Za co my płacimy?

Autor: AK • • 18 października 2010 14:30

"Dziury" w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych

Okazuje się, że pracujący pacjent, za którego zakład pracy odprowadza składkę zdrowotną, wcale nie musi figurować w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU). Co ciekawe (lub irytujące), wśród takich "pozawykazowych" pacjentów są również dzieci, choć wiadomo, że mają prawo do świadczeń zdrowotnych niezależnie od tego, czy rodzice są ubezpieczeni czy też nie! Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie wiedzą, jak postąpić, gdy po weryfikacji system NFZ generuje im nazwiska ich pacjentów, którzy w wykazie nie figurują, mimo że okazują im dowód ubezpieczenia.

Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie (WPZ) przypomina, że problemy z weryfikacją ubezpieczenia pacjentów i brak karty ubezpieczenia zdrowotnego to temat trwających od dawna dyskusji.

Problem stał się jeszcze bardziej znaczący w ostatnich miesiącach po tym, jak NFZ wzmógł kontrolę uprawnień do korzystania ze świadczeń zdrowotnych w ramach publicznej składki.

Problem z rozliczeniem

Według Porozumienia Zielonogórskiego, tysiące Polaków nie figurują w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych. Trafiamy tam - wraz z naszymi członkami rodzin - za pośrednictwem zatrudniających nas i zgłaszających do ZUS lub KRUS.

Te instytucje mają natomiast obowiązek przekazać informacje z terenu o naszym ubezpieczeniu do swoich central, które już wprost zgłaszają dalej do NFZ , gdzie wpisują nas do CWU.

Pacjenci są zobowiązani zgłosić pracodawcy swoich członków rodziny do ubezpieczenia zdrowotnego, szczególnie dzieci (o czym czasami zapominają).

ZUS lub KRUS powinien w ciągu dwóch miesięcy zgłosić ubezpieczonego pacjenta do NFZ.

Jak podaje WPZ, lekarz często po wysłaniu raportu z udzielonych porad dowiaduje się, że nie mogą być rozliczone, ponieważ w CWU nie figuruje jego pacjent.

Lekarz informuje więc o tym pacjenta, prosząc, by ten wyjaśnił sprawę w ZUS lub KRUS albo u swojego pracodawcy.

Pacjent zwykle tą informacją jest również zaskoczony. Po zgłoszeniu się do ZUS lub KRUS i do pracodawcy zgłaszający otrzymuje zaświadczenie o objęciu go ubezpieczeniem. Potem pokazuje to zaświadczenie lekarzowi i wysyła je do oddziału wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o umieszczenie w wykazie.

Jak informuje WPZ, oddział wojewódzki NFZ przesyła pacjentowi poświadczenie o prawie do świadczeń, ale tylko na 30 dni. W kolejnych miesiącach, niestety, sytuacja się powtarza i znowu lekarz dostaje informację, że pacjent nie figuruje w wykazie...

Przychodnie nie będą karane

- Nam, lekarzom, NFZ narzuca informowanie i weryfikację odnośnie ubezpieczenia, a my nie mamy do tego ani uprawnień, ani odpowiednich narzędzi.

To już należy do obowiązków Funduszu, który powinien to sprawdzić w porozumieniu z ZUS i KRUS. Instytucje te jednak z tego ustawowego obowiązku nie wywiązują się - tłumaczy nam prezes WPZ, dr Bożena Janicka.

Weryfikacja dla porządku

Andrzej Troszyński z biura prasowego Centrali NFZ zaznacza, że weryfikacja ubezpieczenia pacjentów ma na celu uporządkowanie wykazu: - Nie ma powodu do podważania uprawnień.

Tu chodzi o uporządkowanie, a nie nakładanie restrykcji na przychodnie - informuje.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum