• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Szpital tymczasowy podsumował rok. "Doświadczenie śmierci w tej skali nie zdarzało się"

Autor: oprac. JPP • Źródło: Mat. prasowe28 grudnia 2021 11:10

Prawie 1500 pacjentów było hospitalizowanych w szpitalu tymczasowym w Opolu przez ostatni rok. Aktualnie jest tu ponad 100 chorych z COVID-19 i aż 300 pracowników.

Szpital tymczasowy w Opolu Fot. Mat. prasowe
  • Prawie 1500 pacjentów było hospitalizowanych w szpitalu tymczasowym w Opolu od otwarcia placówki, czyli przez ostatni rok
  • Aktualnie jest tu 101 chorych z COVID-19. - 24 jest w stanie bardzo ciężkim, zaintubowanych, leczonych na odcinku intensywnej terapii - podaje dr Marek Piskozub, kierownik szpitala tymczasowego w Opolu
  • Placówka podsumowała rok działalność. - Doświadczenie śmierci w takiej skali jednocześnie w mojej 35-letniej pracy chirurga się wcześniej nie zdarzało - komentuje lekarz.

Sprawdź: Koronawirus. Zakażenia i zgony. Raport Ministerstwa Zdrowia z 28 grudnia

Kraska: mamy 25 przypadków Omikrona w Polsce. W styczniu czeka nas piąta fala koronawirusa

Prawie 1500 chorych z COVID-19 w szpitalu tymczasowym w Opolu

Szpital tymczasowy w Opolu podsumował mijający rok. Placówkę prowadzi Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Przez ostatni rok przyjęto tu 1433 chorych z COVID-19, natomiast aktualnie – stan na 28 grudnia – hospitalizowanych jest 101 pacjentów, w tym 24 w stanie bardzo ciężkim.

- Trafiają do nas chorzy w stanie ciężkim i bardzo ciężkim. Każde łóżko jest podłączone do instalacji tlenowej, dzięki czemu możemy stosować różne metody tlenoterapii. W szczytach kolejnych fal zużywaliśmy nawet 4,5 tony medycznego tlenu na dobę. Jesteśmy w pełni wyposażeni m.in. w tomograf, mobilne aparaty USG i RTG, respiratory, pompy infuzyjne, sztuczne nerki. Przez rok stworzyliśmy też zespół medyczny, który - korzystając z najbardziej aktualnej wiedzy - leczy chorych na Covid-19, ratując ich życie i zdrowie - opisuje dr Marek Piskozub, kierownik szpitala tymczasowego w Opolu.

Czytaj również: Składka zdrowotna w styczniu 2022 wyższa niż zakładano. Dlaczego? Wiceminister wyjaśnia

Wiele firm badających DNA ma siedziby poza Polską. Czy wtedy nasz materiał genetyczny jest bezpieczny?

"Codziennie widzimy dramaty chorych i doświadczamy ich śmierci"

Łącznie w szpitalu pracuje 300 osób, w tym najwięcej pielęgniarek (ok. 160), następnie lekarzy i ratowników medycznych, których wspierają fizjoterapeuci, technicy radiologii, opiekunowie medyczni, opiekunowie oraz psycholog.

- Dla większości zatrudnionych w tym szpitalu to dodatkowa praca, w zależności od dyspozycyjności w placówkach macierzystych – wyjaśnia Anna Kozłowska, pielęgniarka koordynująca w szpitalu tymczasowym.

– To praca wymagająca ogromnego wysiłku fizycznego, ale też psychicznego, bo codziennie widzimy dramaty chorych i doświadczamy ich śmierci. Mimo odpowiedniego wyposażenia i naszego zaangażowania, wielu pacjentów nie udaje się uratować. Doświadczenie śmierci w takiej skali jednocześnie w mojej 35-letniej pracy chirurga się wcześniej nie zdarzało - przyznaje dr Marek Piskozub

Szpital w Opolu powstał w udostępnionym przez władze miasta Centrum Wystawienniczo-Kongresowym.

– 27 grudnia 2020 roku na polecenie ministra zdrowia oficjalnie przejęliśmy prowadzenie tego szpitala – przypomina Dariusz Madera, dyrektor generalny USK w Opolu i podaje, że w dolnej części obiektu ulokowano 150 łóżek podzielonych na moduły, między którymi umieszczono punkty pielęgniarskie, przygotowano też izbę przyjęć, magazyn i pomieszczenia techniczne. W górnej powstały pomieszczenia dla personelu i apteka; zainstalowano też zbiorniki z tlenem i wylano płytę lądowiska dla śmigłowców medycznych. 

Czytaj również: Eksperci wiele razy zmieniali zdanie na temat koronawirusa. Mylili się, błądzili. Czy ufamy instytucjom naukowym?

Farmaceuci, fizjoterapeuci i diagności z nowymi uprawnieniami. Jest rozporządzenie MZ

"Borykamy się z brakami kadrowymi pracowników medycznych i przemęczeniem"  

- Na dole, w tak zwanej strefie czerwonej pacjenci mają zapewnioną opiekę non stop. Pielęgniarki, ratownicy i opiekunowie medyczni spędzają tam łącznie 6 godzin z trzygodzinną przerwą na pracę administracyjną i organizacyjną w części zielonej. Cały ich dyżur trwa więc 9 godzin. Lekarze spędzają z pacjentami tyle czasu, ile jest potrzebne w danym momencie i schodzą do strefy skażonej na wezwania - opisuje Anna Kozłowska.

Szpital czerpie z zasobów USK w Opolu w zakresie usług laboratoryjnych, wsparcia apteki, służb technicznych i logistycznych. Wyżywienie dla pacjentów i porządek zapewniają firmy zewnętrzne.

- Rozprzestrzenienie się na całym świecie nowej, zakaźnej i śmiertelnej choroby, jaką jest Covid-19, sprawiło, że nasz personel pracuje od roku na najwyższych możliwych obrotach. Borykamy się z brakami kadrowymi pracowników medycznych i przemęczeniem tych, którzy wzięli na siebie dodatkowe obowiązki. Chciałbym im bardzo serdecznie za to podziękować i wyrazić uznanie za to, co robią dla ciężko chorych pacjentów – podsumowuje dyrektor Madera.      

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum