Związki za, a nawet przeciw

Autor: Daniel Mieczkowski • • 18 października 2011 10:21


Możliwe jest teraz zakwestionowanie uchwał przekształceniowych dotyczących pozostałych lecznic podległych Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Mazowieckiego (są to: Wojewódzkie Centrum Stomatologii w Warszawie, Centrum Rehabilitacji im. prof. M. Weissa STOCER w Konstancinie-Jeziornej, Wojewódzki Szpital Bródnowski i Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży w Zagórzu).

Maria Szalew, przewodnicząca NSZZ Solidarność w MSWwW, stwierdza, że była zaskoczona decyzją związków z Siedlec.

- My nie mieliśmy i nie mamy takiego zamiaru - deklaruje Szalew. Zauważa, że Szpital Bródnowski startował z innego pułapu niż siedlecka lecznica.

Rzeczywiście, w przeciwieństwie do innych przekształconych placówek, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Siedlcach (obecnie Mazowiecki Szpital Wojewódzki) był w dobrej kondycji finansowej, nie chodziło zatem o odcięcie balastu zadłużenia. Celem komercjalizacji był rozwój poprzez poszerzenie oferty leczniczej.

- Z wyrokami sądu się nie dyskutuje. Na szczęście istnieje procedura odwoławcza.

Wnosimy o kasację tego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego - komentuje Adam Struzik. Jego zdaniem, procesu przekształceniowego SPZOZ-u w Siedlcach już się nie da odwrócić.

Kraków: nie chcą powrotu SPZOZ-u

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Rydygiera w Krakowie jako spółka zaczął funkcjonować w lipcu zeszłego roku. Wojciech Kozak, wicemarszałek województwa małopolskiego, nie spodziewa się, aby taka sytuacja jak w Siedlcach mogła się powtórzyć w stolicy Małopolski. - Nie mam żadnych protestów związków zawodowych.

Można powiedzieć, że osiągnęliśmy stabilizację. Myślę, że związkowcy sami nie zgodziliby się dzisiaj na sytuację, w której mielibyśmy wracać do działania w formule SPZOZ-u - zapewnia wicemarszałek.

Przypomina, że w przypadku stołecznego Szpitala Bródnowskiego samorząd miał o tyle łatwiejszą sytuację, że sfinalizował już całkowicie założenia tzw. planu B, czyli odzyskał środki, po które zamierzał w ramach tego planu sięgnąć.

- My jeszcze tego nie osiągnęliśmy, mimo że Bank Gospodarstwa Krajowego przyjął ze szczegółami i biznesplan, i wniosek podpisany przez wojewodę.

W tej chwili w Krakowie oczekujemy na konsumpcję planu B, czyli na końcowe podpisanie umowy - mówi nam marszałek. Pozytywnie ocenia funkcjonowanie krakowskiej lecznicy w formie spółki. Jak informuje, jednostka nie tylko się bilansuje, ale generuje też mały zysk.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum