CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Podwójna immunoterapia zamiast toksycznej chemioterapii w raku płuca. Ekspert: zyskują pacjenci i system

IWONA BĄCZEK • Źródło: RYNEK ZDROWIA

Podwójna immunoterapia zamiast toksycznej chemioterapii w raku płuca. Ekspert: zyskują pacjenci i system
Podwójna immunoterapia jest dobrą alternatywą dla chemioterapii Fot. PAP/Rafał Guz

Dzięki nowym lekom celowanym u 30-40 proc. pacjentów z rozsianym rakiem płuca można zrezygnować z toksycznej chemioterapii, ale blisko 60 proc. chorych nadal musi stosować tę opartą na pochodnych platyny. Alternatywą jest podwójna immunoterapia - mówi dr n. med. Przemysław Ryś.

Dodano: 17 sierpnia 2022, 14:53 Aktualizacja: 23 sierpnia 2022, 12:08
  • Dzięki nowym lekom celowanym u 30-40 proc. pacjentów z rozsianym rakiem płuca można zrezygnować z toksycznej chemioterapii, która ma też ograniczoną skuteczność - mówi dr Przemysław Ryś
  • Blisko 60 proc. chorych nadal musi stosować chemioterapię opartą na pochodnych platyny, obarczoną dużą liczbą działań niepożądanych. Z tego powodu u części chorych leczenie musi być przerwane - wskazuje
  • Dostępna jest immunochemioterapia, ale także i tu stosuje się czterodawkową chemioterapię opartą na pochodnych platyny, czemu towarzyszą wszystkie związane z tym niedogodności - zaznacza
  • Alternatywą jest podwójna immunoterapia z niewielką dawką chemioterapii - dwa cykle zamiast standardowych czterech. Daje ona korzyść w postaci dłuższego przeżycia. Zmniejsza się także toksyczność leczenia - zauważa
  • Podwójna immunoterapia jest obecnie w procesie refundacyjnym i mamy nadzieję, że polscy pacjenci otrzymają do niej dostęp - dodaje

- W ostatnich latach nastąpił duży postęp w leczeniu rozsianego raka płuca. Pojawiło się wiele leków celowanych, dzięki którym u 30-40 proc. pacjentów można zrezygnować z chemioterapii, stosując leczenie z tzw. uchwytem molekularnym - mówił we vlogu www.oli-onko.pl dr n. med. Przemysław Ryś z Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, dyrektor Działu Analiz Klinicznych HTA Consulting.

"U części chorych trzeba przerywać chemioterapię"

- Pozostałe blisko 60 proc. chorych nadal musi stosować chemioterapię opartą na pochodnych platyny. To bardzo toksyczne leczenie, obarczone dużą liczbą działań niepożądanych. Z tego powodu u części chorych musi ono zostać przerwane - pacjenci nie mogą otrzymać pełnej dawki. Ponadto jest to terapia o ograniczonej skuteczności - wyjaśniał ekspert.

Dr Ryś przypomniał, że do dyspozycji jest także immunochemioterapia, która cechuje się wyższą skutecznością niż sama chemioterapia, ale ponieważ pacjenci stosują podczas tego leczenia pełną, czterodawkową chemioterapię opartą na pochodnych platyny, towarzyszą mu niestety wszystkie związane z tym niedogodności.

"Alternatywą jest podwójna immunoterapia"

- Alternatywą dla pacjentów, którzy nie mogą stosować leczenia celowanego lub mają zbyt małą ekspresję antygenu PD-L1 (badanie kwalifikujące do immunoterapii - przyp. red.), jest podwójna immunoterapia z niewielką dawką chemioterapii - dwa cykle zamiast standardowych czterech - wskazywał dr Ryś.

Jak mówił, podwójna immunoterapia to dwa leki - każdy z nich ma inny mechanizm działania i inny tzw. punkt uchwytu. Jeden lek powoduje namnożenie limfocytów T, drugi - nasila ich działanie przeciwko komórkom nowotworowym. Dzięki temu odpowiedź organizmu jest silniejsza i można, także u pacjentów z niską ekspresją receptora PD-L1, zmniejszyć intensywność chemioterapii.

"Zyskują pacjenci, zyskuje system"

- W porównaniu ze stosowaniem samej chemioterapii podwójna immunoterapia daje korzyść w postaci dłuższego przeżycia. Zmniejsza się także toksyczność leczenia. W porównaniu z immunochemioterapią przeżycie jest porównywalne, ale toksyczność zdecydowanie mniejsza - wyjaśniał.

- Co ważne, podwójna immunoterapia jest ograniczona w czasie do maksymalnie 24. miesięcy. Dla systemu oznacza to, że można przewidzieć jego obciążenie i górną granicę kosztów terapii. Dla pacjenta - że można przewidzieć czas występowania ewentualnych działań niepożądanych - podkreślił dr Ryś.

"Mamy nadzieję na refundację"

Przypomniał też o grupie chorych, dla których podwójna immunoterapia może mieć szczególne znaczenie.

- Antygen PD-L1 na komórkach nowotworowych jest oznaczany za pomocą odpowiednich badań molekularnych. Chcielibyśmy wykonywać te badania u wszystkich pacjentów, ale nie możemy. U chorych bez oznaczenia ekspresji PD-L1 oraz u pacjentów, u których przeprowadzono to badanie, ale jego wyniki nie dają pełnej odpowiedzi, nie można zastosować ani immunoterapii, ani immunochemioterapii. Może być natomiast stosowana podwójna immunoterapia, po którą można sięgnąć niezależnie od ekspresji receptora PD-L1 - zauważył.

- Podwójna immunoterapia jest obecnie w procesie refundacyjnym i mamy nadzieję, że polscy pacjenci otrzymają do niej dostęp - mówił dr Ryś.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU