CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Leczenie chorób alergicznych zacznijmy od uzdrawiania środowiska

Autor: MARZENA SYGUT/RYNEK ZDROWIA

Leczenie chorób alergicznych zacznijmy od uzdrawiania środowiska

- Na część zanieczyszczeń jesteśmy skazani. Zaliczyć do nich należy pyły organiczne, które wpływają na schorzenia układu oddechowego. Jednak, już ograniczenie zanieczyszczeń nieorganicznych w powietrzu, jest jak najbardziej realne - zwraca uwagę dr Tadeusz Zielonka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dodano: 27 kwietnia 2015, 20:11 Aktualizacja: 27 kwietnia 2015, 22:36

- Dlatego leczenie chorób alergicznych powinniśmy zacząć od uzdrawianie środowiska, w którym żyjemy - mówił dr Zielonka podczas konferencji naukowej poświęconej wpływowi zanieczyszczeń powietrza na stan zdrowia w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie (24 kwietnia).

Podkreślał, że z zanieczyszczeniem powietrza pyłem organicznym wiążą się m.in.: alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych, astma i alergiczny nieżyt nosa.

Konieczne są zmiany technologiczne
Jak zaznaczał, alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych to choroba o podłożu autoimmunologicznym, wywołana wdychaniem pyłów organicznych.

- Choroba ta znajduje się na trzecim miejscu jeśli chodzi o częstotliwość występowania w rejestrze śródmiąższowych chorób płuc i dotyka w przeważającej mierze osoby narażone na ekspozycję zawodową. Alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych może wywołać bardzo wiele alergenów, jak np. alergeny pochodzenia organicznego od grzybów, bakterii, zwierząt, antygenów roślinnych, czy związków organicznych - wyjaśniał dr Zielonka.

Dodał, że badania prowadzone w Wielkiej Brytanii pokazują, jak znaczny odsetek hodowców cierpi właśnie na alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych.

- Aby zredukować narażenie zawodowe powinniśmy zacząć od zmian w technologiach upraw, hodowli czy produkcji - wyliczał. - Jeśli np. pracownik ma do czynienia ze spleśniałym słodem, spleśniałymi winogronami, serami, zgniłym kompostem to ryzyko wystąpienia alergicznego zapalenia pęcherzyków płucnych jest bardzo duże. Ekspozycja na te czynniki wywołuje chorobę, a wyeliminowanie kontaktów z tego rodzaju czynnikami może przyczynić się w sposób znaczący do zmniejszenia schorzeń zwanych: płucem farmera, hodowców ptaków, serowarzy, przetwórców ryb, czy młynarzy.

Ekspert zaznaczył też, że oprócz ekspozycji zawodowej, także w warunkach domowych mamy do czynienia z ekspozycją na alergeny. Takim przykładem jest występująca w mieszkaniach pleśń.

Każdy choruje inaczej
W ocenie dr. Tadeusza Zielonki trzeba koniecznie pamiętać o tym, że u chorych występuje bardzo różna odpowiedź organizmu na alergeny. Część ma postać ostrą, część podostrą, a część przewlekłą.

- W przypadku postaci ostrej, objawy choroby pojawiają się w kilka godzin po tym, jak chory miał kontakt z alergenem. Zwykle po powrocie z pracy u danej osoby pojawiają się objawy grypopodobne, co sprawia, że nie wiążemy objawów z pracą. To odsunięcie w czasie w przypadku alergicznego zapalenie pęcherzyków płucnych sprawia, że nawet lekarz nie wiąże choroby z alergią - wyjaśnia.

- Postać przewlekła jest jeszcze trudniejsza do rozpoznania, dlatego, że choroba rozwija się podstępnie, a objawy są trudne do powiązania z alergią. Chory słabnie, chudnie, czuje się coraz bardziej zmęczony, ma stany podgorączkowe, duszności i produktywny kaszel - wymienia specjalista.

Wskazuje, że to schorzenie jest dowodem na to, jak ważną rolę w pracy lekarza odgrywa dokładny wywiad środowiskowy. Dlatego lekarze powinni pamiętać, że w alergicznym zapaleniu pęcherzyków płucnych gorączka występuje kilka godzin po ekspozycji, a następnie ustępuje i nie wraca.

Mamy epidemię astmy
Ekspert zwracał też uwagę na kolejny problem, jaki jest związany z zanieczyszczeniami organicznymi, czyli astmę. Podkreślał, że astma to typowe zmiany w dolnych drogach oddechowych po ekspozycji na pył, na który dany pacjent jest uczulony.

Jak wyjaśniał, dziś w Polsce mamy już do czynienia ze zjawiskiem, które można określić epidemią astmy. Wszystkie statystyki wskazują bowiem, że w porównaniu do lat 1990-2000 obecnie zdecydowanie częściej lekarze spotykają się z tym problemem.

- Alergię i ataki astmy najczęściej powodują roztocza, alergeny kota i psa, pleśń, antygeny karaluchów. Jeśli jednak spojrzymy na listę czynników wywołujących astmę, to zanieczyszczenia nieorganiczne w powietrzu są jednym z czynników zaostrzenia astmy. Bez względu na to, czy to jest astma atopowa, czy nie, to powietrze jakim oddychamy wpływa na przebieg choroby - podkreślał.

Zaznaczał również, że lecząc tę chorobę należy pamiętać o dawce uczulającej i zmiennej reakcji: - W przypadku antygenu kota dawka, która może wywołać reakcję alergiczną waha się od 8 do 80 nanogramów. Czyli astma u jednych może wystąpić przy bardzo niewielkim stężeniu, a u innych przy stężeniu dziesięciokrotnie wyższym - tłumaczy.

Dodaje, że trzeba pamiętać o tym, że alergen koci jest bardzo łatwo przenoszony np. z ubraniem. Stężenie tego alergenu wzrasta też znacząco, gdy sprzątamy czy odkurzamy, dając efekt, jakby w domu przebywało wiele kotów.

Monitorujmy pyły nieorganiczne
Jak tłumaczył dr Tadeusz Zielonka z polskich badań wynika, że alergiczny nieżyt nosa jest w naszym kraju o wiele bardziej rozpowszechniony niż w innych krajach europejskich. To bardzo niepokojące zjawisko. Dlatego zarówno lekarze, jak i pacjenci powinni doskonale znać kalendarz pylenia dla danego regionu

- Dziś jest on powszechnie dostępny. Natomiast brakuje nam tego rodzaju informacji odnośnie pyłów nieorganicznych. Tymczasem znajomość rozpowszechnienia pyłów nieorganicznych w atmosferze ma bardzo duże znaczenie dla chorych, gdyż czynniki te wywołują zaostrzenie chorób układu oddechowego - wyjaśniał specjalista.

Zwrócił też uwagę na tak modne w obecnie urządzanie maratonów biegowych. W ocenie eksperta zmuszanie organizmu do wysiłku związanego z hiperwentylacją, oddychaniem przez usta, przez wiele godzin, jest typowym przykładem nierozsądnego podejścia wobec, jaką już posiadamy. 

Taki maraton odbył się niedawno w Krakowie, tymczasem miasto to od września do końca kwietnia, czyli w okresie grzewczym ma niezwykle wysokie stężenie zanieczyszczenia pyłami nieorganicznymi.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU