To nie bajka, to działa

Autor: Piotr Stefaniak • • 24 czerwca 2008 12:39

Aukcje elektroniczne przynoszą średnio 19% oszczędności, ale w służbie zdrowia trzeba do nich przekonać ludzi i zmienić system

Przychodzi czarodziej do ministra zdrowia i mówi: "Pokażę panu, gdzie leżą ukryte pieniądze".
Minister, człowiek racjonalny, mówi, że sam już posiadł tę trudną wiedzę.
Dokręci śrubę importerom leków.
Obetnie administracji. Nie da lekarzom tego, czego się spodziewają. Nie dołoży dużo do leczenia uzdrowiskowego. "I tak wygospodaruję kilkaset milionów złotych". Smutny czarodziej na to: "A ja myślałem, że chciałby się pan pochylić nad kilkoma miliardami".
Z początkiem marca 2004 roku weszło w życie nowe Prawo zamówień publicznych (PZP). Znalazły się w nim przepisy o możliwości stosowania aukcji elektronicznych jako metody organizacji przetargów i zakupów. Jednakże PZP wprowadziło też ograniczenia, które mocno zawęziły stosowanie e-aukcji. Można je było realizować tylko przy dostawach, ale bez usług i prac budowlanych, do kwoty 60 000 euro.
- Nie było klimatu do popularyzacji aukcji internetowych, choć do maja br. zorganizowaliśmy ich ponad 20 - mówi Krzysztof Zalewski, pełnomocnik zarządu ds. projektów e-administracji w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
W końcu maja tego roku znowelizowano PZP i zniesiono wszelkie ograniczenia na stosowanie e-procurementu w przetargach i zakupach. Aukcje nie są już osobnym trybem postępowania przetargowego, a kryterium oceny nie musi być wyłącznie cena, ale "parametr punktowy". Jednak liczba e-aukcji nie wzrosła.
Tymczasem z dotychczasowych przetargów internetowych płyną jasne wnioski. Najbardziej przemawiają liczby o oszczędnościach, jakie uzyskują nabywcy.
W 20 aukcjach PPP (platforma internetowa należąca do Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych) dla sektora administracji publicznej, przeprowadzonych w okresie marzec 2004 - maj 2006, średnio startowało 4,6 dostawców. Efektem aukcji była średnia redukcja ceny zakupu o 19,8%.
Oszczędności, w kosztach procesowych, uzyskują także dostawcy.
- Startuję rocznie w 600-800 przetargach publicznych - wyznał przedstawiciel dużej hurtowni medycznej. - Składanie wersji papierowych ofert kosztuje mnie od 2,5 do 3 mln złotych rocznie i wiele godzin pracy.
W e-aukcji koszty sprowadzają się do kilku procent tamtych wydatków.

Nie da się ustawić

Nie ma tu cudów i magii. Metoda działania jest skuteczna, dlatego że aukcja elektroniczna opiera się na zasadzie odwróconej licytacji, czyli przebijania cen w dół. Może wygrać tylko jeden oferent i - w przeciwieństwie do tradycyjnych przetargów "papierowych" - nie ma celu i sposobności, aby "ustawić" wynik z innymi dostawcami. Aukcja odbywa się w czasie rzeczywistym (on line), w ściśle określonym czasie, np. 30 minut, na oczach zainteresowanych stron. Odpadają pomówienia o zmowę urzędnika z dostawcą. Konkurenci autentycznie walczą na niższe oferty. Bywa też, że sam oferent zbija swoje ceny, w ten sposób przebijając ofertę konkurencji, nim ta zostanie wysłana.
- Wielkość oszczędności zależy od kilku czynników, ale najważniejsze to przedmiot aukcji, czyli jego dostępność, liczba dostawców oraz cena wyjściowa - mówi Krzysztof Zalewski.
Cena wyjściowa musi być realna.
Na przykład taka, jaka była poniesiona ostatnio na podobny zakup, ale nie zaniżona, gdyż to zniechęca licytujących.
Skuteczność e-aukcji polega też na tym, że szansę ich wygrania mają nie tylko dostawcy o silnej pozycji rynkowej, ale także małe i średnie przedsiębiorstwa.

Jaskółki w sektorze

Minęło 2,5 roku od wejścia w życie znowelizowanego Prawa zamówień publicznych i możliwości przeprowadzania e-aukcji, nim zorganizowano ją po raz pierwszy - w połowie października br.
- w sektorze ochrony zdrowia.
- Kupowaliśmy defibrylatory. Pierwotna oferta opiewała na 115 tys. złotych, ale po aukcji obniżyliśmy koszt zakupu do 88,9 tys. zł, czyli prawie o 23% - wylicza Bogdan Pacek, kierownik sekcji zamówień publicznych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Wymienia same jej zalety, nie widzi minusów. Wdrożenie systemu organizacji zakupów nie wymagało żadnych inwestycji. Aukcja elektroniczna była w pewnym sensie dogrywką do postępowania "papierowego". Bez większego trudu zgłosiło się trzech oferentów, co jest wymogiem ustawowym do prawidłowego przeprowadzenia aukcji, każdy posiadał elektroniczny podpis uwierzytelniony kwalifikowanym certyfikatem.
Aukcję w Krakowie zorganizowała firma Soldea. Przetarg odbył się także na jej serwerze. - Promujemy aukcje internetowe w sektorze ochrony zdrowia, dlatego w Szpitalu Uniwersyteckim przeprowadzimy łącznie trzy postępowania aukcyjne gratis - mówi Waldemar Borowski, współwłaściciel Soldea.
W końcu listopada szpital będzie kupował podczas e-aukcji rozruszniki serca, a w końcu grudnia - leki ogólnodostępne.

Oferenci i rynek

W Polsce odbywa się rocznie około 1 miliona przetargów. Organizuje je 55 tys. podmiotów, które są zobowiązane przez ustawę PZP do zakupów tylko w tej formie. Dotychczas odbyło się niewiele przetargów i aukcji internetowych. Czy jest się czym przejmować? Tak. Ponieważ budżet państwa oraz jego dysponenci nie korzystają z ewidentnych oszczędności. Ponadto 1 czerwca 2005 roku Komisja Europejska przyjęła inicjatywę i 2010 (Europejskie Społeczeństwo Informacyjne w roku 2010), która stawia sobie za cel rozwój gospodarczy i zwiększanie miejsc pracy w sektorze związanym ze społeczeństwem informacyjnym.
Zaleca ona także, aby w końcu dekady połowa przetargów sektora publicznego w krajach członkowskich była realizowana w drodze elektronicznej.
Dotrzymanie przez Polskę terminu zaleceń inicjatywy i 2010 już jest nierealne.
Jawne zakupy elektroniczne natrafiają na opór, w postaci przyzwyczajeń dyrektorów i szefów odpowiedzialnych za realizację zamówień. Tak uważa Bogdan Pacek; podobne doświadczenia mają przedstawiciele firm obsługujących e-zakupy, szczególnie z sektora medycznego.
- Od dwóch lat zachęcamy dyrektorów szpitali do wzięcia udziału w e-przetargach.
Dotychczas bezowocnie - mówi Waldemar Borowski.
Lech Wendołowski, współwłaściciel Soldea, przyznaje, że do maja 2006 r. nie było miejsca na zakupy szpitalne, bo one zazwyczaj przekraczały 60 tys. euro.
Pewnym problemem są też małe "moce przerobowe". Działają w zasadzie tylko trzy platformy internetowe, obsługujące aukcje i licytacje elektroniczne sektora publicznego.
PPP świadczy usługi głównie dla centralnej administracji. Elektroniczna Platforma Przetargowa, własność Soldea, obsługuje potrzeby administracji terenowej. Do firmy Market Planet (spółki-córki Telekomunikacji Polskiej) należy Portal Informacji Przetargowej oraz platforma komunikacji on line dla komisji przetargowej. Świadczy ona usługi korporacjom.
Optymiści mówią, że gdy będzie popyt, to jak grzyby po deszczu wyrosną nowe platformy i zaspokoi się popyt.

Morał

Rocznie NFZ wydaje na zakupy leków i artykułów opatrunkowych prawie 10 mld złotych. Gdyby w pierwszym roku "powszechnych" zakupów w drodze elektronicznej nabyto tylko 25%, a stopa oszczędności wyniosła 19%, to można by zaoszczędzić 500 mln złotych.
W wariancie optymistycznym - kwota ta może wynieść co najmniej 1 mld złotych rocznie. Podobnej skali oszczędności, podobną drogą, mogą uzyskać szpitale i ZOZ-y.
Jest jednak jeszcze jeden czynnik, którego nie przewidział nawet czarodziej.
Systemowy. Koszty leków czy aparatury liczą się do ceny kontraktu. Czy w interesie szpitala leży zbijanie kosztów zakupów? Dlatego zapewne minister zdrowia nie wierzy w e-bajki.

Słowniczek

  • e-przetargi - przeprowadzenie przetargu publicznego drogą elektroniczną. Procedura postępowania jest taka sama, jak w przypadku tradycyjnego przetargu.
    Różnica polega na tym, że cała komunikacja, a w szczególności składanie oferty, odbywa się elektronicznie.
  • e-aukcje - opierają się na mechanizmie odwróconej licytacji.

Wyselekcjonowani i sprawdzeni dostawcy logują się do systemu i w odpowiedzi na cenę wyjściową oferują coraz niższe ceny, aż do określonego przez nich progu opłacalności. Zarówno nabywca, jak i dostawcy mają możliwość obserwowania przebiegu aukcji i pojawiających się ofert w czasie rzeczywistym, co znacznie wpływa na ich konkurencyjność.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum