Wymagajmy i kontrolujmy

Autor: MAK • • 26 czerwca 2014 09:13

Polskie szpitale coraz śmielej sięgają po outsourcing. Jest to zupełnie zrozumiałe. Poza zmniejszeniem kosztów funkcjonowania placówek medycznych, kupowanie usług u zewnętrznych dostawców pozwala szpitalom koncentrować się w większym stopniu na działalności leczniczej.

Ciemniejszą stroną upowszechnienia outsourcingu w ochronie zdrowia jest potencjalny wzrost ryzyka szkód wyrządzanych pacjentom przez usługodawców. Co to oznacza dla placówek medycznych zlecających wykonywanie określonych usług podmiotom zewnętrznym? Czy szpitale mogą się zabezpieczyć przed ponoszeniem odpowiedzialności za działania swoich usługodawców? - stawia pytania Jan Hasik, radca prawny w kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto.

Outsourcing w ochronie zdrowia dotyczy zasadniczo trzech podstawowych dziedzin: usług pomocniczych (np.: kadry i płace, catering, ochrona, sprzątanie, pranie); usług i wsparcia medycznego (transport medyczny, diagnostyka laboratoryjna, sterylizacja narzędzi); usług stricte medycznych (np. anestezjologia). Największe ryzyko, jeśli chodzi o ewentualne szkódy wyrządzone pacjentowi, dotyczy przede wszystkim outsourcingu usług wsparcia medycznego i usług medycznych.

Odpowiedzialność szpitala

- Zlecenie wykonywania określonych usług zewnętrznemu podmiotowi nie oznacza automatycznego wyłączenia odpowiedzialności szpitala wobec pacjenta. Szkoda wyrządzona pacjentowi może być wynikiem popełnienia czynu niedozwolonego (deliktu) lub nienależytego wykonania usługi. Mówimy wtedy odpowiednio o odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej. Ustalenie rodzaju odpowiedzialności ma istotne znaczenie dla możliwości wyłączenia odpowiedzialności szpitala wobec pacjenta - tłumaczy Jan Hasik.

Zwraca uwagę, że w przypadku odpowiedzialności kontraktowej odpowiedzialność wobec pacjenta za skutki działania usługodawcy ponosi szpital. Szpitalowi przysługuje roszczenie regresowe w stosunku do usługodawcy, natomiast przed pacjentem wyłączną odpowiedzialność ponosi szpital.

- Również w przypadku odpowiedzialności deliktowej odpowiedzialność wobec pacjenta ponosi szpital. Może się jednak skutecznie od niej uwolnić, jeżeli wykaże, że wykonanie danej czynności-usługi zlecił profesjonaliście - podmiotowi, który zawodowo trudni się wykonywaniem takich czynności, lub że dochował należytej staranności przy powierzeniu wykonania danych czynności i nie ponosi winy za wybór usługodawcy - dodaje prawnik.

Przyznaje, że zdarzają się także sytuacje, kiedy jedno zdarzenie wyrządzające szkodę ma znamiona odpowiedzialności kontraktowej i deliktowej. Wybór podstawy prawnej roszczenia należy wówczas do pacjenta.

Bez procedur i umów ani rusz

Radca prawny w kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto podkreśla, że dla zminimalizowania odpowiedzialności szpitala kluczowe jest wdrożenie i stosowanie właściwych procedur przy wyborze i współpracy z usługodawcami oraz podpisanie odpowiednich umów, szczegółowo określających zasady i warunki współpracy. Tymczasem szpitale bardzo często stosują te same procedury i umowy na przykład przy zlecaniu na zewnątrz badań diagnostycznych i powierzaniu administrowania parkingiem przyszpitalnym.

- Umowa z usługodawcą powinna gwarantować szpitalowi realny nadzór nad wykonywaniem usługi poprzez na przykład konieczność uzyskania zgody szpitala na zlecenie usługi podwykonawcy czy prawo do nadzoru nad wykonywaniem usług i kontroli ich jakości. W umowie outsourcingowej powinny znaleźć się także zapisy o karach umownych i konieczności posiadania przez usługodawcę odpowiednio wysokiej polisy - stwierdza Jan Hasik.

