Usprawniona komunikacja

Autor: BE • • 30 listopada 2010 10:19

Digitalizacja diagnostyki obrazowej (RTG, TK, RM, MG, PET itd.) wymusza stosowanie narzędzi informatycznych nie tylko do analizowania wyników badań, ale także zarządzania zgromadzonymi danymi oraz ich składowania; podkreślmy: bezpiecznego składowania.

Usprawniona komunikacja
Bezpieczeństwo danych to przede wszystkim gwarancja:
  • dostępu do nich tylko dla uprawnionych,
  • trwałości ich składowania.
Cyfrowej diagnostyce obrazowej dedykowany jest RIS (Radiological Information System), czyli radiologiczny system informacyjny. Grupuje on w sobie tzw. moduł zleceń medycznych i obsługi pacjentów z archiwizacją i transmisją obrazów. Ta druga składowa RIS to PACS, czyli Picture Archiving and Communication System.

Z otwartego źródła

PACS - skrótowo rzecz ujmując - służy nie tylko do ekonomicznego składowania danych, ale także szybkiego wyszukiwania obrazów wynikających z zastosowania badania obrazowego przy równoczesnym dostępie w wielu miejscach przy użyciu różnych metod; najczęściej z wykorzystaniem technologii Web.

PACS zastępuje tradycyjne rozwiązania, czyli magazynowanie klisz w jednym - z ograniczonym dostępem - miejscu, co przy nieporównywalnie tańszym składowaniu wynikowym cyfrowego zapisu czyni go ekonomicznie efektywniejszym.

Dzięki możliwości praktycznie nieograniczonego dostępu do danych możliwe jest ich wykorzystanie nie tylko w procesie leczenia w miejscu ich wytworzenia, ale także poza nim.

To z kolei otwiera możliwości wykorzystania urządzeń diagnostyki obrazowej w telemedycynie, czyli per saldo: optymalnego - z punktu widzenia ekonomiki - wykorzystania sprzętu medycznego.

System jest przystosowany do współpracy z innymi informatycznymi narzędziami wspomagającymi działanie jednostki (jednostek) ochrony zdrowia, w tym oczywiście z HIS, czyli szpitalnym systemem informatycznym.

PACS można mieć za darmo, bowiem w internecie są rozwiązania oparte na otwartym kodzie źródłowym. Dla przykładu OpenSource PACS używa Instytut Women’s Health (University College London) do składowania i transmisji obrazów USG. Swoich użytkowników ma również Cdmedic PACS Web. Wszelako darmowe aplikacje mają również i słabe strony: przede wszystkim brak pomocy technicznej oraz brak gwarancji, że będą w przyszłości rozwijane.

W tej sytuacji sprawdza się teza, że najdroższymi inwestycjami są te, w które się najmniej zainwestowało. Nic więc dziwnego, że generalnie produkty z "PACS" w nazwie są rozwiązaniami komercyjnymi autorstwa producentów sprzętu służącego diagnostyce obrazowej oraz niezależnych, ale nastawionych na zysk, dostawców oprogramowania.

Integracja

Jednym z płatnych rozwiązań służących archiwizacji obrazów i ich przesyłania jest Kodak Carestream PACS autorstwa Carestream Health Inc. To jeden z liderów specjalizujących się w systemach obrazowania dla medycyny oraz rozwiązaniach informatycznych jej dedykowanych.

Firma powstała w 2007 r. po tym, jak kanadyjska Onex Corporation przejęła dział medyczny powszechnie znanej Eastman Kodak Company. CHI działa w 150 krajach, w tym i w Polsce.

Twórcy Kodak Carestream PACS zapewniają, że integruje się on praktycznie każdym systemem RIS lub HIS dzięki otwartej architekturze wykorzystującej standardy, takie jak DICOM i HL-7.

"Takie ścisłe połączenie tworzy również środowisko pracy radiologa ze zsynchronizowanym pulpitem, który łączy dane z laboratorium klinicznego, historię tekstów na temat pacjenta oraz informacje o obrazach medycznych. Funkcje rozpoznawania głosu, transkrypcji online i identyfikacji biometrycznych ułatwiają i usprawniają proces raportowania.

Elektroniczne raporty, zwane w skrócie e-raportami, łączą raporty RIS z najważniejszymi obrazami i danymi z analizy, które mogą być automatycznie dystrybuowane do lekarzy kierujących za pośrednictwem stron WWW, e-maili i CD/DVD z funkcją automatycznego odtwarzania - po uruchomieniu komputera - z płyty. Efektem takiego rozwiązania jest szybsza i lepsza opieka nad pacjentami oraz usprawniona komunikacja radiologów z lekarzami" - informuje firma w swoich materiałach.

Europa naszym wzorem

Bez RIS/PACS telemedycyna byłaby mocno zubożona. Na świecie, a w Polsce w szczególności, telemedycyna kojarzona jest roboczo z pojęciem "teleradiologia".

I nic dziwnego, skoro ponad miliard procedur rocznie na świecie (według Medtech Insight) wykonywanych jest z udziałem systemów obrazowego diagnozowania pacjenta. Dość powiedzieć, że średnio 2 z 5 wizyt pacjentów w USA są związane z wykonaniem diagnostyki obrazowej. USA to jednak inna bajka. Polska raczej chciałaby nadążyć za Europą. Jak tu RIS/PACS wpływają na rozwój telemedycyny?

Carestream Health Inc. stworzył w Szkocji krajowy system PACS, w ramach którego połączono 39 szpitali. W tym roku rząd francuski wyraził zgodę "na przechowywanie medycznych danych osobowych, tym samym jest to pierwsza firma obrazowania medycznego, która otrzymała takie akredytacje we Francji". Taka decyzja w praktyce umożliwia oferowanie i wdrażanie usług teleradiologicznych i długookresowej archiwizacji danych.

PACS to sieć. Taką tworzy CHI w jednym z największych belgijskich szpitali - UZ Gent (6 tys. zatrudnionych, ponad tysiąc łóżek, ponad sto tysięcy rocznie wykonywanych procedur medycznych).

Tu PACS połączy wszystkie oddziały tego szpitala w jedno archiwum kliniczne.

Ułatwiona będzie praca administracyjna działu IT. Zredukowane zostaną koszty przez udostępnienie użytkownikom wielopoziomowej hurtowni danych, uwzględniającej obowiązujące standardy branżowe.

- Rozpoczęliśmy ten projekt od pięciu oddziałów pilotowych i bazując na nich, umożliwiliśmy wszystkim 40 oddziałom dostęp do archiwum danych klinicznych CDA (Clinical Data Archive). Archiwum daje jeden punkt dostępu do obrazów klinicznych i innych danych medycznych zgromadzonych w systemie, włączając m.in. obrazy, sekwencje wideo, wyniki laboratoryjne i biopsji - wyjaśnia Karolina Koprowska z Carestream Health Polska.

W oparciu o wspomniany projekt UZ Gent tworzy wyjątkowy model opieki zdrowotnej. Będąc w sieci z dwunastoma innymi szpitalami i - jak każde z jej "oczek" - korzystając z dostępu do platformy technologicznej, ma możliwość bezpiecznej wymiany informacji i obrazów nieograniczonej lokalizacją geograficzną.

Opłata według licznika

Trochę zamieszania w branży wywołała - obowiązująca od 21 marca 2010 r. - reguła 16. załącznika do dyrektywy UE o konieczności klasyfikacji wyrobów medycznych w klasie II a do rejestracji diagnostycznych obrazów rentgenowskich.

Były wątpliwości, czy klasyfikacji podlega również PACS. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wyjaśnił jednak, że klasyfikacja ta "nie dotyczy systemów, które służą przekazywaniu i archiwizacji danych medycznych", a takim jest PACS. To - mówiąc lapidarnie - ułatwia wprowadzanie do obiegu rozwiązań open source, bo nie wydłuża drogi od twórcy do użytkownika.

- Rozwiązania lokalne często budowane są na bazie oprogramowania open source przez grupy informatyków i rozwijane podczas kilku-kilkunastu wdrożeń. Często specyficzne funkcjonalności są "dopisywane" w trakcie wdrożenia i dopiero w czasie użytkowania dopracowywane.

Zawsze istnieje ryzyko, że firma, która oferuje takie rozwiązanie, z różnych powodów po kilku latach nie będzie mogła dalej go supportować - zauważa Karolina Koprowska.

Z drugiej strony rozwiązania komercyjne kosztują, co przy finansowej mizerii krajowej ochrony zdrowia - ze szczególnym uwzględnieniem jej publicznej części - jest czynnikiem mocno determinującym chęci i możliwości.

To uwarunkowanie zdaje się czynić atrakcyjnymi te rozwiązania, w których użytkownik płaci za ich wykorzystanie niejako według licznika. Taką ofertę ma, między innymi, Carestream. Usługa eHealth PACS umożliwia płacenie wyłącznie za wykorzystanie systemu bez konieczności inwestowania w sprzęt, oprogramowanie, serwis itd. Funkcjonuje ona w układzie Fee-for-Use (opłata za wykorzystanie). Każdy kij ma jednak dwa końce.

I dlatego, co przyznają w Carestream, na rozwiązania dużych międzynarodowych korporacji bezpośrednio konkurujących z tą firmą stać niewielu krajowych klientów.

W Polsce produktu kanadyjskiej firmy z polskim przedstawicielstwem używają (jak na razie) dwa szpitale: warszawski Carolina Medical Center - prywatny szpital specjalizujący się w urazach sportowych - oraz specjalizujący się przede wszystkim w ortopedii Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Adama Grucy w Otwocku.

Biblioteki taśmowe

Konkurencja na polskim rynku jest silna. Dość przytoczyć tylko dwa przykłady: Agfa HealthCare i UHC.

Agfa realizuje potężny projekt połączenia dziesięciu (na razie) dolnośląskich szpitali w węzeł teleradiologiczny klasy, rzec można, międzynarodowej. Andrzej Wieczorek, dyrektor handlowy Agfy HealthCore, powiedział nam: - Jeżeli bierzemy pod uwagę stronę techniczną, to system umożliwia polskim użytkownikom dostęp do rozwiązań teleinformatycznych na najwyższym światowym poziomie, z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanych narzędzi i oprogramowania diagnostycznego. Co szczególnie warte podkreślenia - dzięki wyposażeniu wszystkich jednostek w biblioteki taśmowe o pojemności 9,6 TB - system zapewnia automatyczny dostęp do poprzednich badań obrazowych i opisów danego pacjenta, zgromadzonych zarówno w lokalnym systemie archiwizacji IMPAX, jak i systemach innych jednostek podłączonych do systemu teleradiologii - teraz i w przyszłości.

Lubelska spółka UHC w materii teleradiologii na gruncie polskim ma już wieloletnie doświadczenie. Nic więc dziwnego, że z powodzeniem prowadzi Centralny Węzeł Teleradiologiczny (CWT).

- Dzięki zaawansowanym metodom kompresji pliku cyfrowe badanie RTG może zostać przesłane w ciągu 0,4 minuty, badanie tomografii komputerowej w ciągu 2,4 minuty - przy przepustowości łącza 5 MB - tłumaczył nam Waldemar Grudzień, prezes UHC. - Z CWT korzysta już siedem ośrodków opisujących badania i 17 zlecających.

Będzie większy popyt

Gracze z rynku informatyki dedykowanej do obsługi diagnostyki obrazowej liczą, że popyt zwiększy się w związku z zapowiadaną, ustawową informatyzacją ochrony zdrowia.

- W jej ramach planowane jest tworzenie platform służących do zbierania danych medycznych. Rozwiązania, takie jak nasz SuperPACS, który integruje i umożliwia wymianę danych z rozwiązań różnych producentów, idealnie wpisują się w projekt rządowy - uważa Karolina Koprowska.

Podobny punkt widzenia mają inni dostawcy oprogramowania. Ostateczna decyzja, które narzędzie zostanie wybrane z bogatej oferty, należy do klienta. I jak zwykle wybór będzie determinowany nie tyle przez markę produktu, ale także przez możliwości finansowe zainteresowanego.

Niestety.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum