Daniel Kuropaś | 12-03-2020 13:25

Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty: podkomisja rozwieje wątpliwości?

Sejmowa komisja zdrowia wyłoniła 11 lutego br. podkomisję, która zajmie się dalszymi pracami nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. - Projekt zawiera wiele pozytywnych rozwiązań, ale też grozi wprowadzeniem de facto lekarzy dwóch kategorii - ostrzega wielu przedstawicieli środowiska medycznego.

Przewodniczącym 11-osobowej podkomisji został poseł Bolesław Piecha (PiS). Jej zadaniem będzie przedstawienie sprawozdania komisji zdrowia. Nowe przepisy ustawy mają wejść w życie 1 kwietnia 2020 roku, o ile zakończy się do tego czasu proces legislacyjny. Według Ministerstwa Zdrowia ten projekt powstał przy bardzo dużym udziale lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne, w szczególności lekarzy rezydentów.

- Jest kolejnym etapem realizacji porozumienia zawartego między ministrem Szumowskim w lutym 2018 r. a Porozumieniem Rezydentów, zgodnie z którym minister zobowiązał się, że przygotuje projekt nowelizacji ustawy - wyjaśniała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas pierwszego czytania rządowego projektu ustawy.

W celu wypełnienia tego postulatu minister powołał w kwietniu 2018 r. zespół ds. opracowania propozycji do ustawy, w skład którego wchodzili m.in. rezydenci, przedstawiciele samorządu zawodowego, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, szefowie szpitali itd. Projekt tego zespołu trafił do dalszych prac w Ministerstwie Zdrowia.

Kształcenie na nowych zasadach

- Projekt tej ustawy zakłada istotne zmiany w procesie kształcenia podyplomowego i egzaminów medycznych. Wprowadza nowe zasady przeprowadzenia LEK-u i LDEK-u, a mianowicie zakłada się dopuszczenie do tych egzaminów studentów, którzy ukończyli co najmniej 10 semestrów z 6-letnich jednolitych studiów na kierunku lekarskim oraz studentów, którzy ukończyli 8 semestrów z 5-letnich jednolitych studiów na kierunku lekarsko-dentystycznym. Daje to możliwość dodatkowego podejścia do egzaminu jeszcze w trakcie studiów - wskazała Józefa Szczurek-Żelazko.

Wprowadza się bazy pytań egzaminacyjnych i ustala zasadę, że każdy lekarski czy lekarsko-dentystyczny egzamin końcowy składał się będzie w 70% z pytań pochodzących z tej otwartej bazy, a w 30% z pytań nowych, wcześniej niepublikowanych. Projekt dopuszcza także drugie nieodpłatne podejście do egzaminu w przypadku niepowodzenia za pierwszym razem.

- Przenosimy natomiast z programu szkolenia specjalizacyjnego do programu stażu podyplomowego całość kursu w zakresie ratownictwa medycznego, zdrowia publicznego, prawa medycznego, z jednoczesnym dodaniem szkoleń profilaktyki onkologicznej, leczenia bólu oraz odbycie kursu z zakresu medycyny ratunkowej oraz kursu z zakresu wypalenia zawodowego - wyliczała wiceminister.

Stworzone zostaną również ogólnopolskie zasady kwalifikacji na staż podyplomowy i wybór miejsca, w którym się go realizuje. Kolejną bardzo istotną kwestią jest przyznanie 6 dni urlopu szkoleniowego na udział w kursach, konferencjach i szkoleniach. - Ustawa wprowadza też nowe rozwiązania dotyczące procedury naboru na specjalizacje i realizację szkolenia specjalizacyjnego, które pozwolą za zwiększenie dostępu do wszystkich wolnych miejsc w kraju. Chcemy to osiągnąć przez centralny nabór na szkolenia specjalizacyjne, prowadzony przez CMKP - podkreśla przedstawicielka resortu.

Wprowadza się też jednolite zasady punktowania kwalifikacji do trybu rezydenckiego i pozarezydenckiego, w tym jedną wspólną listę rankingową oraz list intencyjny od potencjalnego pracodawcy jako punktowane kryterium naboru na specjalizacje.

Staż w mniejszych szpitalach

Kolejna zmiana wprowadza zasadę, że wszystkie formy szkolenia specjalizacyjnego są odpłatne, czyli oznacza rezygnację z wolontariatu. Lekarz korzystający z odpoczynku po dyżurze wynikającym z kodeksu pracy nie będzie miał też przedłużanego szkolenia specjalizacyjnego o okres tego odpoczynku. Z kolei kierownicy specjalizacji będą musieli z góry opracować szczegółowy plan szkolenia, ale zostaną im przyznane stałe wynagrodzenia za pełnioną funkcję. Do tej pory nie byli wynagradzani.

- Projekt wprowadza także obowiązek co najmniej 6-miesięcznego stażu w ramach modułu podstawowego z chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej oraz pediatrii w szpitalu I lub II stopnia zabezpieczenia w sieci szpitali. Niekoniecznie musi to być szpital powiatowy - wskazała wiceminister Szczurek-Żelazko.

Rozwiązanie to ma przygotować lekarzy do pracy w każdych warunkach, nie tylko w oddziałach wysokospecjalistycznych, lecz także tam, gdzie realizowane są podstawowe procedury szpitalne.

- Na kierownika podmiotu, w którym lekarz wykonuje zawód, został z kolei nałożony obowiązek umożliwienia realizacji doskonalenia zawodowego, czyli przyznania 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego rocznie - dodała wiceminister zdrowia.

Rozwiązania dla lekarzy spoza UE

Nowelizacja zawiera także regulacje dotyczące wprowadzenia nowej ścieżki uznawania kwalifikacji lekarzy i lekarzy dentystów, w przypadku dyplomów wydanych przez uczelnie w krajach spoza UE, bez konieczności ich nostryfikacji - poprzez wprowadzenie państwowych egzaminów organizowanych przez Centrum Egzaminów Medycznych - tj. Lekarski Egzamin Weryfikacyjny i Lekarsko-Dentystyczny Egzamin Weryfikacyjny.

- Zmiana ta ma na celu stworzenie alternatywy dla egzaminu nostryfikacyjnego, który spotkał się z krytyką zdających w związku z wysokimi kosztami i brakiem jednolitych procedur jego przeprowadzania w różnych uczelniach - uzasadniała Józefa Szczurek-Żelazko. Jak dodawała, wprowadza się przepisy normujące wydawanie prawa wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty poprzez uproszczony tryb zatrudniania w polskiej ochronie zdrowia lekarzy specjalistów, którzy uzyskali tytuł lekarza specjalisty w krajach spoza UE.

- System ten jest wzorowany na rozwiązaniach niemieckich, pozwalających na bezpieczne dla pacjenta zatrudnienie lekarza na okres nie dłuższy niż 5 lat na zaproszenie konkretnego podmiotu, pod nadzorem samorządu zawodowego i kierownika jednostki leczniczej lub osoby przez niego wskazanej - wyjaśniała wiceminister zdrowia na posiedzeniu komisji. Jej zdaniem takie rozwiązanie jest oczekiwane przez wiele podmiotów leczniczych, zwłaszcza poza dużymi miastami, gdzie wciąż występuje poważny deficyt lekarzy. O wprowadzenie takiego narzędzia apelowały liczne samorządy powiatowe oraz organizacje zrzeszające szpitale powiatowe.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego?

Pierwszy swoje uwagi do projektu po jego przedstawieniu i uzasadnieniu przez przedstawicielkę resortu zaprezentował poseł Zdzisław Wolski (Lewica). - Dobrze, że będzie obowiązek stażu w szpitalu powiatowym, tylko lepiej, żeby to były zachęty, a nie nakaz. Czy młody lekarz ma przy niskiej pensji dojeżdżać np. 40 km do szpitala powiatowego? - pytał.

Zaznaczył też, żeby doprecyzować kwestię ułatwień dla lekarzy, którzy uzyskali dyplomy poza UE. - Zastanawiam się przy tym, że pominięci są polscy lekarze, którzy od razu po studiach i uzyskaniu dyplomu wyjechali za granicę, tam są cenionymi specjalistami i np. mają zamiar wrócić do Polski. Okazuje się, że muszą odbyć staż (choć minister może z niego zwolnić) i muszą zdać LEK. Czy w tym przypadku nie należałoby przede wszystkim myśleć, żeby zachęcać naszych, polskich lekarzy, by wracali do Polski? - dopytywał.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja zaczął od podkreślenia, że ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty jest jednym z fundamentów systemu ochrony zdrowia w Polsce. - Ten projekt wprowadza bardzo wiele pozytywnych i oczekiwanych przez środowisko lekarskie zmian. Ale są tam elementy, nad którymi powinniśmy się głębiej zastanowić i dyskutować, co jeszcze warto zmienić - mówił.

Prezes NRL wyraził zdziwienie, że tak ważna ustawa nie była konsultowana ze środowiskiem lekarskim w tym zakresie, w jakim została przedstawiona. W obecnej wersji są zapisy wymagające dokładnego doprecyzowania, ponieważ mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.

- Po co nam wprowadzanie ułatwień i wątpliwego uznawania wyłącznie na podstawie dokumentacji kwalifikacji zawodowych nabytych przez lekarzy spoza UE? Są tam wspaniali lekarze, ale także i tacy, którzy nie są przygotowani zgodnie ze standardami obowiązującymi w UE - argumentował.

- Wszyscy wiemy, z jaką łatwością można nabyć poza UE różnego rodzaju dokumenty poświadczające duże umiejętności. Specjalizacja w Polsce to okres 5-6 lat, za wschodnią granicą możemy ją uzyskać niekiedy w ciągu roku. To może zwrócimy się do polskich lekarzy: po co mają nabywać specjalizację przez 5-6 lat? Niech pojadą na Ukrainę i przywiozą nam dokument, który zostanie - zgodnie z przyjętą ustawą - uznany za specjalizację - ironizował szef samorządu lekarskiego.

Z drugiej strony lekarz stażysta od 1 stycznia br. otrzymuje najniższą płacę krajową. Dekadę temu było lepiej, w 2008 r. stosunek płacy stażysty do płacy minimalnej wynosił 160%. - Czy to nie jest działanie sabotażowe zmuszające tych młodych lekarzy do opuszczenia kraju? To nie jest nic innego, jak wskazywanie młodemu lekarzowi, aby szukał miejsca pracy poza krajem - przekonywał prezes Matyja.

Połowiczna reforma?

Z kolei Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, członek Porozumienia Rezydentów, ocenił, że w tym projekcie udało się zawrzeć trochę dobrych zmian. - Ale też sporo się nie udało, bo nie możemy dziś mówić, że to jest nasz projekt, rezydentów. Przy okazji pewnych dobrych zmian, niestety wydaje mi się, że stanęliśmy w pół drogi z tą reformą - stwierdził.

Uważa, że w projekcie nie ma wielkich zmian, jeżeli chodzi o ujednolicenie podmiotów odpowiedzialnych za kształcenie. - Staż jest zmieniony, ale nie do końca, a list intencyjny (od przyszłego pracodawcy - red.) wypacza, moim zdaniem, ideę bezstronnego naboru na specjalizację - wyliczał.

Przypomniał, że zmiany dotyczące lekarzy specjalistów spoza UE nie były w ogóle dyskutowane podczas prac zespołu. - W mojej ocenie te zmiany doprowadzą de facto do stworzenia dwóch kategorii lekarzy. One mogą być w pewnych momentach niebezpieczne - skomentował.

Z kolei ogromne wątpliwości Piotra Pisuli, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL, budzi sprawa egzaminów LEW i LDEW dla lekarzy spoza UE. - Nie ma na razie dokumentu, który pokazuje jakiekolwiek jasne kryteria przeprowadzania tych egzaminów. Pytanie brzmi, jaki będzie ich poziom? To budzi pewne obawy - wskazał Jankowski.

Pytał także, dlaczego w ogóle zastanawiamy się nad wprowadzeniem osobnych wymagań dla lekarzy z zagranicy zamiast usprawniać istniejący już systemu uznawania kwalifikacji.