To najtrudniejsze decyzje

Autor: AK • • 29 lipca 2011 09:00

Uporczywa terapia u dzieci to chyba jedno z najtrudniejszych zagadnień z zakresu etyki lekarskiej. Czy wtedy, gdy nie ma już nadziei na wyleczenie, walczyć do końca, o każdą chwilę życia dziecka, czy może pozwolić mu spokojnie odejść? Ostatnio pojawiły się wytyczne dla neonatologów i pediatrów opracowane przez ekspertów, które mają pomóc lekarzom podjąć świadomą, właściwą decyzję, kiedy zaprzestać leczenia śmiertelnie chorego bądź niezdolnego do życia dziecka.

prof. Jan Hartman, bioetyk, kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Postęp medycyny stwarza więcej problemów bioetycznych


Wytyczne Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego dotyczące uporczywej terapii u dzieci mówią, aby nie reanimować śmiertelnie chorego dziecka za wszelką cenę, dać mu umrzeć w spokoju, w komfortowych warunkach. Chodzi tu głównie o to, aby w sytuacjach, kiedy nie ma już szansy na poprawę zdrowia, decydować się na opiekę hospicyjną. Zgadzam się z tym co do zasady, ale uważam, że nie jest to absolutny dogmat; nie można więc wykluczać powrotu dziecka z hospicjum na oddział intensywnej terapii.

Prawie równolegle z wytycznymi w pediatrii weszły wytyczne w neonatologii. Wytyczne dla neonatologów mają pomóc lekarzom w decyzji o podejmowaniu bądź rezygnacji z resuscytacji noworodka.

Nie zawsze należy podejmować resuscytację, aby przedłużyć życie. Trzeba pamiętać, że celem medycyny jest nie tylko przedłużanie życia, ale także niesienie ulgi w cierpieniu.

Przedłużenie życia o tydzień w cierpieniu raczej nie jest wartością. Medycyna nie powinna być walką o każdy dzień życia. Czasami potrzeba decyzji, która pozwoli dziecku umrzeć w spokoju. Jednak zawsze decyzja należy do lekarza.

Lekarzom potrzebne są rekomendacje, aby mieli komfort podejmowania takich decyzji.

Uporczywa terapia to problem, który występuje częściej w przypadku śmiertelnie chorych dzieci niż w przypadku śmiertelnie chorych dorosłych. Dręczenie umierających dzieci jest niewątpliwie większym problemem. Jednak w środowisku medycznym coraz częściej absolutna waleczność o życie jest źle postrzegana. Niestety, czasami mamy do czynienia ze swoistym sportem, rywalizacją - np. kto uratuje młodszego wcześniaka?

W związku z postępującym rozwojem medycyny lekarze mają coraz więcej problemów bioetycznych. Kodeks Etyki Lekarskiej jest niewystarczający, lekarzom potrzebna jest wiedza, jak postępować w różnych drażliwych sytuacjach.

prof. Alicja Chybicka, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego

Dzieci chcą umierać w domu


Trzeba pamiętać, że dla lekarza nie ma trudniejszej decyzji, niż poddanie się i przekazanie pacjenta opiece paliatywnej. Od 30 lat pracuję w onkologii, jednak do tej pory nie znoszę momentu, kiedy wiem, że już nic więcej nie da się zrobić.

Jednak trzeba pamiętać, że umierające dzieci chcą być w swoim domu, nie w szpitalu.

Chcą być razem ze swoimi bliskimi, w swoim pokoju, mieć obok siebie swojego zwierzaka.

To, że dziecko jest w domu, nie oznacza, że nie ma odpowiedniej opieki; ta opieka się zmienia, pozwala dziecku przejść przez umieranie...

Zawsze próbujemy zastosować wszelkie dostępne metody leczenia, jednak przychodzi taki moment, kiedy już nic nie możemy zrobić.

Oczywiście decyzji o zaniechaniu terapii nie można podjąć wbrew rodzicom. Dlatego bardzo ważna jest rozmowa lekarza z rodzicami dziecka śmiertelnie chorego. Odpowiednia, ciepła i fachowa rozmowa, wyjaśnienie sytuacji sprawiają, że rodzice zwykle godzą się na opiekę paliatywną.

Jako Polskie Towarzystwo Pediatryczne włączyliśmy się w stworzenie wytycznych dotyczących uporczywej terapii śmiertelnie chorych dzieci, ponieważ wiemy, że jest to duży problem. Nadal wiele dzieci umiera w szpitalach.

Rozwój medycyny nie zwiększa liczby problemów bioetycznych, on raczej przesuwa granicę, moment, kiedy nie jesteśmy w stanie już nic zrobić dla dziecka. Dzięki rozwojowi medycyny wyleczalność nowotworów u dzieci, w ciągu wielu lat, wzrosła z 15% do 80%. Pojawiło się wiele nowych leków.

Medycyna rozwija się w galopującym tempie. Ludzie żyją dłużej, ale zawsze odchodzą. Jako lekarze mamy tylko więcej możliwości do wykorzystania...

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum