Cywilne lotnictwo sanitarne działało w Polsce od lat 50., jednak nigdy wcześniej nie spełniało takiej roli jak ta, którą zaczął wypełniać LPR. Wręcz anegdotycznie brzmią dzisiaj opowieści o samolotowych przewozach kuracjuszy z... sanatoriów, jeszcze na początku lat 90.

- Zdarzały się takie loty - przyznaje Janusz Roguski. I tłumaczy: - To wynikało z przepisów i obowiązków, jakie ciążyły na wojewódzkich kolumnach transportu sanitarnego, którym wtedy podlegało lotnictwo sanitarne. Skoro ludzi trzeba było rozwieźć do domów, bo im się to należało, to takie loty wykonywano. Karetek by nie wystarczyło...

W Szczecinie potrafili

Lotnictwo ze znakiem czerwonego krzyża realizowało wtedy prawie wyłącznie loty transportowe, zwykle pomiędzy szpitalami.

Ponieważ każdy regionalny wojewódzki zespół lotnictwa sanitarnego działał samodzielnie, brakowało koordynacji.

Zdarzały się sytuacje, w których jedna maszyna leciała z miasta A do miasta B, a dokładnie w tym samym czasie inna - w przeciwną stronę.

Jednak już od 1994 roku z bazy w Szczecinie-Dąbiu piloci i lekarze latali do wypadków. - Było to możliwe dlatego, że kolumna transportu sanitarnego, której podlegaliśmy, miała umowę z PZU na transporty pacjentów z zagranicy. Na tym zarabialiśmy, a pieniądze były przeznaczane na działalność ratowniczą - opowiada Janusz Roguski, który udowadniał wówczas, że i polskim śmigłowcem Mi-2 można wykonywać cywilne zadania ratownicze, lądując na polu czy na drodze obok miejsca zdarzenia.

W latach 90. szczeciński zespół był bodaj jedynym, który codziennie dyżurował w gotowości do lotu ratowniczego. Przez gotowość należy rozumieć m.in. to, że na miejscu, razem z pilotem, czekał na wezwanie lekarz. W innych miastach, poza Krakowem, gdzie stacja pogotowia była tuż obok bazy, lekarz był dowożony na wezwanie karetką na sygnale. Tracono wiele minut. - Po prostu lekarz przesiadał się z karetki do śmigłowca, przekładano z ambulansu sprzęt reanimacyjny i lecieliśmy - wspominają tamte początki piloci.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.