Jacek Janik | 11-05-2017 13:26

Zmiany w relacjach lekarzy z przemysłem

W ramach II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych jedna z sesji, zorganizowana przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Wyrobów Medycznych Polmed, poświęcona została działaniom antykorupcyjnym podejmowanym w ochronie zdrowia oraz zmianom, jakie następują w kontaktach lekarzy z przemysłem medycznym.

Podczas debaty prelegenci dyskutowali m.in. na temat roli Izby Polmed w kształ towaniu etycznych relacji pomiędzy przedstawicielami przemysłu medycznego a reprezentantami ochrony zdrowia oraz przyczyn i skutków zmian w regulacjach etycznych branży wyrobów medycznych.

- Wiedza na temat zagadnień etycznych jest bardzo zaawansowana wśród przedstawicieli branży wyrobów medycznych. Dzieje się tak głównie z powodu ciągłego podnoszenia standardów przez firmy, które nie chcą ryzykować utraty reputacji i straty wizerunku. Niestety, po stronie szpitali mamy w tej materii jeszcze wiele do zrobienia - powiedział dyrektor generalny OIGMW Polmed Witold Włodarczyk, rozpoczynając dyskusję.

Problem dostrzeżono już dawno

W 2008 r. w OIGWM Polmed został stworzony kodeks etyki, obowiązujący wszystkich zrzeszonych w Izbie członków. Powstała też koncepcja projektu MedKompas Poland, w ramach którego realizowane są m.in. warsztaty "Prawne i etyczne aspekty odpowiedzialności lekarzy i przedstawicieli przemysłu medycznego na gruncie obowiązującego prawa".

- Od momentu uruchomienia tego programu odwiedziliśmy ponad 100 szpitali, by bezpośrednio rozmawiać o tym, jak powinny wyglądać prawidłowe relacje między ich dyrekcjami, lekarzami a przedstawicielami przemysłu medycznego. Pokazywaliśmy też, gdzie występują zagrożenia związane z korupcją - mówił Witold Włodarczyk.

Dodał, że w trzech szpitalach - w Zakopanem, Malborku i Parczewie - projekt został zrealizowany w pełni, z przygotowaniem całej dokumentacji, kodeksem etyki oraz różnego rodzaju regulacjami.

- Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny w Zakopanem oraz Powiatowe Centrum Zdrowia w Malborku uzyskały już certyf ikaty MedKompas. Wkrótce otrzyma go także SPZOZ w Parczewie i mam nadzieję, że w ślady tych placówek pójdą inne - informował dyrektor Włodarczyk.

Czym jest compliance? Jak tłumaczył dr Dariusz Bąk, ekspert ds. etyki biznesu, jest to system zarządzania polityką zgodności działania organizacji i ludzi z ogólnie przyjętymi standardami postępowania - etycznymi, zwyczajowymi i prawnymi.

- W ramach MedKompas dostarczamy zainteresowanym wiedzy o tym, na czym polega odpowiedzialność etyczno- -prawna, jakimi normami jest związany pracownik szpitala, z czym się musi liczyć i jakimi kryteriami musi się posługiwać przy podejmowaniu decyzji w kontaktach z przedstawicielami przemysłu medycznego - wyliczał dr Bąk.

Odniósł się do roli projektu MedKompas we wdrażaniu nowych rozwiązań w zakresie zarządzania standardami etycznymi. Zwrócił uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze omówił charakter problemów etycznych, jakie mogą pojawić się w jednostce leczniczej. Po drugie wskazał, jak ważne jest uświadamianie osobom zarządzającym szpitalem możliwości kształtowania polityki etycznej placówki i korzyści płynących z zarządzania standardami etycznymi.

- Nader często kwestie te traktowane są jedynie jako swoisty dodatek lub wizerunkowy ozdobnik - tłumaczył Dariusz Bąk. - Dla przeciętnego pracownika szpitala kategorie etyczne są bardzo często związane z jego indywidualnym, subiektywnym podejściem. Każdy ma w sobie jakieś własne zasady moralne i na co dzień kieruje się tym wewnętrznym moralnym kompasem. Jednak bardzo często to nie wystarcza.

- W głównej mierze dzieje się tak dlatego, że często dochodzi do konfliktu norm: etycznej, prawnej i moralnej. Zatem to nie są sprawy, które można rozstrzygać, bazując na intuicji. Tu potrzebne są konkretne narzędzia, aby uzyskać wykładnię. Nie można też ograniczać się do wiary w moc sprawczą kodeksu etyki lekarskiej lub kodeksów innych grup zawodowych. Jest to oczywiście element konieczny, lecz niewystarczający - dodał dr Bąk.

Niezbędne wydaje się wprowadzenie kompleksowych rozwiązań instytucjonalnych dostosowanych do potrzeb danej jednostki leczniczej: wewnętrznego kodeksu etycznego (dobrych praktyk), polityki szkoleń w zakresie etyki i prawa (dot. działań antykorupcyjnych), powołania funkcji doradcy etycznego i komisji etycznej. Można jednocześnie zauważyć rosnące zainteresowanie tego rodzaju rozwiązaniami, np. systemem compliance.

Malbork z certyfikatem MedKompas

Dwa lata temu, przygotowując się do akredytacji, CMJ Powiatowe Centrum Medyczne - Szpital im. J. Obodzińskiej-Król w Malborku zdecydował się skorzystać z pomocy w ramach programu MedKompas. Po cyklu szkoleń dla pracowników w placówce wprowadzono szpitalny kodeks etyki, powołano szpitalną komisję etyczną oraz stanowisko ds. systemu compliance.

- Chcieliśmy podnieść jakość naszych usług i uświadomić naszych pracowników w zakresie etycznego postępowania wobec pacjentów i przedstawicieli przemysłu medycznego. Chcieliśmy uzyskać transparentność w kontaktach z firmami farmaceutycznymi i sprzętowymi. Malkontentów wobec takich działań na początku było sporo, ale po pewnym czasie wszyscy dostrzegli konieczność zdobycia konkretnej wiedzy w tym zakresie - przekonywała Ewa Karmon, zastępca dyrektora ds. medycznych malborskiego szpitala.

- Obecnie zajmujemy się mapowaniem zagrożeń i ryzyk. Stwierdziliśmy też, że wprowadzenie systemu compliance się opłaca. Buduje dobrą reputację szpitala, co jest bezcenne - dodała dyrektor Karmon.

Nadchodzą zmiany

Jak wskazywał mec. Oskar Luty, ekspert prawny OIGWM Polmed, treści wewnętrznych regulacji compliance w każdej firmie są nieco inne. Różne też są złe i dobre doświadczenia wewnętrzne tych firm, które później oddziałują na całą politykę compliance.

- Moc tych regulacji jest ogromna. Często spotykałem się z sytuacjami, kiedy były one mylone z obowiązującym prawem. Formułowano też tezy z gruntu nieprawdziwe. Ktoś na przykład twierdził, że w działalności związanej z wyrobami medycznymi upominki wolno przekazywać tylko do wartości 100 zł. Ustawodawstwo jednak nie przewiduje takiej regulacji. To zawiera prawo farmaceutyczne. Ktoś tę regulację zaimportował do systemu compliance, co spowodowało, że ludzie zaczęli wierzyć, że taka zasada obowiązuje - mówił mec. Luty.

Wskazał, że w branży wyrobów medycznych od początku roku obowiązuje kodeks MedTech, organizacji pozarządowej z siedzibą w Brukseli, która pracuje dla europejskiego przemysłu technologii medycznych. Wprowadza on szereg nowych regulacji. Najważniejszą regułą wśród nowości, która będzie miała duże znaczenie dla praktyki szpitalnej i lekarzy, jest zakaz bezpośredniego sponsorowania przez firmy udziału pracowników ochrony zdrowia w konferencjach naukowych, organizowanych przez stronę trzecią.

- Ta reguła wzięła się z obaw i złych doświadczeń związanych z sytuacjami korupcyjnymi, które wstrząsały światem przez minione dekady. Wiele firm, zwłaszcza farmaceutycznych, a także kosmetycznych, przewinęło się przez amerykański reżim FCPA - Foreign Corrupt Practices Act - płacąc dziesiątki, a nawet setki milionów dolarów kar. Niezależnie od tego w Polsce mamy własne, niedobre doświadczenia. Stąd potrzeba odcięcia się od takich praktyk w sposób sformalizowany - tłumaczył mec. Luty.

Pracodawca musi wiedzieć

Jak wyjaśniał, nowy kodeks MedTech obrasta też w szereg innych regulacji, związanych m.in. z badaniami post marketingowymi, zawieraniem różnych umów z lekarzami i pracownikami ochrony zdrowia. Są tam także rozdziały poświęcone darowiznom, podarunkom, produktom próbkowym.

Istotną kwestią, wzbudzającą wiele emocji - zwłaszcza w Polsce - jest to, że przy zawieraniu jakichkolwiek relacji, za którymi idą pieniądze, zgodnie z kodeksem MedTech, wymagane jest uprzednie poinformowanie o tym pracodawcy.

- Dzisiaj spotyka się to z niechęcią wielu lekarzy, ale zapewne wraz z upływem czasu i większą świadomością tego, jak te reguły służą uczestnikom rynku i beneficjentom systemu, ulegnie to zmianie - przekonywał mec. Luty.