Dodaje: - Szpital powinien mieć również wdrożoną szczegółową procedurę regulującą między innymi kwestie związane z wyborem usługodawcy, sposobem świadczenia usług, zapewnieniem ciągłości usług w sytuacji wypowiedzenia umowy czy nagłego zaprzestania ich świadczenia przez dotychczasowego usługodawcę. Wreszcie last but not least - standaryzacja zamawianych usług. Jest to rozwiązanie korzystne dla wszystkich zainteresowanych: pacjentów, szpitali i usługodawców, a zarazem zadanie, przed którym polski sektor ochrony zdrowia stanie raczej w bliższej niż dalszej przyszłości.

Proszę pokazać faktury

O tym, jak ustrzec się przed wybraniem niesolidnego usługodawcy oraz jakie elementy powinna zawierać dobrze skonstruowana umowa szpitala z zewnętrzną firmą, mówili także uczestnicy konferencji "Outsourcing usług w ochronie zdrowia - doświadczenia i perspektywy rozwoju" (Warszawa, 12 września 2013 r.).

W tym kontekście wyniki kontroli NIK z 2008 r., dotyczące m.in. usług sprzątania w szpitalach, przypomniała Anna Ziółko z Samodzielnej Pracowni Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków i ekspertka Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa (SHL).

- Outsourcing nigdy nie uwolni podmiotu leczniczego od odpowiedzialności wobec pacjenta. Gwarancją dobrej jakości jest szczegółowa procedura opracowana przez szpital, określająca rodzaj czynności, częstotliwość jej wykonywania, a także to, czym jest wykonywana - w przypadku np. sprzątania - jakimi preparatami i środkami czystości - mówiła Anna Ziółko.

Podkreślała też konieczność zawarcia odpowiedniej umowy. Taki kontrakt musi jasno określać (definiować) podwykonawców oraz umożliwiać szpitalowi rzeczywisty, bieżący nadzór nad sposobem wykonania usługi: - To bardzo ważne, gdyż w wielu sprawach sądowych okazuje się, że firma, z którą mamy podpisaną umowę, zleca np. badania laboratoryjne innemu podmiotowi. Szpital musi więc mieć, zagwarantowany umową, wgląd w listę takich podwykonawców, a także zapewnione prawo do kontrolowania pracy firmy zewnętrznej.

Ekspertka SHL wskazywała, że aby taka kontrola była efektywna, musi być prowadzona na podstawie oceny zużycia, np. środków czystości, w oparciu o faktury. - W trakcie kontroli NIK 2008 r. mieliśmy w szpitalach ogromne problemy, aby nawet na żądanie NIK szpitale i firmy zewnętrzne dostarczyły szczegółowe opisy procedur. Jak więc ktoś jest w stanie rzetelnie wyliczyć koszt usługi, skoro nie potrafi powiedzieć, jakiej ilości sprzętu lub środków użył? - pyta retorycznie Anna Ziółko.

Rozmawiajmy

Podobnie jak Jan Hasik, również uczestnicy warszawskiej konferencji zwracali uwagę, iż w przypadku roszczeń pacjentów pierwszym ich adresatem jest szpital, a nie wynajęta przez placówkę firma zewnętrzna. Wskazywano, że w umowie dotyczącej outsourcingu można umieścić także kwestię uruchomienia tzw. polisy kontraktowej, której koszty są ujęte w cenie danej usługi.

Przypominano, że od niedawna prawo zamówień publicznych umożliwia zamawiającym - jeszcze przed rozpoczęciem procedury udzielania zamówienia, w ramach tzw. dialogu technicznego - pozyskiwanie wiedzy na temat kupowanego sprzętu czy usługi lub korzystanie z doradztwa, które może znaleźć zastosowanie w trakcie przygotowywania specyfikacji.

Dialog techniczny pozwala zamawiającym m.in. pozyskiwać z rynku know-how, a pośrednio pomaga także trafnie oszacować koszty usługi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum