• PARTNER SERWISUpartner serwisu

COVID-19 dotyka dzieci. Dr Wronowski: najmłodsi pacjenci to kilkumiesięczne niemowlęta

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP03 grudnia 2021 06:55

Dr Michał Wronowski z Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM w Warszawie przyznał, że w poprzednich falach pandemii na OIOM nie trafiały dzieci z pełnymi objawami COVID-19. Obecnie najmłodsi pacjenci mają zaledwie kilka miesięcy.

Na COVID-19 chorują coraz młodsze dzieci. Fot. Shutterstock
  • Dr Michał Wronowski wyjaśnił, że wcześniej młodsi pacjenci przechodzili COVID-19 bardzo łagodnie, a hospitalizacja zdarzała się przy współistnieniu innej choroby
  • Mali pacjenci zakażają się od rodziców lub innych członków rodziny. Starsze dzieci zaś łapią infekcję od innych uczniów albo nauczycieli
  • - Trudno powiedzieć, jakie są dalsze rokowania, co do zdrowia dzieci, które przebyły ciężki COVID-19 - wyjaśnił ekspert

Czytaj: Szpital apeluje do chorych na COVID-19. "Zabierzcie dokumentację medyczną"

Paraliż SOR w SPSK nr 4 trwa. Negocjacje płacowe bez przełomu. Dziś kolejne spotkanie

Coraz młodsze dzieci trafiają na OIOM

- Wcześniej młodzi pacjenci przechodzili zakażenie łagodnie, najczęściej przyczyną hospitalizacji było współistnienie zakażenia SARS CoV-2 i innej choroby dziecka. W ostatnich tygodniach obserwujemy zmianę w przebiegu zakażenia u dzieci - coraz częściej spotykamy się z pełnoobjawowym COVID-19 - powiedział PAP dr Wronowski.

- Najmłodszymi z naszych pacjentów, wymagającymi wspomagania oddechowego, także w warunkach oddziału intensywnej terapii, były kilkumiesięczne niemowlęta - podkreślił lekarz.

Jak dodał, były to dzieci zakażone SARS-CoV-2, ale też takie, u których zakażenie koronawirusem współistniało z zakażeniem RSV. W przypadku jednego z ciężko chorych pacjentów przebywających na oddziale intensywnej terapii lekarze mieli wątpliwości, czy pacjent miał COVID-19 czy jego powikłanie pod postacią PIMS - dziecięcego wieloukładowego zespołu zapalnego.

- Trudno powiedzieć, jakie są dalsze rokowania, co do zdrowia dzieci, które przebyły ciężki COVID-19. Nie wiemy, czy będą mierzyły się z długoterminowymi powikłaniami. Najważniejsze jest jednak to, że przeżyły - zaznaczył lekarz pediatra.

Sprawdź: Szpitale dziecięce czeka paraliż. Kryzys z Prokocimia rozleje się na cały kraj

Koronawirus groźny dla ciężarnych. Matka i wcześniak leżą pod respiratorami

Brak szczepień u najmłodszej grupy pacjentów

Dr Wronowski zauważył, że w przypadku najmłodszych pacjentów osobami, które ich zakażają są rodzice bądź inni członkowie rodziny. W przypadku starszych dzieci są to także rówieśnicy i nauczyciele w szkole.

- Z tego, co mi opowiadają moi pacjenci wynika, że przestrzeganie reżimu prawidłowego noszenia maseczki w szkole jest rzadkością. Niestety, także wśród nauczycieli zdarzają się przypadki niewywiązywania się z tego obowiązku - mieliśmy kilku pacjentów zakażonych najpewniej przez nauczyciela - powiedział pediatra.

Dodał, że - jego zdaniem - największy problem tkwi w braku szczepień przeciwko COVID-19 w grupie najmłodszych pacjentów.

- Trafił do nas 14-letni chłopiec z ciężkim COVID-19. Pomimo intensywnego leczenia w klinice pediatrycznej u chłopca doszło do niewydolności oddechowej - dziecko przez miesiąc przebywało na oddziale intensywnej terapii, szczęśliwie pacjent przeżył - wspomniał dr Wronowski. - Jego matka też chorowała, oboje byli niezaszczepieni, choć ich zakażenie wystąpiło, gdy szczepienia były dostępne - także dla grupy wiekowej dziecka. Czynnikiem ryzyka u naszego pacjenta była otyłość, jednakże należy pamiętać, że inne choroby przewlekłe też zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 - stwierdził.

Jak wspomniał pediatra, matka dopiero widząc swoje duszące się dziecko przyznała, że niezaszczepienie było błędem.

Jak podał dr Michał Wronowski, w tej chwili w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przebywa 22 dzieci zakażonych SARS CoV-2, jednak z każdym tygodniem ilość łóżek zajętych przez tych pacjentów zwiększa się. Znaczna część z pacjentów wymagających intensywnego leczenia tlenem ma nadwagę lub otyłość, która - podobnie jak u dorosłych - jest złym czynnikiem rokowniczym w COVID-19.

Zobacz też: Zapalenie płuc u dzieci. O tym rodzicie powinni wiedzieć. Przyczyny, objawy, leczenie. LISTA

RSV wraca po lockdownie. Niebezpieczny wirus atakuje dzieci. Szczególnie narażone dwa roczniki

Wirus RSV atakuje coraz mocniej. Najgroźniejszy najgroźniejszy dla dzieci do 2. roku życia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum