CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci: osoby z zaburzeniami oddychania, które przeszły COVID-19 mogą sparaliżować system

Autor: TEKST ZEWNĘTRZNY DOSTARCZONY PRZEZ OGÓLNOPOLSKIM ZWIĄZKU ŚWIADCZENIODAWCÓW WENTYLACJI MECHANICZNEJ

Eksperci: osoby z zaburzeniami oddychania, które przeszły COVID-19 mogą sparaliżować system
Prof. Adam Antczak; FOT. PTWP

Podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) już przyjmują do opieki domowej pacjentów wymagających mechanicznego wspomagania oddechu w wyniku powikłań pocovidowych. Niestety, nadal nie wypracowano systemowego podejścia do tej grupy pacjentów, a eksperci już ostrzegają, że to tykająca bomba.

Dodano: 07 stycznia 2021, 13:26 Aktualizacja: 07 stycznia 2021, 13:26

Misją podmiotów zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej jest świadczenie z najwyższą troską usług na rzecz pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem w warunkach pozaszpitalnych. Dowodem na wysoką jakość świadczonej opieki specjalistycznej jest niski odsetek osób ponownie hospitalizowanych, co wyróżnia Polskę na tle innych krajów Unii Europejskiej.

- Mimo tak imponujących statystyk problem domowej wentylacji mechanicznej nie jest do końca uregulowany, a 2021 rok będzie trzecim, w który podmioty zrzeszone w OZŚWM wejdą z nierozliczonymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia pacjentami. Jedno jest pewne, pacjentów pocovidowych, kierowanych przez szpitale do domowej wentylacji będzie przybywać - wskazuje OZŚWM w komunikacie prasowym.

Eksperci ostrzegają i apelują
Autorytety medyczne w zakresie pulmonologii zwracają uwagę na dojmująco dużą i rosnącą w zawrotnym tempie liczbę osób zakażonych wirusem SARS-COV-2, która nawet po przechorowaniu COVID-19 może wymagać specjalistycznego leczenia ze względu na powikłania.

Osobną grupę stanowi populacja osób z POChP, która według prof. Adama Antczaka, kierownika Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej i prorektora ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, szacowana jest na 2 miliony i jest tykającą bombą, mogącą rozsadzić system.

- Nikt nie zna skali pacjentów, którzy w najbliższym czasie mogą trafić do poradni pulmonologicznych, a potem z dużym prawdopodobieństwem będą potrzebować mechanicznego wspierania oddechu. Trudno nam oszacować, z czym przyjdzie się mierzyć w 2021 roku - mówi dr Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej.

Z kolei świętokrzyski konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc, dr Youssef Sleiman uważa, że pacjentów z niewydolnością oddechową przy wypisie ze szpitala należy kierować do „ośrodków domowego leczenia tlenem przez parę miesięcy po wyjściu ze szpitala”, co zapewniłoby dotlenienie organizmu w czasie rekonwalescencji. Dyrektor Sleiman wystosował już w tej sprawie pismo do wszystkich lecznic w regionie.

Widmo zwiększającej się liczby pacjentów pocovidowych, wymagających domowej wentylacji mechanicznej nie jest wizją przyszłości. - To się już dzieje. Coraz częściej trafiają do nas pacjenci pocovidowi, u których konieczne jest wspomaganie oddechu. A ponieważ kontrakty już dawno nam się pokończyły, przyjmujemy tych pacjentów w ramach nadwykonań - zaznacza Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM, reprezentujący jednego ze świadczeniodawców zrzeszonych w Związku

Potrzebny jest dialog
To, co najbardziej martwi członków OZŚWM, to brak jakiegokolwiek wpływu na tę nową sytuację. - Obawiamy się, jak państwo poradzi sobie z tą rosnącą falą nowych pacjentów. Pamiętajmy, że nasi członkowie nie mają na to wpływu. To szpitale kierują do nich pacjentów - mówi Katarzyna Baj, dyrektor biura OZŚWM i dodaje: - Nie powinniśmy zresztą się im dziwić. Muszą przecież zwalniać miejsca dla kolejnych osób pocovidowych.

Przedstawiciele Związku już od kilku miesięcy intensywnie apelują do ministra zdrowia i prezesa NFZ o wypracowanie rozwiązań, zwłaszcza w zakresie kryteriów kwalifikowania przez szpitale nowej grupy pacjentów do opieki domowej. Prowadzą korespondencję z płatnikiem, bo resort zdrowia milczy. Dr Suchanke ma jednak nadzieję, że ten dialog doprowadzi wreszcie do spotkania, bo czasu na znalezienie wyjścia jest coraz mniej.

- Doceniamy wysiłki wojewódzkich oddziałów NFZ, które starają się finansować pacjentów nadlimitowych. Z niecierpliwością czekamy jednak na spotkanie z resortem zdrowia, centralą NFZ oraz ekspertami, aby wspólnie wypracować rozwiązania dla tej nowej grupy pacjentów - podsumowuje Beata Drzazga, wiceprezes zarządu OZŚWM, reprezentująca jednego ze świadczeniodawców zrzeszonych w Związku, która również przyjęła już pod opiekę pacjentów pocovidowych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU