Wzrost jest gwarantowany

Autor: Daniel Kuropaś • • 25 maja 2011 09:03

Prywatne sieci medyczne nie zwalniają tempa ekspansji i inwestycji, szukając kapitału u inwestorów i na giełdzie oraz przygotowując się do scenariusza, w którym ustawodawca wprowadzi konkurencyjne wobec NFZ ubezpieczalnie.

W 2010 roku rynek prywatnej opieki medycznej był wart około 30 mld zł. Według szacunków analityków, w latach 2011-12 wzrost tego rynku przekroczy 10%.

- Chcemy rozwijać się szybciej niż w minionym roku, chociaż na wzrosty sprzed kryzysu sięgające 25-30% pewnie trzeba będzie jeszcze poczekać - mówi Paweł Kacprzyk, prezes Medicover Sp. z o.o.W ubiegłym roku przychody Grupy Medicover w Polsce wyniosły 468 mln zł. W porównaniu z 428 mln zł w 2009 roku to wzrost o blisko 10%.

Wpływ legislatora

Zdaniem prezesa Kacprzyka, wiele zależy od tego, jak się będzie rozwijać polska gospodarka oraz jakie rozwiązania rząd zdecyduje się ostatecznie wdrożyć w ochronie zdrowia, w szczególności w zakresie dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych.

- Niezależnie od tego naszą ambicją na ten rok jest kilkunastoprocentowy wzrost - zaznacza prezes Medicover Sp. z o.o.

Jak sieć chce to osiągnąć? Oddając do użytku m.in. kolejne Centra Medicover, zlokalizowane w największych miastach Polski: w Krakowie, Katowicach, Warszawie.

Łączny planowany koszt tych inwestycji to kilkanaście milionów zł. Obecnie w całym kraju jest już 25 takich placówek. W planach jest także zwiększenie liczby centrów przyzakładowych Medicover z 33 do 35.

- Stawiamy na rozwój organiczny i dalsze przejęcia - podkreśla Paweł Kacprzyk. Spółka chce więc kontynuować aktywną strategię inwestycji kapitałowych na rynku prywatnej opieki medycznej.

W ubiegłym roku firma stała się akcjonariuszem spółki Sport Medica, właściciela Carolina Medical Center, z udziałem w kapitale akcyjnym na poziomie 23%. Rok wcześniej zwiększyła swoje zaangażowanie kapitałowe w CM Damiana z blisko 40 do ponad 60%.

Grupa Medicover nie zapomina też o inwestycjach w segment lecznictwa szpitalnego. Już pod koniec ubiegłego roku Medicover był na etapie wybierania lokalizacji w kilku największych miastach Polski. - W planach na kolejne lata są mniejsze szpitale, świadczące usługi z zakresu chirurgii jednego dnia - ujawnia prezes Medicover Sp. z o.o.

Konkurować z Medicoverem i innymi prywatnymi podmiotami w tej dziedzinie będzie Grupa Lux Med, która zapowiada wielomilionowe inwestycje w segment szpitalny.

- Od początku 2011 roku skupiliśmy się na intensywnym rozwoju naszego stołecznego szpitala, który, choć przyjmuje pacjentów od sierpnia ubiegłego roku, wciąż posiada spory potencjał do dalszego wykorzystania. Uruchomiliśmy Dział Pomocy Doraźnej, rozszerzyliśmy zakresy wykonywanych zabiegów m.in. o okulistykę - wylicza Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med.

Chodzi o placówkę na warszawskim Ursynowie, która specjalizuje się w zabiegach chirurgii jednego dnia, pomocy w stanach nagłych oraz diagnostyce obrazowej. Koszty tej inwestycji wyniosły około 16 mln zł. - W dłuższej perspektywie realizujemy projekt budowy wieloprofilowego szpitala na warszawskim Mokotowie.

Obecnie trwają prace nad projektem budowlanym inwestycji, placówka będzie gotowa w 2013 roku. Ta inwestycja pochłonie prawdopodobnie około 100 mln zł - mówi prezes Anna Rulkiewicz.

60-, góra 80-łóżkowy szpital w części zabiegowej będzie oferował usługi w zakresie pediatrii, ginekologii, laryngologii, urologii, chirurgii ogólnej i ortopedii. Inwestycję sfinansuje właściciel Grupy Lux Med, fundusz Mid Europa Partners.

Inwestycja w dostępność

Z kolei nowe placówki ambulatoryjne Grupa Lux Med zamierza otwierać w miarę zapotrzebowania w miastach, w których już jest obecna, np. w Warszawie czy we Wrocławiu. Nie wyklucza również nowych miast - Lublina lub Białegostoku. Na razie spółka nie opracowała jednak szczegółowych planów ekspansji w nowych lokalizacjach.

- Naszym priorytetowym projektem na ten rok będzie wdrożenie programu poprawy dostępności usług ambulatoryjnych, skrócenie czasu oczekiwania na wizyty do specjalistów oraz rozwiązanie problemu związanego z odwoływaniem wizyt przez pacjentów - zaznacza prezes Grupy Lux Med.

To ostatnie zjawisko jest szczególnie istotne dla zarządzania kosztami w firmie, ponieważ przy ponad 1,1 mln pacjentów często dochodzi z tego powodu do nieoptymalnego wykorzystania czasu pracy personelu.

Generalnie na nowe projekty, inwestycje i modernizacje Grupa Lux Med wydaje rocznie około 30-40 mln zł, zaś przychody grupy w 2010 roku osiągnęły poziom ponad 628 mln zł. - Przewidujemy, że rosnąca do ubiegłego roku dynamika przychodów w najbliższych latach ustabilizuje się na poziomie około 10% rocznie - ocenia Anna Rulkiewicz.

Struktura przychodów grupy od kilku lat kształtuje się w podobny sposób: kontrakt z NFZ to 10%, wpływy z abonamentów - ponad 70%, wpływy ze współpracy z firmami ubezpieczeniowymi - ponad 5%, wpływy z fee for service (indywidualni pacjenci) - kilkanaście procent.

Uzależnieni od NFZ

Zupełnie inny model biznesowy wybrała i realizuje od lat Grupa Nowy Szpital, zarządzająca obecnie siecią 12 szpitali, zwykle pierwotnie publicznych, przekształconych i oddłużonych.

Zasadnicze źródło dochodów szpitali wchodzących w skład GNS to kontrakty z NFZ - ponad 97%. 15 lutego 2011 roku ich wartość wynosiła blisko 211 mln zł. Wpływy komercyjne są marginesem (głównie opłaty za pobyt w ZOL-ach, nierefundowane w 100% przez NFZ).

Co ciekawe, GNS nie wyklucza utworzenia nowego podmiotu, który zająłby się działalnością stricte komercyjną.

- Jeżeli rynek będzie zainteresowany, prawdopodobnie utworzona zostanie spółka zajmująca się usługami komercyjnymi.

Chcę jednak podkreślić, że Grupa Nowy Szpital działa na rynku publicznym i nie zamierza wchodzić w działalność komercyjną. Mieszanie usług publicznych i prywatnych, pacjentów "z ubezpieczenia" oraz "płacących" jest niezdrowe - podkreśla Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital.

Wydatki i plany rozwoju

Na pewno ta sieć szpitalna bacznie przygląda się proponowanym zmianom legislacyjnym, które mogą znacząco wpłynąć na jej rozwój i kondycję finansową.

- Planowane inwestycje i ich wysokość w kolejnych latach zależą więc m.in. od tego, czy zmieni się system ochrony zdrowia w Polsce (np. pojawią się inni ubezpieczyciele na rynku publicznym) - tu nasi ustawodawcy miewają różne pomysły, a niektóre z nich mogą wywrócić rynek do góry nogami - zaznacza Renata Szczepocka z Grupy Nowy Szpital.

Mimo to plan inwestycji na 2011 rok nie jest skromny. Łączna suma wydatków na remonty i inwestycje, zakupy sprzętu medycznego czy informatyzację szpitali GNS wyniesie około 45 mln zł. Sporo środków zostanie przeznaczonych na inwestycje długoterminowe (kompleksowy remont budynku dla stacji dializ, wykup nieruchomości itd.).

W planach są m.in. radykalne modernizacje bloków operacyjnych. Poza tym niektóre szpitale już się nie mieszczą w swoich budynkach - potrzebne są rozbudowy, na ten rok przewidziano etap "projektowy".

- Do tego dochodzą systematyczne kompleksowe remonty starych budynków.

Na przykład w obiekcie w Nakle wszystkie oddziały są po remoncie, do zmodernizowania został tylko blok operacyjny, w którym trwają prace - dodaje Renata Szczepocka.

Na zakupy samego sprzętu medycznego zaplanowano łącznie 27 mln zł (m.in. trzy tomografy komputerowe - dla placówek w Olkuszu, Świeciu i Świebodzinie, RTG czy aparaty do dializ).

Negocjacje z samorządami

Spółka liczy na wzrost przychodów w związku z rozszerzaniem działalności medycznej jednostek już znajdujących się w strukturze GNS.

- Na przykład w ubiegłym roku otworzyliśmy w Olkuszu OIOM, a 1 stycznia 2011 r. oddział kardiologiczny, w Świeciu - stację dializ, oddział rehabilitacji z pododdziałem rehabilitacji udarowej, w Skwierzynie - oddział geriatryczny.

Otwierane są także nowe poradnie specjalistyczne i pracownie diagnostyczne - wylicza Renata Szczepocka. Ogólna strategia firmy pozostaje taka sama: koncentracja na rynku publicznych świadczeń medycznych. - Zdecydowanie jednak chcemy poszerzyć sieć. Trwają rozmowy z kilkoma samorządami, które chcą utworzyć spółkę z GNS, mającą prowadzić ich szpital - mówi Renata Szczepocka.

