CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nadciśnienie płucne: leczymy coraz lepiej, ale inni nadal nas wyprzedzają

Autor: MS/RYNEK ZDROWIA

Nadciśnienie płucne: leczymy coraz lepiej, ale inni nadal nas wyprzedzają

Nadciśnienie płucne (TNP) to rzadka, wyniszczająca i postępująca choroba, która atakuje płuca i serce. Może na nią zachorować każdy, niezależnie od wieku, rasy czy pochodzenia etnicznego. Jak podkreślają eksperci, dziś mamy do dyspozycji coraz szerszą paletę leków, które przedłużają życie pacjentom. Lekarze wciąż walczą o dostęp do nowych leków, które do Polski docierają z opóźnieniem.

Dodano: 01 czerwca 2015, 14:31 Aktualizacja: 01 czerwca 2015, 14:31

O nadciśnieniu płucnym mówimy wtedy, gdy średnie ciśnienie w tętnicy płucnej przekroczy w spoczynku 25 mmHg. Choroba objawia się trudnościami w oddychaniu, sinieniem ust oraz szybkim męczeniem się podczas wykonywania zwykłych czynności, takich jak chodzenie po schodach czy spacer.

Szybka diagnoza - lepsze rokowanie
Niestety, najczęściej dopiero w zaawansowanym stadium choroby pacjenci trafiają pod specjalistyczną opiekę.

Jak wyjaśniała w rozmowie z dziennikarzami PAP, Alicja Morze, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Nadciśnieniem Płucnym i Ich Przyjaciół, z powodu braku wiedzy wśród lekarzy wciąż zdarza się, że osoba z nadciśnieniem płucnym czeka na prawidłową diagnozę nawet kilka lat. W tym czasie choroba postępuje, a stan pacjenta pogarsza się nieodwracalnie.

Tymczasem wczesna diagnostyka i odpowiednie leczenie to lepsza jakość życia i szansa na w miarę normalne funkcjonowanie przez dłuższy czas. Stąd tak ważna jest większa świadomość społeczna na temat choroby.

Różne oblicza choroby
Nadciśnienie płucne to nie jedna choroba, ale cała grupa schorzeń, w której naczynia płucne tracą swoją drożność.

Jak mówił wcześniej w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Marcin Kurzyna z Kliniki Krążenia Płucnego i Chorób Zakrzepowo-Zatorowych CMKP Europejskiego Centrum Zdrowia Otwock, najczęściej nadciśnienie płucne jest efektem chorób płuc, a zwłaszcza POChP, oraz tzw. chorób serca lewego (po zawale czy wskutek wad zastawkowych).

- Tu kanonem postępowania jest optymalne leczenie choroby podstawowej. Niewielka liczba osób z tej grupy odniesie korzyści z leczenia farmakologicznego. Największym problemem wśród tych pacjentów jest diagnostyka różnicowa, pozwalająca określić, co jest chorobą współistniejącą, a co przyczyną nadciśnienia płucnego - tłumaczył prof. Kurzyna.

Druga grupa to tzw. zakrzepowo-zatorowe nadciśnienie płucne. W tej grupie przede wszystkim należy dobrze rozpoznawać i leczyć chorobę zatorową. Leczenie kardiochirurgiczne jest metodą z wyboru, farmakoterapia jest w tej sytuacji metodą zdecydowanie mniej skuteczną. Jest to jednocześnie jedyna postać nadciśnienia płucnego, którą można wyleczyć.

TNP zagraża życiu
Stosunkowo rzadka, ale najbardziej złośliwa postać nadciśnienia płucnego to tzw. tętnicze nadciśnienie płucne, polegające na zarastaniu drobnych naczynek w płucach. W tej sytuacji podstawą jest leczenie farmakologiczne.

