Zatrzymajmy zdolnych i kreatywnych

Autor: Wojciech Kuta • • 29 sierpnia 2008 13:29

Rozmowa z Maciejem Adamkiewiczem, prezesem Zarządu Adamed Sp. z o. o

- W 2004 r. Adamed zanotował rekordowy wzrost przychodów. Wyniosły one w ubiegłym roku aż 305 mln zł. Co wpłynęło na ten wynik?
- Z jednej strony jest to rezultat korzystnych dla nas zmian na liście leków refundowanych, a z drugiej strony - efekt wielu lat prac badawczych. Naszą strategię uzależniamy m.in. od tego, w jakim kierunku podąża światowy rynek leków. Środki, które udało nam się wypracować na sprzedaży leków generycznych, przeznaczamy na inwestycje w poszukiwanie terapii oryginalnych w Polsce. W przyszłość zamierzamy wygrywać na innowacyjnych preparatach.

- Zdaniem prof. Wiesława Szelejewskiego z Instytutu Farmaceutycznego, przyszłość polskich leków innowacyjnych należy do niewielkich, ale dynamicznych firm. Takich jak Adamed?
- Zarządzanie małą liczbą projektów jest o wiele łatwiejsze, niż jak to dzieje się w dużych koncernach z kilkunastoma i więcej projektami badawczymi. Inna sprawa, że prowadzi się tyle projektów, na ile pozwalają finanse firmy. To dobrze, że polskie firmy zarabiają na tym, że są brandowo-generyczne. Z czasem jednak będą przekształcane w firmy innowacyjne.
Tak dzieje się w Adamedzie, który zarabia na lekach generycznych z przewaga patentową (tzw. brandowe-generyki), ale zarazem tworzy strategię dla innowacji...

- ... stając się solą w oku niektórych dużych, zagranicznych firm. Wystarczy przypomnieć wasz trwający wciąż spór sądowy z Eli Lilly o Zolafren.
- Stoimy na stanowisku, że nie naruszyliśmy praw patentowych firmy Eli Lilly. Sąd Okręgowy uznał nasze racje.

- Ale sprawa wróciła na wokandę.
- Sąd Apelacyjny uchylił korzystny dla nas wyrok wyłącznie ze względów proceduralnych, a nie merytorycznych. Wskazano, co jeszcze należy sprawdzić przed wydaniem ostatecznego werdyktu.
Jako jedna z niewielu firm w Polsce, która podjęła ryzyko inwestycji w działy badawczo-rozwojowe, Adamed ciągle uczy się, jak być firmą innowacyjną. Do innowacyjności dochodzi się etapami. W przypadku Zolafrenu zrobiliśmy inną formę polimorficzną. Dzięki temu nauczyliśmy się korzystać ze światowych bibliotek wiedzy, wiemy jak patentować wynalazki opracowane przez naszych naukowców, uwierzyliśmy we własne możliwości.
Pieniądze zarobione na generykach inwestujemy w innowacje. Tu nie ma żadnej sprzeczności. Z kolei gdyby nie było form generycznych, inni nie byliby zmuszeni do szukania nowych cząsteczek.

- Najnowsze założenia polityki lekowej rządu odbierane są jako zielone światło dla leków innowacyjnych.
- Dlatego już teraz przygotowujemy się do rynku, który będzie za kilka lat. Rząd powinien sprzyjać innowacyjności. I tu nie chodzi o płacenie za nowe leki. Trzeba natomiast spowodować, żeby z Polski wychodziły nowe rozwiązania, powstawały laboratoria, miejsca pracy dla wysokiej klasy specjalistów. Adamed zatrudnia ok. 70 osób w laboratorium, a 17 mln zł na inwestycje to nie same badania, ale właśnie koszty tworzenia nowych miejsc pracy. Jeśli ktoś jest specjalistą od chemii kombinatoryjnej, to musimy kupić mu aparat za kilka milionów zł, żeby mógł pracować nad nowymi projektami.
Róbmy wszystko, aby kreatywni ludzie zostawali w Polsce. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzone w naszym kraju nowe preparaty rejestrować i sprzedawać także za granicą.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum