Iwona Bączek | 20-03-2017 15:21

W sieci pytań i wątpliwości

- Nie potraficie odpowiedzieć na pytanie o skutki projektowanej ustawy o sieci szpitali - ocenił 22 lutego BARTOSZ ARŁUKOWICZ (PO) po dyskusji na temat projektowanych zmian podczas wspólnego posiedzenia sejmowych Komisji: Zdrowia, Gospodarki i Rozwoju oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Magdalena Dudzińska z Chorzowskiego Centrum Onkologii i Pediatrii w Chorzowie zwróciła uwagę na problem łączenia placówek, wynikający wprost z sieci szpitali.

Ustawa wymusza kuriozalne fuzje

- Spełniamy kryteria wejścia do sieci, ale decyzją samorządu, wyprzedzającą wejście w życie ustawy, dochodzi obecnie do włączenia lecznicy w struktury szpitala miejskiego dla dorosłych, co jest rozwiązaniem kuriozalnym. Sądzimy, że w projekcie ustawy pion wielospecjalistycznych szpitali dziecięcych wyodrębniony jest właśnie po to, aby chronić je przed podobnymi działaniami, które mogą ostatecznie prowadzić nawet do ich likwidacji. Tutaj widzimy odwrotny skutek - zauważyła Magdalena Dudzińska.

Prof. Andrzej Matyja, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie, zaznaczył, że z wypowiedzi ministra Radziwiłła wynika, iż ilość środków finansowych (91% dla sieci szpitali) przekłada się na ilość świadczeń.

- To nieprawda. Zdecydowana większość zabiegów chirurgicznych wykonywana jest w ramach chirurgii jednego dnia. Zatem ilość zabiegów i ilość środków przeznaczonych na najczęściej wykonywane zabiegi mają się do siebie nijak. Jak wyobraża pan sobie przesunięcie zabiegów wykonywanych dotychczas w ramach chirurgii jednego dnia do szpitali, które otrzymały ryczałt? - pytał profesor wiceministra zdrowia Piotra Gryzę.

Problem z pozyskaniem środków unijnych?

Przedstawicielka Medical Magnus Clinic (klinika ortopedyczna) w Łodzi zauważyła, że w przypadku placówki, która skorzystała ze środków unijnych, np. na budowę bloków operacyjnych, wymagane jest utrzymanie ciągłości kontraktu z NFZ. Co w sytuacji, gdy lecznica, która nie trafi do sieci, kontraktu nie zdobędzie?

O środki unijne pytał także Maciej Sytek z depar tamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

- Na rynku tworzy się uprzywilejowany podmiot, który będzie otrzymywał środki ryczał tem i będzie naturalnie konkurował o pieniądze unijne. Czy nie będziemy mieli za chwilę problemu z niedozwoloną pomocą publiczną? Komisja Europejska mocno zwraca na to uwagę, zatem obawiamy się, czy nie staniemy w obliczu takich zagrożeń - mówił samorządowiec.

Odpowiadając na pytania, Piotr Gryza wskazał, że chirurgia jednego dnia zostaje do konkursowania ofert, z wyjątkiem podmiotów zakwalifikowanych do sieci, które już wykonują taką usługę. Ocenił także, że nie ma zagrożenia pomocy publicznej, istnieje bowiem swoboda działania krajowego.

- Jeśli natomiast chodzi o trwałość i ciągłość: gdyby podmiot przegrał konkurs ofert, również miałby problemy - zauważył.

Kardiologia inwazyjna poza siecią

Wojciech Wiśniewski z Fundacji Onkologicznej Alivia pytał o kryteria wyjścia z sieci tych ośrodków onkologicznych i pulmonologicznych, które nie będą sprawowały należytej opieki nad pacjentami. Interesowało go także, w jaki sposób zostanie zmierzone, czy stan opieki nad pacjentami onkologicznymi poprawi się lub pogorszy po wejściu w życie ustawy o sieci.

Prof. Paweł Buszman, prezes zarządu American Hear t of Poland, zaznaczył, że nie uwzględniono poziomu dla medycyny sercowo-naczyniowej. Przypomniał, że prywatne inwestycje w tym zakresie wynoszą ok. 600 mln zł, co przyniosło konkretne efekty, tj. spadek śmiertelności sercowo-naczyniowych.

- Trudno sobie wyobrazić, że drogie rozruszniki, defibrylatory i kardiowertery mają być w ramach ryczałtu. Co spowodowało taką decyzję? - pytał prof. Buszman.

Pr zeds t awi c iel k a Pol s k iego Zwi ą z ku G łuchych przypomniała z kolei, że do sieci szpitali przyłączone są poradnie z AOS-em i rehabilitacją, ale w przypadku poradni prowadzonych przez Związek pojawi się już problem i zagrożenie likwidacją tych placówek. - Rehabilitacja ambulatoryjna jest w całości na rynku, to zupełnie inny podsystem, zatem poradnie PZG będą startowały w konkursie ofert - wyjaśnił wiceminister zdrowia Piotr Gryza.

- Jeśli chodzi o kardiologię interwencyjną, to postawiliśmy na szpitale wieloprofilowe, ponieważ lepiej zabezpieczą one pacjenta. Dla kardiologii interwencyjnej pozostaje rynek i konkursy ofert lub, być może, w wyjątkowych przypadkach, możliwość przyłączenia do sieci - dodał.

Pieniądz już nie pójdzie za pacjentem

Na pytania posłów Piotra Zgorzelskiego (PSL) , Mark a Sowy (Nowoc zesna) i Pawła Kobylińskiego (Kukiz’15) o los szpitali poza siecią i przenoszenia pacjentów z kolejki do kolejki Piotr Gryza odpowiedział, że zdecydowana większość lecznic wejdzie do sieci, a te, którym się to nie uda, zapewne znajdą swoje miejsce w systemie finansowania świadczeń w systemie publicznym. Zauważył też, że szpital może stracić finansowanie nie tylko nie wchodząc do sieci, ale także w obecnej sytuacji - przegrywając konkurs ofert w określonym zakresie świadczeń.

- Przenoszenie pacjentów z jednej kolejki do drugiej jest już uregulowane i będzie działało tak, jak w tej chwili. Pamiętajmy, że nie tworzymy sieci w próżni, ale wkładamy ją w istniejący system - mówił wiceminister zdrowia.

Posłanka Maria Janyska (PO) zwróciła uwagę, że po rozmowach ze starostami i dyrektorami szpitali głównym problemem wydaje się ryczałtowanie i odejście od zasady, że pieniądz idzie za pacjentem.

- Ryczał towanie oznacza albo ograniczanie przyjęć do lecznic, albo ich zadłużanie, ze wskazaniem na to drugie. Niepokojący jest też niepewny los placówek prywatnych w małych miejscowościach, bo często to właśnie one zabezpieczają potrzeby zdrowotne mieszkańców - dodała.

- Ryczałt będzie zmuszał szpitale do oszczędzania i cięcia kosztów, pacjenci będą zatem odpychani przez szpitale i kolejki będą generowane poza nimi - ocenił senator Tomasz Grodzki (PO).

Zdaniem prof. Mariana Zembali (PO) dobrze się stało, że punktem odniesienia dla ustalenia ryczałtu ma być rok 2015, najlepszy finansowo dla ochrony zdrowia, ale i to nie rozwiąże problemu. - Bez ubezpieczeń dodatkowych nie mamy szans na udźwignięcie kosztów związanych z leczeniem - przekonywał.

Posłanka Mirosława Nykiel (PO) dociekała, w jaki sposób zwiększy się dostępność świadczeń, skoro w ocenie ekspertów ok. 400 placówek nie zmieści się w sieci i ich dalszy byt będzie zagrożony. - Na sieć szpitali ma zostać przeznaczona kwota ok. 27 mld zł. Wszystkim pozostałym przypadną w udziale ok. 3 mld zł. W jaki sposób mają funkcjonować te lecznice i gdzie tu spójność w zarządzaniu państwem? - pytała.

Pos łanka Elżb ieta Radziszewska (PO) chciała się dowiedzieć, w jaki sposób zostanie zabezpieczona AOS w przypadku pacjentów, którzy nie są leczeni w szpitalu, a posłanka Elżbieta Geler t (PO) prosiła o podanie kryteriów kwalif ikacji do sieci dla AOS-ów i rehabilitacji.

- Do sieci ma traf ić tylko 33% spośród nich. Co z resztą? Ponadto: dlaczego kardiologia inwazyjna jest spychana do konkursów ofert, a np. stacje dializ nie mają już takiego problemu? Z czego wynika tak różne traktowanie? - dociekała.

- Co ze szpitalami geriatrycznymi? Jakimi przesłankami kierowano się, pozbawiając geriatrię oddzielnego finansowania? Jak zostanie zabezpieczone leczenie pacjentów geriatrycznych, skoro te lecznice są zagrożone likwidacją? - chciał wiedzieć poseł Marek Hok (PO).

- Jak wygląda sytuacja z pomocą nocną i świąteczną? Chciałbym zobaczyć analizę, z której wynika, że szpitale są do niej przygotowane. Moim zdaniem - nie. Kto będzie przyjmował nocą chorych? Rezydent, który zszedł z całodziennego dyżuru? - zastanawiał się Władysław Kosiniak- -Kamysz (PSL).

Kto straci na sieci szpitali?

- Najbardziej na sieci szpitali stracą sami pacjenci, którzy dotychczas mogli leczyć się w dobrych, prywatnych lecznicach, nie płacąc ani grosza, ponieważ miały one kontrakty z NFZ. Zmiana polega na tym, że po wdrożeniu sieci takie placówki stracą publiczne finansowanie i pacjent będzie musiał sięgnąć do własnej kieszeni - dodał.

Posłanka Beata Małecka-Libera (PO) zauważyła, że pacjent straci także dlatego, że wśród kryteriów sieci nie ma słowa o jakości, ryczałt oznacza zatem działanie na zasadzie "czy się stoi, czy się leży", a posłanka Joanna Scheuring- -Wielgus (Nowoczesna) domagała się konkretnego terminu opublikowania listy szpitali, które trafią do sieci.