Ponadto, aby sfinansować szybki rozwój i wykorzystać potencjał rynku, spółka rozważa pozyskanie partnera finansowego (w zamian za 20-30% udziałów). Dalszym krokiem może być wejście na giełdę.

Na giełdę po kapitał ruszyło już Centrum Medyczne Enel-Med. 30 marca 2011 roku Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny tej spółki, która środki z emisji chce przeznaczyć na inwestycje, poszerzenie działalności i dalszy rozwój. Zarząd firmy szacował, że do debiutu na GPW dojdzie w I półroczu 2011 roku.

- Jeszcze w tym roku CM Enel-Med przyjmie pierwszych pacjentów w nowym szpitalu przy al. Solidarności w Warszawie.

W 2011 roku to najważniejsza inwestycja firmy. Nowy szpital z 33 łóżkami będzie się specjalizował w ortopedii i neurochirurgii.

Znajdą się w nim dwie sale operacyjne, a także centrum diagnostyczne z tomografem komputerowym, rezonansem magnetycznym oraz RTG i USG - opisuje Adam Rozwadowski, prezes CM Enel-Med.

Spółka zapowiadała także na najbliższe lata otwarcie nowych pracowni diagnostycznych, rozwój działalności w obszarze teleradiologii i rozbudowę sieci przychodni. - Jeżeli chodzi o potencjalne akwizycje, bierzemy je pod uwagę, ale nie w najbliższym czasie - stwierdza prezes Adam Rozwadowski.

CM Enel-Med po dwóch kwartałach 2010 roku miało 65,5 mln zł przychodów, co stanowi 54% wpływów osiągniętych w całym 2009 roku. Do ich uzyskania w największym stopniu przyczyniły się: abonamenty medyczne, diagnostyka obrazowa oraz usługi szpitalne. Te ostatnie w 2009 roku generowały 10% wszystkich przychodów firmy.

Stworzyć sieć placówek

Ambitne plany ma również gdański Swissmed. - Rok 2011 jest dla nas czasem finalizacji dużych inwestycji: już jesienią uruchomimy Swissmed Centrum Zdrowia Warszawa - 44-łóżkowy szpital wyposażony w trzy sale operacyjne i OIT - mówi Magdalena Zwierzewska, rzecznik Swissmedu.

Placówka zlokalizowana przy ul. Św. Wincentego na warszawskim Bródnie dostępna będzie dla pacjentów prywatnych, posiadających indywidualne ubezpieczenia medyczne i docelowo także ubezpieczonych w NFZ. W pierwszej kolejności będzie realizować zabiegi z zakresu ortopedii, okulistyki i ginekologii oraz chirurgii ogólnej.

- W ramach spółki z Grupy Swissmed, czyli Swissmed Prywatny Serwis Medyczny, uruchamiamy w drugiej połowie roku przychodnię w Gdańsku i pobliskim Pruszczu Gdańskim. Prowadzimy także zaawansowane rozmowy w sprawie uruchomienia przychodni w centrum Warszawy - wylicza Magdalena Zwierzewska.

Swissmed w ciągu najbliższych dwóch lat planuje przeznaczyć około 9 mln na uruchomienie placówek ambulatoryjnych i 1,5 mln na zakup sprzętu medycznego.

- Zgodnie z naszą strategią planujemy rozwój sieci placówek Swissmed i uruchomienie kolejnych szpitali w dużych miastach Polski (Wrocław, Poznań, Kraków) oraz przychodni służących bieżącej obsłudze pacjentów posiadających pakiety i polisy ubezpieczeniowe - mówi Magdalena Zwierzewska.

- W ciągu najbliższych dwóch lat planujemy podjęcie ostatecznych decyzji inwestycyjnych związanych z rozbudową sieci - dodaje Zwierzewska. W ubiegłym roku przychód w ramach Grupy Swissmed wyniósł 46,7 mln zł.

Nowe oddziały

Szybko rozwija się także Grupa EMC Instytut Medyczny SA, w ramach której działa osiem szpitali i cztery przychodnie. Przychody netto ze sprzedaży tej wrocławskiej spółki w 2010 roku wyniosły 126,8 mln zł i były wyższe od osiągniętych w 2009 roku o 9,7%.

EMC Instytut Medyczny będzie się rozwijać i poszerzać swoją działalność m.in. dzięki większym kontraktom swoich placówek z NFZ, uruchomieniu nowych oddziałów (chirurgii, ginekologii z położnictwem, pediatrii, neonatologii) w wybudowanym Szpitalu św. Anny w Piasecznie, rozbudowie przychodni przy ul. Łowieckiej we Wrocławiu, zakończeniu modernizacji izby przyjęć w Szpitalu "Bukowiec" w Kowarach oraz rozpoczęciu realizacji nocnej i świątecznej opieki w Szpitalu św. Rocha w Ozimku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum