To nasz wspólny sukces: od portiera do dyrektora

Autor: Katarzyna Rożko • • 16 grudnia 2011 14:18


- Szpital był naszą własnością w tym sensie, że mieliśmy zapewnioną pracę i nie musieliśmy się niczego obawiać. Również prywatyzacji.

Postawiłem sobie zadanie, że nikt nie może stracić pracy. I tak się stało.

Zasady pracy i płacy pozostały takie same. Ludzie nam zaufali. Świetnie przygotowana, doświadczona kadra tego szpitala to jest handicap tego szpitala.

Wprowadzaliśmy wiele nowoczesnych metod leczenia, a to też trzyma dobrych fachowców przy miejscu pracy. Są zadowoleni, że robią coś nowego, że mają dostęp do bardzo dobrego sprzętu, że czas pobytu pacjenta w szpitalu przy zabiegach onkologicznych skrócił się do 7-8 dni, tymczasem w innych szpitalach to wciąż 3 tygodnie. To jest przecież sens naszej pracy.

- Jednak przejęcie szpitala przez spółkę pracowniczą nie udało się.

- W miejsce spółki pracowniczej powstała spółka akcyjna, ponieważ zespół pracowników nie był już w stanie przygotować wymaganych zabezpieczeń bankowych. W tamtych czasach wzrosły one dramatycznie i były poza zasięgiem lekarzy.

Miasto ostatecznie wróciło do koncepcji wydzierżawienia szpitala.

Firmą, która wygrała przetarg i w 2010 r. sprywatyzowała szpital, jest spółka akcyjna MED Holding. Wydzierżawiła lecznicę na 25 lat, wykupiła wyposażenie i sprzęt medyczny za 2,7 mln zł. Przejęła także w wieczyste użytkowanie część działki, na której powstał już nowy budynek szpitala.

Cena za działkę wyniosła 2 mln zł. W 99% udziałowcami spółki są osoby spoza branży medycznej.

- Czy zmiana z udziałowców lekarzy na osoby spoza branży wpłynęła w jakiś sposób na prywatyzację szpitala lub jego obecny kształt?

- Szpital im. Michałowskiego jest placówką specyficzną, jednoimienną.

Przeprowadzenie wielu działań jest u nas łatwiejsze niż w szpitalach, które mają wiele oddziałów i jedne z nich są bardziej dochodowe, inne wymagają więcej nakładów. Tu jest constans. Nakłady, zyski, wszystko łatwo obliczyć.

Mimo tego trudno, po tak krótkim czasie, ocenić wpływ tej zmiany na obecny kształt spółki. Na pewno koncepcja dotycząca szpitala od samego początku jest taka sama. Zależało nam na poprawie jakości leczenia i wiedzieliśmy, że można to zrobić tylko w formie NZOZ-u.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum