnione.

Musieliśmy też być na bieżąco ze wszystkimi nowościami i rekomendacjami towarzystw onkologicznych w Europie i USA, a nasi pacjenci - leczeni zgodnie z nimi. Także i ten zakres sprawdzali niemieccy audytorzy.

Rynek Zdrowia: - W Lung Cancer Unit oferujecie Państwo najwyższą jakość. Co w zamian ze strony płatnika?

Prof. Janusz Kowalewski: - Wdrożenie Breast Cancer Unit spowodowało, że mamy obecnie wyższe finansowane za kompleksową opiekę nad pacjentkami z rakiem piersi. Nasze działania w tym zakresie są także zwolnione z limitu - przyjmujemy chorą i NFZ ma obowiązek zapłacić za udzielone jej świadczenia. Dokładnie tego samego życzyłbym sobie w przypadku raka płuca.

Na razie zwróciłem się do Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ i otrzymałem obietnicę, że podejmie on starania, aby nasz pionierski w skali kraju Lung Cancer Unit otrzymał gratyfikację za jakość. Czekamy co z tego wyniknie. Być może NFZ uzna, że taka zachęta finansowa byłaby dobrym przykładem dla innych.




 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU