Zdobywają szczyty

Autor: Luiza Jakubiak • • 23 kwietnia 2013 16:21

Podopieczni Fundacji Pokonaj Raka 20 lutego 2013 r. wrócili z wyprawy, której zwieńczeniem była próba wejścia na Aconcaguę (6962 m. n.p.m.). To osoby, które wygrały walkę z rakiem. Wyprawa została zorganizowana w ramach projektu Szczyty Życia.

Zdobywają szczyty

Na najwyższy szczyt Ameryki Południowej wspinał się młody mężczyzna, który na swoim koncie ma zwycięską walkę z rakiem pnia mózgu ,oraz kobieta, która wygrała z nowotworem piersi. Wcześniej podopieczni Fundacji zdobyli już Mont Blanc i Kilimandżaro. W kolejce są następne szczyty z Korony Ziemi.

Wielu z nich ma karty inwalidzkie, są po wyniszczającej chorobie, operacjach, chemioterapii. To nie znaczy, że są w gorszej sytuacji niż zdrowi. W górach wszyscy mają takie same szanse.

Nie wolno się poddać

- Podchodzenie od bramy Machame w Parku Narodowym Kilimandżaro (1800 m n.p.m.) do wejścia na szczyt - 5895 m n.p.m. zajęło nam 6 dni. Na szczycie był śnieg, po drodze czułam jak odmarzają mi palce. W 11-osobowej grupie dwie osoby były po chorobie nowotworowej. Na 9 pozostałych zdrowych uczestników pięciu nie weszło. Byli lepiej przygotowani fizycznie, ale chyba zawiodła ich psychika - opowiada Małgorzata Kurtyka-Kozioł, która uczestniczyła w ubiegłorocznej wyprawie na szczyt.

W 2006 roku, w wieku 42 lat, dowiedziała się, że jest chora na raka.

Pierwsza operacja była w grudniu 2006 roku, później kilka kolejnych, 8 eksperymentalnych chemioterapii.

Okazało się, że są trzy różne nowotwory.

Jednak przekonanie, że to nie jest jeszcze moment na odejście - pomogło.

Informacja o wyprawach była ogłoszona na spotkaniu Amazonek.

- Góry nie były moją wielką pasją.

Najwyżej dotąd byłam na Giewoncie.

Jednak pomyślałam, że to jest dla mnie. Nie wiem dlaczego. Badania przed wyjazdem wyszły ledwo dostateczne.

Pomyślałam: to jest dopiero wyzwanie. Pokazać, że jednak się da.

Każda góra jest inna

Bardzo często próbę zdobycia szczytu traktuje się jako wyzwanie podobne do podjęcia walki z chorobą nowotworową.

Przede wszystkim dla osób, które nie mają doświadczenia w wyprawach wysokogórskich.

- Z rakiem jest tak samo: spotyka nas po raz pierwszy, każdy kolejny dzień przynosi nowe doświadczenia.

Podobnie jak wyprawa na szczyt, wymaga niesamowitego wysiłku, wytrzymałości fizycznej i psychicznej - mówi Katarzyna Gulczyńska, prezes Fundacji Pokonaj Raka.

W realizacji projektu "Szczyty Życia" chodzi głównie o pokazanie symboliki, że choroba i góry są do siebie bardzo podobne. Wybór szczytów z Korony Ziemi jest również symbolem tego, że na raka chorują ludzie na całym świecie, niezależnie od koloru skóry, zasobów finansowych, miejsca zamieszkania. Symboliczny jest też cel.

- Sukcesem nie musi być zdobycie szczytu. Jest nim to, że chorzy chcą iść. Najważniejszy sukces mają za sobą - pokonanie raka. Dlatego mówimy o próbach wejścia na szczyt.

Bez nonszalancji i brawury, bo w górach nie można sobie na to pozwolić.

Najważniejsze jest życie ludzkie i zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom.

Staramy się przewidzieć pewne sytuacje, wybiegamy naprzód, chociaż do końca nigdy nie jest to możliwe.

Każda góra jest wymagająca, indywidualna, nie ma łatwych gór - stwierdza prezes Gulczyńska.

Dlatego kandydaci do wyjazdu muszą najpierw przynieść zaświadczenie od lekarza prowadzącego o braku przeciwwskazań do wspinaczki wysokogórskiej. Potem jest rozpisany plan treningowy, bo wyrabia samodyscyplinę, którą trzeba mieć w górach: siłownia na wzmocnienie mięśni, nordic walking.

Oddaję dobro

Małgorzata Kurtyka-Kozioł: - Do wejścia na szczyt inspirowała mnie chęć przekazania swojej pewności siebie i wiary. Dla mnie to początek drogi.

Nie wiem, czy będą to kolejne szczyty, czy inne wyzwania. Jestem "odzyskanym" człowiekiem - miało mnie już nie być, a jestem. Nie mogę żyć tylko dla siebie. Ważne, aby ludzie chorzy wiedzieli, że raka można pokonać.

Chciałabym teraz oddać trochę tego dobra, które dostałam od czasem przypadkowo spotkanych w trakcie choroby ludzi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum