Warunki do przeszczepiania są, ale liczba donacji nie zadowala

Autor: Katarzyna Rożko • • 18 marca 2015 11:09

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu prowadzi największy w Polsce program transplantacji serca u dorosłych i dzieci. Tymczasem w 2014 r. w zabrzańskiej placówce wykonano "tylko" 34 przeszczepienia serca. W kilku poprzednich latach - niewiele więcej.

Warunki do przeszczepiania są, ale liczba donacji nie zadowala

Nie a k c e p t u j e m y tych liczb. Mamy stagnację w donacjach i trzeba przebić ten mur - apelował prof. Marian Zembala, szef Śląskiego Centrum Chorób Serca.

26 stycznia - w Ogólnopolskim Dniu Transplantacji - podczas konferencji w zabrzańskim Centrum przypomniano, że w Polsce na liście oczekujących na przeszczepy znajduje się ok. 1550 osób. Rocznie w naszym kraju umiera 380 tys. ludzi. W 2012 roku 780 ze zmarłych zostało zgłoszonych jako potencjalni dawcy narządów, a 615 z nich zostało dawcami.

Brakuje tylko dawców

- Nie możemy marnować dawców. Kluczem do zmiany tego stanu jest środowisko lekarskie, a w nim nie tylko anestezjolodzy - mówi prof. Marian Zembala.

Dyrektor Centrum wskazał, że w podobnym do zabrzańskiego ośrodku we Francji wykonuje się 140 przeszczepów serca rocznie. - W Zabrzu moglibyśmy śmiało robić 80 przeszczepów rocznie. Niczego nam nie brakuje... oprócz dawców - akcentował prof. Zembala.

Podkreślił przy tym znaczenie działań w zakresie edukacji i promocji idei transplantacji realizowanych w ramach Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej, na które składają się m.in. warsztaty transplantacyjne, edukacja formalno-prawna, edukacja medialna i promocja transplantacji oraz edukacja medyczna - poszerzenie wiadomości z zakresu identyfikacji śmierci mózgu personelu oddziałów anestezjologii, neurologii, neurochirurgii oraz SOR.

Prof. Michał Zakliczyński, kierownik Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii i Transplantologii w SCCS, poinformował, że pomimo wysiłku kardiochirurgów i transplantologów liczba transplantacji serca zmniejsza się - spada o jedną, dwie rocznie. W ostatnich latach było to: 2012 r. - 36, 2013 r. - 35, 2014 r. - 34 przeszczepień.

- Jeśli spojrzeć na 1999 rok (57 przeszczepień - przyp. red.) to być może te lata, kiedy przekraczaliśmy 50 zabiegów rocznie, minęły bezpowrotnie, ale chcielibyśmy utrzymać przynajmniej liczbę 40 przeszczepów rocznie. Obecna tendencja jest spadkowa i to, co czuję, to jest raczej niepokój, a nie duma - mówił prof. Zakliczyński, przyznając, że jednocześnie cieszy fakt, że rośnie liczba transplantacji dziecięcych.

Pokonują bariery

Dr Roman Przybylski, specjalista kardiochirurg, I zastępca ordynatora Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii i Transplantologii, wspomniał m.in., że w 2007 r. lekarze z SCCS pokonali kolejną barierę, przeszczepiając serce u noworodków, a w latach 2000-2013 wykonali 83 przeszczepy ortotopowe serca u dzieci; Centrum jest ośrodkiem, w którym wykonuje się najwięcej tego typu przeszczepów w Polsce.

Zabrzański ośrodek prowadzi też największy w kraju program transplantacji płuc u dorosłych i dzieci, w tym także u chorych na mukowiscydozę.

Dr Sławomir Żegleń, specjalista transplantologii klinicznej, przypomniał o najważniejszych wydarzeniach w historii przeszczepów płuc w Polsce, które wiążą się z zabrzańskim SCCS: 2001 r. - przeszczep płuc i serca, 2004 r. - pierwszy przeszczep pojedynczego płuca metodą małoinwazyjną, 2008 r. - pierwsza retransplantacja, 2008 r. - pierwszy przeszczep IPAH (pierwotne ciśnienie tętnicze płucne), 2009 r. - pierwszy przeszczep chorej wentylowanej mechanicznie, 2011 r. - pierwszy przeszczep płuc u chorego z mukowiscydozą.

Więcej przeszczepień

obu płuc

- Wreszcie 2012 r. to pierwszy przeszczep u dziecka chorego na mukowiscydozę - transplantację wykonano u dwóch nastolatków. Do tej pory zrobiliśmy blisko 100 przeszczepów płuc. Wzrasta nam ilość przeszczepów obu płuc - wyliczał dr Żegleń.

Wskazał, że obecnie Śląskie Centrum Chorób Serca prowadzi największy w kraju program transplantacji u dorosłych i dzieci. W planach ma zaś programy, które skutkować będą poszerzeniem puli dawców. Jak podał dr Sławomir Żegleń, na całym świecie 1/3 dawców serca może także być dawcami płuc.

- Chcemy się zatroszczyć o to, by tę pulę poszerzyć, m.in. stosując kondycjonowanie płuca, czyli po pobraniu od dawcy - usprawnianie jego funkcji, a potem przeszczepienie. Są specjalne urządzenia dedykowane tego typu procedurom. W zakresie tym szkolił się w General Hospital w Toronto dr Wojciech Karolak, więc mamy know-how. Potrzebne są tylko środki. Widzimy w tym szansę na zwiększenie liczby dawców, a w związku z tym i przeszczepów - mówił dr Żegleń.

Wskazał, że przed zespołem SCCS stoi kolejne wielkie wyzwanie - przeszczepy płuc przeprowadzane u osób w stanie skrajnie ciężkim, wspomaganych krążeniem pozaustrojowym i systemem EMO.

- Takie przeszczepy to Mount Everest transplantologii i wykonuje je tylko kilka ośrodków na świecie - wskazał specjalista.

Będą większe możliwości

Wielki potencjał uwolniony zostanie wraz z oddaniem w maju 2015 r. powstającego przy SCCS centrum kliniczno-naukowego transplantacji płuc i serca oraz leczenia mukowiscydozy u dorosłych i dzieci. Budowa tej placówki ruszyła 8 maja 2013 r. Inwestycja kosztować będzie 107 mln zł.

- Znajdą się w niej m.in. pododdział mukowiscydozy, oddział transplantacji płuc (20 łóżek), bronchoskopia i badania płuc, 4 sale operacyjne, oddział pooperacyjny, wreszcie bank tkanek i pracownie naukowe. Uroczyste otwarcie zaplanowane jest na 27 maja - powiedział prof. Zembala.

Nowy ośrodek to nadzieja m.in. dla chorych na mukowiscydozę. Obecnie w Polsce żyje 1552 takich chorych. Aż 65,5% z nich to dzieci. Transplantację płuc przeszło dotąd 37 pacjentów chorych na mukowiscydozę. Potrzeby chorych, ale i możliwości są o wiele większe.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum