Wczasy czy leczenie

Autor: WR • • 18 lipca 2012 11:54

Balneoterapia z wykorzystaniem leczniczych kąpieli wodnych, kuracji pitnej i inhalacji oraz okładów i kąpieli borowinowych jest najważniejszym działem lecznictwa w każdym uzdrowisku. Ze względu na stosowanie tych tradycyjnych, niefarmakologicznych metod leczenia medycyna uzdrowiskowa bywa jednak przyjmowana sceptycznie.

Wczasy czy leczenie
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
Lecznictwo uzdrowiskowe jako wiedza medyczna jest wśród lekarzy mało znane, stąd oceniane przez innych specjalistów powściągliwie, krytycznie lub z niedowierzaniem - przyznaje prof. Irena Ponikowska, krajowy konsultant w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej, kierownik Katedry i Kliniki Balneologii i Medycyny Fizykalnej Collegium Medicum UMK w Toruniu, z siedzibą w Ciechocinku.

Prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, wypowiadając się dla "Polityki" (grudzień 2010 r.), ocenił, że około 10% pacjentów z chorobami stawów rzeczywiście odnosi korzyść z pobytu w sanatorium.

- To są ci, którzy otrzymują skierowanie natychmiast po wypisie ze szpitala. Reszta musi czekać na miejsce od kilku miesięcy do dwóch lat - zwracał uwagę na istotny mankament organizacji systemu kierowania na leczenie uzdrowiskowe.

- Tym problemem się aktualnie nie zajmuję - odpowiada nam teraz wyraźnie koncyliacyjnie, proszony o opinię na temat skuteczności leczenia uzdrowiskowego. Kieruje natomiast do publikacji w Cochrane Collaboration Library.

W bibliotece Cochrane można znaleźć artykuły podające wyniki randomizowanych badań, dotyczących skuteczności leczenia przy zastosowaniu niektórych metod medycyny uzdrowiskowej.

Jedno z nich przynosi wnioski (2008 r.), z których wynika, że brak jest dostatecznych danych, by uznać, że kąpiele wodne solankowe i siarkowe w chorobie zwyrodnieniowej stawów dają poprawę funkcji fizjologicznych i jakości życia. Inne doniesienie naukowe (także 2008 r.) kończy się wnioskiem, iż nie wykazano jednoznacznie, czy w reumatoidalnym zapaleniu stawów (RZS) balneoterapia wpływa na poprawę sprawności fizycznej.

Każde z badań zawiera jednak pewne "ale", zrozumiałe dla specjalistów.

We wnioskach przedstawionych w drugiej ze wspomnianych prac jest nim stwierdzenie, że nie przeprowadzano badania obrazowego stawów oraz innych testów laboratoryjnych.

Naukowo o borowinie

Specjaliści - co nie dziwi - spierają się na argumenty naukowe. Prof.

Irena Ponikowska przypomina, że aktualnie w balneologii, jak w każdej dziedzinie naukowej, prowadzone są prace badawcze, które odpowiadają obecnym wymaganiom w zakresie medycyny opartej na faktach (EBM).

- Mamy badania randomizowane, w tym i moją pracę, z podwójną ślepą próbą, dowodzące przeciwzapalnego działania borowiny w chorobach stawów. Jest również badanie randomizowane z grupą kontrolną, dokumentujące pozytywny wpływ kąpieli kwasowęglowych na ciśnienie tętnicze krwi.

Mamy też z pozytywnymi wynikami podwójnie zaślepione badanie dotyczące efektów stosowania zabiegów aerozolowych w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc - mówi prof. Ponikowska, podając wyniki kilku prac realizowanych w ośrodku w Ciechocinku.

Konsultant krajowy w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej uczestniczyła w czerwcu br. w międzynarodowym kongresie balneologicznym w Hiszpanii. Przywołuje więc i niektóre najnowsze prace zagraniczne oparte o EMB i dowodzące leczniczych efektów uzdrowiskowej kuracji, przedstawione podczas tego spotkania balneologów. Jest wśród nich m.in. praca węgierska prof. Bendera (badane randomizowane z podwójną ślepą próbą) dotycząca stosowania wód mineralnych w stosunku do wody gospodarczej w chorobach zwyrodnieniowych stawów.

Interesująca praca (z grupą kontrolną) pochodzi z Portugalii, gdzie udowodniono wpływ balneoterapii na choroby reumatoidalne.

Z ciekawszych, także praca z Włoch (z grupą kontrolną) wykazująca lepszą skuteczność zabiegów borowinowych niż stosowania bardzo drogiego leku - inhibitora TNF-alfa w przebiegu leczenia choroby reumatycznej na tle łuszczycowym.

Sposób kierowania pacjentów

- Myślę, że między lekarzami sporu co do zasadności prowadzenia leczenia uzdrowiskowego, na przykład w reumatologii, raczej nie ma. Dotyczy on bardziej sposobu kierowania pacjentów, którzy powinni się do uzdrowiska udać - zauważa z kolei doc. Piotr Kalmus, konsultant dla woj. kujawsko-pomorskiego w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej.

Prof. Sławomir Jeka, ordynator Oddziału Klinicznego Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 w Bydgoszczy, wyraża podobny pogląd: - Część pacjentów traktuje leczenie sanatoryjne jak formę tanich wczasów z balneoterapią, masażami.

Tymczasem pobyty w uzdrowisku powinny być tak zorganizowane, by trafiali tam w pierwszej kolejności pacjenci wymagający pilnej rehabilitacji i prowadzenia zabiegów z zakresu balneologii i medycyny fizykalnej.

Identyczne zdanie na ten temat ma prof. Irena Ponikowska. Przypomina, że kryteria wskazywania pacjentów wymagających leczenia uzdrowiskowego są jasne, łącznie z określeniem stanów chorobowych, w których takie leczenie nie pomoże, a wręcz zaszkodzi.

W jednej kolejce

- Kłopot w tym, że jest jedna i ta sama kolejka dla pacjentów, którzy mogą poczekać na pobyt w szpitalu uzdrowiskowym czy sanatorium i dla takich, u których to leczenie - jeśli ma mieć większy sens - powinno być wdrożone najdalej do trzech tygodni po zakończeniu terapii podstawowej - przekonuje.

Kto czekać miesiącami w kolejce nie powinien? Konsultant krajowy w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej odpowiada: - Pacjenci po operacjach, po urazach, u których, lecząc prawidłowo i poddając zabiegom, mamy możliwość dużego wpływu na ogólną poprawę regeneracyjną, zapobieganie zrostom, powikłaniom.

Także na przykład pacjenci z zespołem stopy cukrzycowej nie wymagający zabiegu operacyjnego, z niewyrównaną cukrzycą.

Ich najlepiej skierować do leczenia uzdrowiskowego, gdzie oprócz specjalistycznych zabiegów jest czas także na wdrożenie i nauczenie pacjenta odpowiedniej diety czy podjęcie innych działań edukacyjnych.

Jak dodaje prof. Ponikowska, przy kierowaniu do szpitala uzdrowiskowego pacjentów po poważnych operacjach warto też pamiętać, że są to chorzy z wieloma zagrożeniami i dla nich problemem jest nie tylko wydłużony czas oczekiwania, ale i kierowanie do uzdrowiska bardzo odległego od miejsca zamieszkania.

Proponuje też, by płatnik zastanowił się, na ile racjonalnie wydawane są pieniądze na ochronę zdrowia: - 3-tygodniowe leczenie w uzdrowisku finansowane przez NFZ - wliczając w nie zabiegi - kosztuje maksymalnie 1800 zł, podczas gdy sama doba hotelowa w szpitalu przeciętnie wymaga wydatkowania kilkuset złotych na pacjenta.

Powtarzać co rok

Jak przyznają specjaliści, postęp technologii medycznych spowodował, że wiele efektów terapeutycznych można uzyskać szybciej, stosując leczenie farmakologiczne. Leczenie uzdrowiskowe ma jednak tę zaletę, że jest prowadzone sposób nieinwazyjny, niebolesny i niepowodujący skutków ubocznych.

- Są jednostki chorobowe, w których leczenie fizykalne jest wręcz tym podstawowym i najskuteczniejszym, gdyż nie ma leków pozwalających w wyraźny sposób pomóc pacjentowi.

Przykładem jest choroba zwyrodnieniowa stawów. Naukowcy ciągle poszukują środków farmakologicznych, które poprawią odżywienie chrząstki stawowej i jej funkcjonowanie, ale bez większego powodzenia - podaje przykład doc. Piotr Kalmus.

Jak wykazują badania, przeciętny, optymalny czas leczenia uzdrowiskowego to 3 tygodnie. Efekt leczenia uzdrowiskowego trwa przeciętnie do roku po zakończeniu terapii.

- Dlatego pacjenci z ciężkimi, postępującymi chorobami, a taką jest m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, powinni być leczeni w uzdrowisku raz do roku, najrzadziej raz na dwa lata - ocenia prof. Irena Ponikowska.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum