CHOROBY PŁUC

Terapie, profilaktyka, badania. Najnowsze doniesienia medyczne

  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

"E-stetoskop to przełom w kontroli astmy". Stanie się tak popularny jak ciśnieniomierz?

WOJCIECH KUTA • Źródło: RYNEK ZDROWIA

"E-stetoskop to przełom w kontroli astmy". Stanie się tak popularny jak ciśnieniomierz?
Astma jest jedną z chorób, w których kontrolowaniu bardzo pomaga e-stetoskop Fot. Mat. prasowe

Domowy e-stetoskop jest przełomem w prowadzeniu pacjentów z astmą. Nowe podejście polega na tym, że typowo lekarskie urządzenie przekazaliśmy w ręce pacjentów - mówi Sławomir Kmak z firmy StethoMe, która połączyła zdalne osłuchiwanie ze sztuczną inteligencją.

Dodano: 09 czerwca 2022, 08:20 Aktualizacja: 09 czerwca 2022, 18:42
  • Ministerstwo Zdrowia poszerza pilotaż stosowania elektronicznych stetoskopów w POZ. Program obejmie, m.in. osoby po przebytym zakażeniu SARS-CoV-2, które ukończyły 18. rok życia oraz wymagają dalszej opieki
  • O możliwościach wykorzystanie e-stetoskopu rozmawiamy ze Sławomirem Kmakiem z firmy StethoMe, która połączyła zdalne osłuchiwanie w warunkach domowych z algorytmami sztucznej inteligencji
  • To rozwiązanie wzbudza duże zainteresowanie wśród lekarzy, co sami podkreślają, gdy pierwszy raz spotykają się z pacjentami przekazującymi im parametry zgromadzone przez nasze urządzenie - mówi dyrektor Kmak
  • I wyjaśnia: - Sztuczna inteligencja w systemie StethoMe analizuje jakość nagrań z punktów osłuchowych. Dzięki temu mamy pewność, że dźwięk, który docelowo trafi do lekarza jest istotny diagnostycznie i posiada wartość kliniczną dla specjalisty

Algorytmy  pomagają w kontrolowaniu przewlekłych chorób układu oddechowego

Wojciech Kuta, Rynek Zdrowia: - Ilu pacjentów jest obecnie objętym pilotażowym programem Ministerstwa Zdrowia w zakresie wykorzystania e-stetoskopu w podstawowej opiece zdrowotnej?

Sławomir Kmak, dyrektor ds. rynku ochrony zdrowia w StethoMe: - Zgodnie z założeniami Ministerstwa Zdrowia docelowo program ma objąć 3 tysiące osób. Są to pacjenci z rozpoznanym COVID-19. Natomiast nowelizacja rozporządzenia w sprawie tego pilotażu rozszerza tę populację o pacjentów postcovidowych, dodatkowo obciążonych różnymi jednostkami chorobowymi, w tym przewlekłymi schorzeniami układu oddechowego.

Pozwoli to placówkom POZ powiększyć grupę pacjentów włączanych do programu. To ważne, ponieważ obecnie, ze względu na sytuację epidemiologiczną i bardzo małą liczbę wykonywanych testów, identyfikacja pacjentów z aktywnym COVID-19 nie jest łatwa.

Mamy więc de facto swoiste połączenie obu pilotaży Ministerstwa Zdrowia w zakresie stosowania e-stetoskopu. Pierwszy program pilotażowy był dedykowany 1 tys. pacjentów, którzy przechorowali COVID-19, a zarazem byli narażeni na długofalowe powikłania tej choroby. To, między innymi osoby chorujące przewlekle na POChP, astmę, czy cukrzycę. Takie założenia włączono też do drugiego pilotażu, mającego objąć wspomniane 3 tys. osób.

WK: - Elektroniczny stetoskop jest jednym z elementów systemu StethoMe. Drugi stanowi narzędzie oparte o sztuczną inteligencję (AI). Czy to rozwiązanie jest także stosowane poza pilotażem resortu zdrowia?

SK: - Niejako rdzeniem obecnie realizowanego pilotażu MZ jest wykorzystanie sztucznej inteligencji, co bez wątpienia jest elementem rozwojowym względem pierwszego programu pilotażowego, w którym narzędzia AI nie były stosowane.

Ta nowość jest o tyle istotna, że po pierwsze sprawdza się bardzo dobrze, a po drugie strona publiczna dostrzega wartość algorytmów sztucznej inteligencji w zakresie monitorowania oraz kontrolowania, m.in. przewlekłych chorób układu oddechowego, właśnie w połączeniu z e-stetoskopem.

Niezależnie od przebiegu pilotażu otrzymujemy wiele zapytań dotyczących systemu StethoMe. Zainteresowanie tym rozwiązaniem jest duże. Jednak obecnie koncentrujemy się na sprzedaży przede wszystkim pacjentom indywidualnym. Stąd relacji z podmiotami leczniczymi jest znacznie mniej niż z odbiorcami bezpośrednimi. Poza pilotażem z naszego rozwiązana korzysta w Polsce już około 3 tys. pacjentów. Na naszej platformie zrealizowaliśmy dotychczas ponad 90 tysięcy tzw. wizyt osłuchowych.

Sławomir Kmak, dyrektor ds. rynku ochrony zdrowia w StethoMe Fot. PFSz/Screen PTWP
Sławomir Kmak, dyrektor ds. rynku ochrony zdrowia w StethoMe Fot. PFSz/Screen PTWP

WK: - Czy z tego systemu korzystają także pacjenci w innych krajach?

SK: - Tak, chcemy rozwijać sprzedaż nie tylko na rynku polskim. To zresztą już się dzieje. Jesteśmy aktywni na przykład w Wielkiej Brytanii i Francji. Pojawimy się wkrótce także na kolejnych zagranicznych rynkach.

WK: - Elektroniczny stetoskop daje możliwość zdalnego monitorowania pacjentów z przewlekłymi chorobami układu oddechowego, zwłaszcza z astmą. Czy można więc już dziś powiedzieć, że to urządzenie jest dla astmatyków tym, czym ciśnieniomierz dla osób z problemami sercowo-naczyniowymi?

SK: - Nie boję się powiedzieć, że domowy e-stetoskop stanowi przełom w prowadzeniu pacjentów z astmą. To zupełnie nowe podejście do opieki nad tą grupą chorych. Polega w głównej mierze na tym, że typowo lekarskie urządzenie przekazaliśmy w ręce pacjentów. Daliśmy im możliwość gromadzenia - w warunkach domowych - nowego typu danych. Wcześniej ze stetoskopem pacjent miał do czynienia wyłącznie podczas konsultacji w gabinecie lekarskim.

Odwróciliśmy te role, choć oczywiście system StethoMe nie zastępuje diagnozy lekarskiej. Ale dajemy obu stronom zupełnie nowe narzędzia do zarządzania stanem zdrowia. Pacjent zyskał możliwość samokontroli, natomiast medycy otrzymują istotne diagnostycznie dane przekazywane przez pacjenta.

WK: - Warto o tym rozmawiać właśnie teraz, w Światowym Tygodniu Alergii (5-11 czerwca). W Polsce tylko jedna na pięć osób w pełni kontroluje astmę.

SK: - Tak, dlatego w przypadku astmy sięganie po taką skuteczną samokontrolę i monitoring ma szczególne znaczenie. Żeby pacjenci z astmą byli prawidłowo prowadzeni, należy bardzo dobrze znać specyfikę jej objawów, aby unikać zaostrzeń tej choroby.

Przypomnę, że nasz e-stetoskop nie diagnozuje chorób, natomiast wskazuje na obecność konkretnych, patologicznych dźwięków mogącymi wiązać się z różnymi jednostkami chorobowymi układu oddechowego. Na przykład w przypadku zaostrzenia astmy typowymi dźwiękami, które mogą się pojawić w osłuchu, są świsty i furczenia.

Ponadto urządzenie precyzyjnie rejestruje, między innymi obecność rzężeń (drobnych lub grubobańkowych). Dzięki temu rozwiązaniu świadczeniodawca otrzymuje od pacjenta dodatkowe parametry - w tym częstość oddechu, liczbę uderzeń serca na minutę oraz wartość wydłużonej fazy wydechowej.

WK: - E-stetoskop nagrywa dźwięk o zdecydowanie wyższej jakości niż standardowy stetoskop akustyczny. Jakie to ma znaczenie dla lekarza i oczywiście pacjenta?

SK: - Zastosowane w urządzeniu filtry sprawiają, że dźwięk jest wyższej jakości i gromadzi wymienione wcześniej dodatkowe parametry. Ponadto w momencie badania przez samego pacjenta algorytmy AI analizują dźwięk pod kątem jakościowym. Sztuczna inteligencja wspiera więc diagnostycznie lekarza i prowadzi pacjenta w czasie badania, odpowiadając za identyfikację dodatkowych patologicznych dźwięków.

Poza tym sztuczna inteligencja w systemie StethoMe analizuje nagrania pod kątem ich jakości i wykrywania cykli oddechowych. Dzięki temu mamy pewność, że dźwięk, który docelowo trafi do lekarza jest istotny diagnostycznie, a więc posiada wartość kliniczną dla specjalisty. StethoMe AI pokazuje konkretne patologie. Można je odsłuchać, ale też zobaczyć na wykresie - spektrogramie.

Co do analogii z mierzeniem ciśnienia w warunkach domowych - wydaje się, że z systemem StethoMe AI jesteśmy jeszcze na początku drogi do tak powszechnego zastosowania e-stetoskopu jak ciśnieniomierz. Wciąż sporo energii musimy angażować w edukację środowiska medycznego dotyczącą możliwości oraz efektów korzystania z takiego rozwiązania.

WK: - Jaka jest więc dziś skala zainteresowania systemem StethoMe wśród polskich lekarzy, między innymi zajmujących się leczeniem astmy?

SK: - Rozwiązanie to wzbudza duże zainteresowanie wśród lekarzy, co sami podkreślają, gdy pierwszy raz w swojej praktyce spotykają się z pacjentami przekazującymi im parametry zgromadzone przez nasze urządzenie. Wśród korzystających z e-stetoskopu dużą i ważną grupę stanowią rodzice dzieci, m.in. z astmą.

Lekarze, z którymi mamy kontakt, zwracają uwagę, że diagnostyka z zastosowaniem e-stetoskopu i algorytmów sztucznej inteligencji to zdecydowanie właściwy kierunek, bardzo skutecznie wypełniający lukę w zakresie rozpoznawania astmy.

Także strona publiczna, czyli przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia dostrzega duży potencjał związany z wdrażaniem e-stetoskopu połączonego z algorytmami AI, co daje naprawdę duże nadzieje na upowszechnienie tego systemu.

W tym kontekście bacznie obserwujemy, w jakim kierunku będzie rozwijany inny telemedyczny program realizowany przez resort zdrowia, czyli Domowa Opieka Medyczna (DOM - program, w ramach którego lekarze rodzinni udzielają konsultacji pacjentom korzystającym z pulsoksymetrów - przyp. red.). Są już oficjalne sygnały ze strony Ministerstwa Zdrowia, że platforma DOM może zostać uzupełniona o stały program obejmujący stosowanie e-stetoskopu.

WK: - Przypomnijmy więc na zakończenie, na czym polega możliwość osłuchiwania się za pomocą e-stetoskopu przez samego pacjenta?

SK: - Ponieważ przekazujemy taki sprzęt w ręce laików, a więc osób, które nie są profesjonalistami medycznymi, zdecydowaliśmy się do e-stetoskopu dołączać dedykowaną aplikację, która prowadzi pacjenta krok po kroku. Dzięki temu osoby wykonujące badanie - a często są to rodzice badanego dziecka - widzą konkretne punkty osłuchowe, dlatego wiedzą dokładnie, w jakich miejscach przykładać urządzenie. Szczegółowy instruktaż precyzyjnie pokazuje, w jaki sposób należy wykonać badanie.

Nagrywanie dźwięków rusza automatycznie po przyłożeniu e-stetoskopu do ciała. Zanim nagrane punkty osłuchowe zostaną przekazane do analizy medycznej, są analizowane przez sztuczną inteligencję pod kątem jakościowym.

Pamiętajmy, że e-stetoskop jest zarejestrowanym wyrobem medycznym. Dlatego musimy mieć pewność, że każdy poradzi sobie z właściwym używaniem tego rozwiązania, a badanie przeprowadzane jest prawidłowo. W ostatniej fazie algorytmy dodatkowo sprawdzają jakość danych, które zgromadził pacjent. Jeśli zajdzie taka konieczność, pacjent jest proszony o powtórne zbadanie punktów osłuchowych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    POLECAMY W PORTALU