- Ta postać choroby - zwana też często czystym modelem niewydolności prawej komory serca - stanowi tak naprawdę laboratorium postępu. To dzięki niej powstają nowe, coraz lepsze leki, pozwalające wydłużyć życie chorym - zaznaczał prof. Kurzyna,

W tętniczym nadciśnieniu płucnym stopniowo podwyższa się opór naczyń płucnych dla przepływającej przez nie krwi. Ciśnienie krwi w tętnicy płucnej wzrasta wówczas znacznie powyżej wartości prawidłowych (czasem sięga powyżej 60 mmHg, podczas gdy u osób zdrowych przeważnie wynosi mniej niż 20 mmHg), co prowadzi do ciężkiej niewydolności serca. Jest to choroba groźna, a nieleczona szybko prowadzi do zgonu.

Ta postać choroby zwykle dotyka osoby młode, często mylona jest z astmą. Objawia się trudnościami, z oddychaniem, sinieniem ust oraz szybkim męczeniem się podczas wykonywania zwykłych czynności, takich jak chodzenie po schodach czy spacer.

Leczymy coraz lepiej
W Polsce z powodu nadciśnienia płucnego leczonych jest obecnie ok. 700 pacjentów i szacuje się, że rocznie na tę chorobę zapada 38-70 osób. Do niedawna nadciśnienie płucne było uznawane za chorobę nieuleczalną. Dziś, dzięki nowoczesnym terapiom można mówić o takim postępie walki z chorobą, że ze śmiertelnej staje się ona przewlekłą.

Podstawą leczenie tętniczego nadciśnienia płucnego są metody farmakologiczne, a więc leczenie środkami przeciwkrzepliwymi, blokerami kanału wapniowego, prostacykliną, sildenafilem oraz antagonistami receptora endoteliny. W tej ostatniej grupie stosuje się trzy leki, z których dwa: bozentan i ambrisentan, są refundowane w Polsce.

Na szczęście z roku na rok leczymy coraz lepiej. Jeszcze w tym roku polscy pacjenci z tętniczym nadciśnieniem płucnym zaczną być leczeni najsilniejszym lekiem przeciwko tej chorobie - dożylnie podawaną prostacykliną o nazwie epoprostenol.

Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP dr hab. Grzegorz Kopeć z Kliniki Chorób Serca i Naczyń Instytutu Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest to lek stary, wprowadzono go w krajach Europy i Ameryki w latach 90., ale w Polsce dopiero teraz został objęty programem lekowym i będzie finansowany dla pacjentów z budżetu państwa.

Zaznaczył, że lek wyróżnia się bardzo dużą skutecznością. W badaniach wykazano, że stosując go można osiągnąć u chorych z tętniczym nadciśnieniem płucnym długotrwałe przeżycia, nawet kilkunastoletnie. Niestety, jest on przeznaczony dla pacjentów z najbardziej zaawansowaną chorobą.

Ponadto, również w tym roku u chorych z tętniczym nadciśnieniem płucnym lekarze będą mogli stosować terapię dwulekową - z użyciem sildenafilu oraz innego leku.

Czekamy na leki z pierwszej ligi
Trzecim lekiem zaliczanym do grupy antagonistów receptora endoteliny, przeznaczonym dla chorych z najcięższą postacią choroby - tętniczym nadciśnieniem płucnym - jest lek o nazwie macitentan.

W rozmowie z Gazetą Wyborczą prof. Kurzyna wyjaśnił, że mecitentan to jedyny lek z tej grupy, w przypadku którego w ponad dwuletnim badaniu klinicznym SERAPHIN wykazano, że o 45 proc. redukuje śmiertelność lub pogorszenie choroby lub hospitalizacę. Niestety, lek ten nie jest w Polsce refundowany.

Ekspert dodał również, że dużym osiągnięciem w leczeniu zatorowo-zakrzepowego nadciśnienia płucnego, choroby w której pacjenci jeszcze do niedawna nie mieli żadnej opcji leczenia, stał się lek o nazwie riociguat. Preparat ten wprawdzie nie usuwa skrzeplin blokujących tętniczki w płucach, za to maksymalnie rozszerza te, które jeszcze nie zostały zatkane chroniąc je przed uszkodzeniem. W ten sposób poprawia jakość życia pacjentów i ich rokowania.

Niestety, do dziś polscy pacjenci nie mają do tego leku dostępu, mimo że czeka od dłuższego czasu na decyzję refundacyjną.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU